kard. Stefan Wyszyński (XXVI): Matka – na straży Wolności

0
130

„Nieliczne są narody, które tak hojnie obdarzyły kobietę-matkę, jak właśnie Naród polski. Nie jest to puste słowo: matka w Polsce była i jest świętością. Jest to owoc kultury katolickiej i wspaniałych wartości narodowych. (…) Nie masz narodu, w którym matka byłaby otoczona taką czcią i chwałą, jak w Polsce”. Oby te piękne słowa Prymasa Tysiąclecia na zawsze pozostały prawdą życia Polaków.

Od kobiety-matki tak wiele zależy w rodzinie, w miejscu zamieszkania i pracy. Świadomość godności kobiety ma wielkie znaczenie w życiu społecznym i narodowym. Aby uchronić się od współczesnych zagrożeń w tej dziedzinie, trzeba wracać do planu Boga, który stworzył mężczyznę i niewiastę. Ta odmienność nie oznacza niższości czy podrzędności. Prymas Wyszyński uczył: „Człowiek – mężczyzna i kobieta – zrównany jest w myśli Bożej w swej istocie, osobowości, wartości, godności, we wspólnym przeznaczeniu”. Podkreślał równocześnie wielki Boży sens tej odmienności: „Zróżnicowanie to właściwe jest naturze ludzkiej. Bóg sam jest autorem tych odmiennych właściwości i cech. Jednak w istocie swej zadanie tych dwojga – mężczyzny i kobiety – jest wspólne, choć w różny sposób realizowane. I każde z nich wnosi w życie rodziny ludzkiej własne elementy, które się przedziwnie harmonizują”. Odmienność właściwości kobiety i mężczyzny nie prowadzi do przeciwstawienia, ale do uzupełnienia, do wzajemnej zależności, a nawet konieczności. Świat nie może być tylko męski, albo tylko kobiecy.

Najbardziej zaszczytnym powołaniem kobiety jest macierzyństwo – zarówno fizyczne, jak i duchowe. Prymas Tysiąclecia miał wielką miłość do swojej matki, która zmarła, gdy był jeszcze dzieckiem. W Zapiskach więziennych, w 45. Rocznicę śmierci swojej matki, pozostawił takie świadectwo: „Dziękuję Ci Ojcze – Dawco Życia – za [jej] drogie ramiona, którymi okazywałeś mi Twoją słodką Opatrzność i dobroć. Z ich pomocą nosiłeś mnie w mej dziecięcej nieudolności. Te ręce podtrzymywały od upadków, te palce ocierały łzy moje, podawały pokarm, służyły w każdej potrzebie. Niech będą uczczone Twoje Ojcowskie ramiona – w dłoniach mej matki. Dziś niech stanie ona przed Tronem Twoim i niech będzie moją orędowniczką. Tyle razy w życiu polecała mnie w modlitwach swoich Tobie, Ojcze. Ty znasz mękę matek tej ziemi, boś ją zwiastował Ewie. Dziś nagradzaj tę mękę podjętą, by wypełnić Twój Ojcowski plan – przekazywania życia. Niech moja Matka raz jeszcze przemówi do Ciebie, Ojcze, w sprawie owocu żywota swego”.

Jako wzór dla każdej kobiety ukazywał prymas Wyszyński Maryję, Matkę Chrystusa i Jego Pomocnicę w życiu i w godzinie śmierci. „I wy musicie być wierne, jako Ona. Matce nigdy nie wolno opuścić dziecka. Żonie nigdy nie wolno opuścić męża. Zgodnie z odwiecznym planem Boga – „uczyńmy pomoc” – musicie znajdować wyjście nawet wtedy, gdy już zda się – nie ma rozwiązań. Musicie widzieć promyk nadziei, gdy już wszystkich opuści nadzieja. Wam nie wolno uciekać z placu boju! To nie leży w waszym charakterze, (…) jest niezgodne z waszym powołaniem. Wy musicie trwać do końca. Pomoże wam Matka Chrystusowa, która dała z siebie najwięcej i dochowała wierności do końca. Naśladujcie Ją! Niech Ta, która jest prawzorem Kościoła, będzie również waszym wzorem, siłą i mocą. Niech nigdy ostre słowo nie wychodzi z ust waszych. Nie płaćcie złem za zło. Nie odwzajemniajcie się zagniewaną twarzą za czyjś zły humor. Więcej zrobicie pogodą i życzliwym uśmiechem, wyrozumiałością, cierpliwością i spokojem, aniżeli najwymowniej przedstawianą racją, popartą wieloma argumentami”.

We współczesnej zmaterializowanej kulturze nic nie zastąpi serca – serca matki. „Dzisiaj świat kobiet przeżywa ogromną ewolucję. Coraz więcej mamy kobiet z dyplomami akademickimi, wyspecjalizowanych, oddających kulturze światowej wielką przysługę, dzięki właściwościom duszy kobiecej, jakimi są: subtelność, wnikliwość, sumienność. Ale człowiekowi współczesnemu potrzeba przede wszystkim serca! Najbardziej dyplomowana matka, ale bez serca nie potrafi wychowywać dzieci, nie spełni swych zadań rodzinnych. Młodemu pokoleniu – przyszłości Narodu, potrzebne jest serce matki”.

Z niepokojem sygnalizował Prymas Tysiąclecia neopogańskie spojrzenie na kobietę, jako przedmiot użycia. Jest to oderwanie od myśli Bożej.
Prowadzi do seksualizmu, demoralizacji, eksponowania ciała kobiety, jako obiektu pożądania. Próbuje się oderwać kobietę od wiary w Boga i od jej macierzyńskiej misji. Organizuje się manifestacje pod przewrotnym hasłem „obrony kobiety” – Przed kim? – Przed dzieckiem! To ma być wolność i nowoczesność. Tak wygląda ideał kobiety „wyzwolonej” – oderwanej od Boga, pozbawionej daru macierzyństwa i godności człowieka.

Matko najczystsza – otocz opieką wszystkie kobiety i dziewczęta, aby były ostoją wiary i ciepła matczynej miłości. Powierzamy Ci słowa Milenijnego Aktu Oddania:
Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska (…). Oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej. (…) Przyjmij naszą ufność, umocnij ją w sercach naszych i złóż przed Obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.