Słowo na 33. niedzielę: Za wolność naszą i waszą [ks. Stanisław]

Bóg stworzył świat w czasie i razem z czasem. Czas kosmiczny, czas świata jest, trwa i trwa jako Boże stworzenie. W tym czasie Bóg stworzył ludzi darowując im, czyli nam, czas historyczny. Czas świata ma swój początek i koniec. Niebo i ziemia u kresu czasu przemienią się w nowe niebo i nową ziemię w wieczności. Czas historyczny, ludzki, podobnie do czasu kosmicznego, też ma swoje wieczne spełnienie.

Człowiek stworzony w czasie, będzie istniał wiecznie, powołany do miłości i mocą Bożej miłości stworzony, może i powinien w miłość Bożą uwierzyć, miłość przyjąć, na miłość darowaną odpowiedzieć. Ma też drugą możliwość – miłość odrzucić mocą złej wolnej woli. Założeniem i warunkiem miłości jest wolność spełniona w prawdzie albo w zakłamaniu samo-zniewolenia.

Użytek z wolności uczyniony przeciwko miłości i prawdzie niszczy samą wolność, istota wolna wpada w pułapkę zniewolenia. Bóg darowuje ludziom miłość, prawdę, życie i wolność. Sam Bóg stał się dla ludzi darem w Osobie Syna Bożego, wcielonego w ludzką naturę i postać. Osobista i społeczna historia życia ludzi stworzonych na obraz wiecznego Boga, zależy od woli dobrej albo złej zawartej w odpowiedzi na Boże pytanie: czy chcesz, czy chcecie wspólnoty ze Mną? Ta odpowiedź urzeczywistnia się w postaci „tak” albo „nie”, powiedzianego Bogu życiem, myślą, słowami i postępowaniem.

Człowiek czyniąc użytek z rozumu i wolnej woli, określa siebie poprzez myśli, słowa i czyny, wypełnione albo zaniechane, dobre albo złe. Samo rozróżnienie dobra i zła w ludzkiej naturze i powołaniu bywa na mocy poglądów i upodobań w myśl dyktatury relatywizmu kwestionowane i odrzucane, sprowadzane do pomysłów i decyzji odnoszących się jakoś do praw i ustaw stanowionych przez ludzi w częściowej zgodzie albo niezgodzie z prawem Bożym, naturalnym, powszechnym.

W historii i czasie ludzkiego życia zawiera się możliwość zepsucia i naprawy, odwrócenia się od Boga i nawrócenia. U kresu czasów nastąpi sąd mocą Bożej sprawiedliwości. Ostateczny wyrok dosięgnie wszystkich ludzi. Na mocy woli Boga sprawiedliwość poprzedzona jest miłosierdziem, możliwością usprawiedliwienia, przywrócenia utraconej przez zło sprawiedliwości. Grzechy z istoty przeciwne miłości, dobru i prawdzie mogą być przebaczone dzięki nieskończonemu Bożemu miłosierdziu darowanemu nam przez Chrystusa w sakramentach i nauce Kościoła. Odejście od Kościoła jako wspólnoty Nowego Przymierza z Bogiem, a zarazem mistycznego Ciała Chrystusa, jest jednocześnie zerwaniem więzi miłości z Jezusem Chrystusem, który Kościół założył i w Kościele żyje trwając we wspólnocie z ludźmi Kościoła jako Bóg z nami.

Dokąd trwa ludzkie życie, można do Kościoła wrócić. Różne formy odstępstwa od wiary w Boga i Kościół, wymagają różnych form nawrócenia indywidualnego lub zbiorowego, osobistego lub publicznego. Nie wystarczy prywatnie się nawrócić, gdy zło grzechu popełniane było publicznie i narzucane innym w różnej skali – edukacji, kultury, władzy, państwa, systemów politycznych oraz ideologii.

Kościelny rok liturgiczny zmierza ku końcowi dopełniony obchodzoną 25 listopada uroczystością Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, będącą widzialnym potwierdzeniem Bożej, zwycięskiej sprawiedliwości. Natomiast odniesieniem zwycięstwa w porządku miłosierdzia byłoby uznanie i ogłoszenie przez ludzkie władze w Polsce Chrystusa jako Króla naszej ziemskiej Ojczyzny.

Powszechność modlitwy różańcowej w Polsce i za granicami, poprzez granice budzi nadzieję na odwrócenie i zaniechanie dążeń zwolenników rozwiązań globalistycznych, totalitarnych, antypaństwowych i antynarodowych ku współtworzeniu królestwa Chrystusa i Maryi Matki w Polsce i na świecie.

Polskie przysłowie „Bez Boga ani do proga” wzywa do przekroczenia progu nadziei w pokornym zrozumieniu własnych ograniczeń i bezsilności przykrywanych hasłami w stylu „któż jak my”, zamiast posłuszeństwa zawartego w słowach „Któż jak Bóg”.

Zniewalające Polskę ograniczenia i fałszywe decyzje uzależnienia się od różnych czynników zagranicznych, popieranych bezmyślnie lub przewrotnie przez totalną opozycję zdrady, mogą być pokonane dzięki pomocy w świetle z nieba, bez której ziemia gubi się we mgle i ciemności.

Doraźny sukces nie jest tożsamy z trwałym zwycięstwem, którego pragnie dla nas Bóg wskazując środki skutecznie do celu prowadzące.

Z pokornego posłuszeństwa wobec Boga, wobec Chrystusa Króla, pragnącego sprawy ojczyste wziąć w swoje ręce za naszą zgodą, wynikają: odwaga, mądrość i wierność.

Niebo i ziemia przeminą ale moje słowa nie przeminą”, mówi Jezus w Ewangelii niedzielnej 18 listopada (Mk 13,31). Dwa dni wcześniej wspominamy Najświętszą Maryję Pannę Ostrobramską – Matkę Miłosierdzia. Jej wstawiennictwu powierzmy dobro dziejące się w Polsce. Przemijajmy więc ku dobrej przemianie, możliwej dzięki wierności Chrystusowi, gdy ludzka moc i niemoc łączy się z wszechmocą Bożą.

Ks. bp lubelski Stefan Wyszyński napisał w liście pasterskim na Adwent roku 1946: „Chrześcijaństwo jest błogosławieństwem świata wyzwalającym go z zastoju i śpiączki. Dopiero na progu odstępstwa od Boga, pogaństwa, zaczyna się prawdziwe wstecznictwo. Bez Kościoła nie zdoła nikt uratować człowieka z poniżenia wieku dzisiejszego”.

Postępujmy więc w światłości Pana.

ks. Stanisław Małkowski

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz