Nowy, wielokulturowy świat. Rybińska w „Sieci”: Według ONZ migranci wyleczą świat, w tym Polskę, z kulturowych i religijnych przesądów

0
2083
[bsa_pro_ad_space id=5]

Światowy Pakt w sprawie Migracji (Global Compact for Safe and Orderly Migration – GCM), uzgodniony przez 192 państwa członkowskie ONZ, to wysoce zideologizowany dokument, który przedstawia masową migrację, w tym zarobkową, jako zjawisko „nieuniknione”. Pod umową zawartą w lipcu br. podpisała się także Polska – pisze Aleksandra Rybińska w najnowszym numerze tygodnia „Sieci”.

[bsa_pro_ad_space id=8]

Autorka materiału, pisze że dokument jest wyrazem „kapitulacji” wobec zjawiska masowej migracji.

Głosi on, że migracja to zjawisko globalne, któremu nie da się zapobiec, ani chroniąc granice, ani inwestując miliardy w pomoc rozwojową. A ponieważ jest nieuniknione, to należy potraktować je jako szansę. Migrantom nie wolno mówić „nie” – można rozmawiać jedynie o tym, jak ich zagospodarować.

Aleksandra Rybińska zauważa, że nie wszyscy ten pakt podpiszą, a ci którzy to zrobią, zaczynają i tak prowadzić inna politykę migracyjną niż wynika z dokumentu.

GCM ma zostać przyjęty w grudniu podczas szczytu ONZ w Marrakeszu. Stany Zjednoczone wycofały się jednak z paktu, a w ich ślad poszły Czechy i Węgry. Sprzeciw Waszyngtonu oraz zaostrzenie polityk migracyjnych w wielu państwach członkowskich ONZ stawia praktyczne zastosowanie paktu pod znakiem zapytania.

Autorka podaje widoczne przykłady zaostrzenia polityki krajów, które dokument mają podpisać.

Jak zauważają eksperci, wydźwięk dokumentu ONZ jest sprzeczny z trendami w polityce migracyjnej większości krajów docelowych migracji na Zachodzie. Jak przekonuje J. Kevin Appleby z Centrum Studiów nad Migracją w Nowym Jorku, może to oznaczać, że „uzgodnienia zawarte w pakcie nigdy nie zostaną zastosowane w praktyce”. „Malta i Włochy bezlitośnie ściągają (ścigają – przyp. PP) nie tylko przemytników ludzi, lecz także NGO-sy wyławiające migrantów z morza. Francja zaostrzyła ostatnio przepisy migracyjne i wydłużyła areszt deportacyjny dla migrantów. Niemcy dyskutują o stworzeniu zamkniętych centrów deportacyjnych przy swoich granicach.

Publicystka „Sieci” dziwi się postawie polskiego rządu, który podpisał dokument ONZ.

Wynika z niego bowiem jednoznacznie, że takie społeczeństwa jak polskie, czyli homogeniczne etnicznie i religijnie, to relikt przeszłości i wyraz zacofania. Coś, co wcześniej czy później powinno zniknąć pod presją migracyjną. W skrócie: migranci wyleczą świat, w tym Polskę, z kulturowych i religijnych przesądów. Wydaje się to zupełnie sprzeczne z dotychczasową linią rządu (fakty mówią co innego, linki poniżej). A w przeciwieństwie do unijnej polityki relokacji uchodźców według kwot wystąpienie z paktu ONZ nie niosłoby z sobą żadnych poważnych konsekwencji – ani politycznych, ani gospodarczych. A tak powstaje wrażenie, że Polska podziela pogląd wyłaniający się z dokumentu, że masowej, nielegalnej migracji nie da się zapobiec, a obcy, bez względu na ich kulturowe tło, zawsze wzbogacają społeczeństwa, które ich przyjmują.

Za: wpolityce.pl

Fot. Polskie Radio

Zobacz również:

[Kresy.pl] Były pracownik Urzędu ds. Cudzoziemców: PiS kłamie – rząd zupełnie nie kontroluje imigracji do Polski.

 

Ks. prof. Chrostowski: Bierze się słowa Jezusa i interpretuje przez pryzmat korzyści politycznych

[bsa_pro_ad_space id=4]