kard. Stefan Wyszyński (XI): Na straży życia – na straży wolności

0
101

Dziękując Bogu za odzyskanie niepodległości, czynimy jednocześnie rachunek sumienia, aby odważnie zmierzyć się z obciążającymi nas winami. Szczególnie trzeba nam błagać o wybaczenie dramatycznego grzechu wymordowania ponad 30 mln dzieci w łonach polskich matek. Krew tych dzieci woła o Boże Miłosierdzie.

Każda aborcja jest jakąś konkretną niewolą, najpierw człowieka, a potem społeczeństwa i narodu. W roku 1956 zostało w Polsce ustanowione prawo aborcji bez ograniczeń. Prymas Tysiąclecia protestował przeciwko temu bezprawiu, ostrzegał, wołał o opamiętanie. Przypominał z całą mocą, że prawo do życia jest nienaruszalnym prawem naturalnym. Pogwałcenie tego prawa jest grzechem przeciwko Bogu i przeciwko człowieczeństwu. Nawiązując do rozmowy z posłami katolickimi mówił: „W Parlamencie podczas debat nad ustawą, która takim sromem okryła Naród polski, powiedziano: ponieważ jestem katolikiem głosuję przeciwko ustawie. To było powiedziane za dużo. To nie było właściwe ustawienie problemu. Wystarczyło powiedzieć: ponieważ jestem człowiekiem, głosuję przeciwko ustawie”.

Z całą mocą ksiądz Prymas podkreślał, że prawo do decydowania o życiu człowieka ma jedynie Bóg – Dawca tego nieskończonego daru. „Wartość życia ludzkiego jest suwerenną domeną Boga, bo Bóg unosi się nad życiem ludzkim i jego przeznaczeniem. A wiec ani rodzina, ani społeczeństwo nie mają prawa przekreślać życia czy pozwalać komukolwiek na przekreślanie go, bo prawo do życia jest wyższego rzędu. Stąd wnioski: życie człowieka nienarodzonego jest zawsze nietykalne i prawnik nie ma tytułów, aby tym życiem wprost dysponować. Każde tak zwane prawo, które daje komukolwiek możliwość dysponowania i przesądzania o ludzkim życiu, jest bezprawiem. Każdy czyn, który zmierza wprost do zniszczenia i przekreślenia prawa człowieka do życia – jest zwykłą zbrodnią. Władza publiczna nie ma więc takiego prawa! Gdyby ktokolwiek i komukolwiek dał takie prawo, nie wolno z takiego «prawa» korzystać. Korzystanie z takiego prawa byłoby zamachem na podstawowe prawo człowieka i bezpieczeństwo społeczne”.

Nie milkł głos Prymasa Polski. Mówił prawdę, ostrzegał, prosił, ukazywał, jakie skutki dla życia Narodu ma ten samobójczy lęk przed dzieckiem. Niszczenie życia nienarodzonych nazywał „klęską narodową”. „Miejmy litość sami nad sobą, aby nie zastępować woli życia w naturze ludzkiej, podstępnym knowaniem przeciwko [dzieciom] wezwanym przez Stwórcę do życia. Miejmy litość nad naszym Narodem, któremu trzeba nowych pokoleń, jeśli ma się ostać na ziemi wyzwolonej z rąk najeźdźców. Chciejmy patrzeć w przyszłość naszych dziejów, których może nie być, gdy dziś nie narodzą się przyszłe pokolenia”. Dopiero gdy przyrost naturalny spadł poniżej zera, przyszło opamiętanie. A wcześniej pytał z niepokojem Prymas Tysiąclecia: „Dokąd idziemy? Dokąd zaprowadzi nas to ułatwione życie? Czy jesteśmy wszyscy w jakimś obłędzie, że samochcąc pędzimy i ciągniemy za sobą Naród w przepaść bez życia. Dokąd idziemy?”.

Aborcja godzi nie tylko w dziecko, ale także w matkę, uderzając w jej człowieczeństwo. Kardynał Wyszyński mówił: „Współczesnej matce tłumaczy się kłamliwie, że kształtujące się w niej życie to «najeźdźca» jakiś, «napastnik niesprawiedliwy». Wmawia się w nią, że ma ona prawo bronić się przed tym napastnikiem. A wreszcie – o zgrozo – daje się jej «prawo», którego nie ma nikt, nawet najbardziej niesprawiedliwy prokurator – godzenia w życie! Według kodeksów prawa karnego dopiero w długiej i uciążliwej procedurze można orzec: «winien jest śmierci». A tu bez wyroku jedna wola człowieka – może chwilowo udręczonego, biednego czy chorego – skazuje na śmierć! Pytamy się, jakim prawem? Dlaczego powszechne i podstawowe prawo do życia: «Nie zabijaj » ma tu być zawieszone?”.

Spadający przyrost naturalny nazywał Prymas Tysiąclecia klęską dla narodu. Upominał się o politykę prorodzinną, o dowartościowanie zadania kobiety jako matki, o zapłatę rodzinną. W Jasnogórskich Ślubach Narodu przyrzekaliśmy: „Walczyć będziemy w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść aniżeli zadać śmierć bezbronnym. Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu”.

Dziękujmy Bogu za łaskę opamiętania. W roku 1993 odwołano ustawę aborcji na życzenie. Nadal jednak trwa zmaganie o całkowitą ochronę życia ludzkiego. Bardzo ważnym krokiem obrony bytu narodu jest polityka prorodzinna, w tym ustawa 500+. Prężnie działają Ruchy Obrony Życia. Z Jasnej Góry rozchodzi się na całą Polskę „Dzieło Duchowej Adopcji dziecka poczętego”. Miliony Polek i Polaków podejmują bezinteresownie tę modlitwę. Broniąc życia, bronimy bytu, wolności i przyszłości Ojczyzny.

Matko Dobrej Rady – naucz nas zawsze wybierać życie i otaczać troskliwą miłością bezbronne dzieci poczęte.

Ponawiamy dzisiaj przed Tobą Milenijny Akt Oddania:

Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska (…). Oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej. (…) Przyjmij naszą ufność, umocnij ją w sercach naszych i złóż przed Obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.