Stulecie powstania Komitetu Narodowego Polski w Paryżu i o Błękitnej Armii gen. Hallera

Jacek Kędzierski

Tekst ukazał się w numerze 6-7/2017 Polityki Polskiej.

Lato roku 1917. Cóż ważnego wtedy się wydarzyło? Z wiadomościowej relacji wynika że wtedy powstała Błękitna Armia generała Hallera. Jakaś grupa ludzi zorganizowała 23 lipca 2017 obchody stulecia powstania tej formacji. W obchodach uczestniczył min. Macierewicz, a rozpoczęła je msza św. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Bardzo mnie ta informacja zdziwiła albowiem wiedziałem dotychczas, że dzień 22 lipca i jego okolice obfituje w historyczne rocznice, ale o tej którą świętowano pod auspicjami macierewiczowego MON-u nie słyszałem. Natomiast przypadała w tych dnia inna, również setna rocznica, no ale o niej zapomniano. Również dziwi mnie ustanowienie przez Senat RP roku bieżącego Rokiem generała Józefa Hallera.

Piłsudski do więzienia.

Zacznijmy od tego, że w tamtym czasie, dokładnie w nocy z 21 na 22 lipca odwieczny wróg narodu polskiego – Niemcy aresztowali niejakiego Józefa Piłsudskiego, brygadiera, a na on czas ministra wojskowości przy Tymczasowej Radzie Stanu. Piłsudski wraz z Sosnkowskim zostali osadzeni w Magdeburgu, a I Brygada Legionów w Szczypiornie. To ponoć wtedy żołnierz z nazwiska nieznany, wieziony pociągiem do Kalisza ułożył do melodii zasłyszanej w Kielcach na koncercie strażackiej orkiestry dętej, słowa znanej piosenki ”My, Pierwsza Brygada”. Swój żal ujął w bardzo gorzkich słowach o tym, że ‘skończyły się dni kołatania… ” Dziś, piosenka ta jest Hymnem Wojska Polskiego, a tamte gorzkie słowa zostały usunięte. Istotnie, coś wtedy na ziemiach Polskich umarło, coś się skończyło. Umarła koncepcja Piłsudskiego oparcia “sprawy polskiej” o Austro-Węgry, a ta rachityczna monarchia stawała się wasalem kaiserowskich Niemiec. Widząc co się dzieje Piłsudski wywołuje kryzys przysięgowy, czyli odmawia podporządkowania się gen. Besselerowi, co kończy się jego aresztowaniem i uwięzieniem w Magdeburgu.

Pozostawiono część Legionów z II Brygadą pod dowództwem Józefa Hallera, nazywając je Polskim Korpusem Posiłkowym ale i z nią Niemcy nie obchodzili się łaskawie. Zaś, kiedy po pokoju brzeskim w lutym 1918r. zamiary Niemiec wobec Polski stały się jasne Hallerczycy pod Rarańczą przebili się przez front austriacki i połączyli się walczącymi po stronie rosyjskiej II korpusem. 7 kwietnia 1918 Józef Haller otrzymał nominację na stopień generała. Bił sie tam również I korpus pod dowództwem Dowbora -Muśnickiego. Dopiero wiosną 1918, po rozbiciu tych formacji przez wojska niemieckie Józef Haller korzystając z cywilnego ubrania, pod przybranym nazwiskiem (Mazowiecki) uniknął niewoli niemieckiej. Przez Karelię i Murmańsk, dnia 13 lipca 1918r. przedostał się do Francji.

W kraju, tj. na terenie Kongresówki wojska polskiego praktycznie nie było, idea legionowa legła w gruzy, a ci, ktorzy nie zostali aresztowani przeszli do konspiracji i działali w ramach zakonspirowanej, bo zakazanej przez niemieckiego okupanta POW. W Łodzi takim działaczem był Bolesław Fichna.

Gdyby Piłsudski był jedynym ośrodkiem wojskowym i politycznym na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości, sprawa polska w wielkiej wojnie miałaby się tragicznie. Na szczęście dla narodu polskiego tak nie było.

Tymczasem w Paryżu…

Po rozkładzie Rosji w następstwie rewolucji lutowej Dmowski porzucił myśl odbudowy Polski w oparciu o to mocarstwo. Wcześniej miał ku temu powody, aczkolwiek jego entuzjazm wobec carskiego imperium malał wraz z klęskami jakie jego wojska ponosiły w walce z Niemcami i Austro-Węgrami. Jeszcze w orędziu na nowy rok 1917 car Mikołaj ll wspomniał, że walczyć trzeba także i po to, by bratni naród polski odzyskał wolność. Niestety, w Rosji nastąpiła rewolucja… Biała Rosja, porewolucyjna nie dostrzegała konieczności powstania niepodległego państwa polskiego. Widzieli ją bolszewicy ale to mała pociecha, bo w ich oczach miało być ono czerwoną republiką…

Dmowski wyjechał na zachód jeszcze w 1915r. i po krótkim okresie pobytu w Lozannie przeniósł się do Paryża. Tu, władze Francji na sprawę polską patrzyły przychylnie, aczkolwiek z rezerwą, by nie zrażać do siebie sojusznika. Zmiana nastąpiła po upadku caratu, a po przewrocie bolszewickim zyskały w tym zakresie pełną swobodę działań.

4 czerwca 1917r. prezydent Republiki Raymond Poincaré, za podszeptem Romana Dmowskiego wydał dekret zezwalający na tworzenie we Francji autonomicznej armii polskiej, bo zasilanej przez Polaków z francuskiej Polonii oraz wyszukanych w alianckich obozach jenieckich, ale pod dowództwem Francuzów – naczelnym dowódcą był gen. Louis Archinard. Formacje te stopniowo rozrastały się, początkowo licząc w sumie po kilkuset oficerów i tyluż żołnierzy. W miesiąc później w obozie Sillé-le-Guillaume (region Loary) powstały pierwsze polskie oddziały, a 8 stycznia 1918 roku utworzono dwubatalionowy 1 Pułk Strzelców Polskich (dowódca płk Jasieński). Podlegały one do zakończenia Wielkiej Wojny Naczelnemu Dowództwu Sił Sprzymierzonych. W czerwcu 1918r. wręczono polskim pułkom sztandary ufundowane przez Paryż, Nancy, Verdun i Belfort.

15 sierpnia 1917r.

Nadszedł wreszcie wielki dzień w historii Polski, dzień w którym wykonano wielki krok ku niepodległości. Sto lat temu, 15 sierpnia 1917r. w Lozannie Roman Dmowski utworzył Komitet Narodowy Polski, którego siedzibą był Paryż. Przywódcami byli: Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski, Erazm Piltz, Stanisław Kozicki, Marian Seyda, Maurycy Zamoyski oraz Jan Emanuel Rozwadowski – sekretarz KNP.

Zadaniami Komitetu Narodowego Polski były:

  • kierowanie i reprezentowanie polityki polskiej wobec państw Ententy,
  • kierownictwo sprawami politycznymi armii polskiej we Francji oraz moralna i materialna nad nią opieka,
  • opieka konsularna nad Polakami przebywającymi w państwach Ententy.

Był to wówczas jedyny reprezentant narodu polskiego wobec państw sprzymierzonych. W kolejnych miesiącach 1917 roku został przez nie uznany i praktycznie był namiastką polskiego rządu na emigracji. Swoje przedstawicielstwa posiadał w Belgii, Italii, Szwecji, Brazylii, Wlk. Brytanii, USA.

Roman Dmowski z wojskowością niewiele miał wspólnego ale wiedział, że w przyszłość wojsko będzie gwarantem polskiej niepodległości. Dlatego też i w programie KNP znalazł się postulat budowania armii polskiej. Komitet otacza żołnierzy pieczą, nie tylko materialną, ale i duchową. Prowadzi wśród żołnierzy akcje uświadamiające i podnoszące morale, mające na celu np. zapobieżeniu dezercjom i ucieczkom za linię frontu, zwłaszcza przez byłych żołnierzy armii pruskiej, czy też Austro-Węgier. Układa rotę przysięgi następującej treści: “Przysięgam przed Panem Bogiem Wszechmogącym, w Trójcy Świętej Jedynym, na wierność Ojczyźnie mojej, Polsce, jednej i niepodzielnej. Przysięgam, iż gotów jestem życie oddać za świętą sprawę jej zjednoczenia i wyzwolenia, bronić sztandaru mego do ostatniej kropli krwi, dochować karności i posłuszeństwa mojej zwierzchności wojskowej, a w całym postępowaniu moim strzec honoru żołnierza polskiego. Tak mi, Panie Boże, dopomóż.”

Naczelny Dowódca Wojsk Polskich

Wkrótce po przybyciu do Paryża, 17 lipca 1918 roku gen. Józef Haller zostaje członkiem Komitetu Narodowego Polskiego, który podejmował działania mające na celu całkowite przejęcie politycznej kontroli nad polskim wojskiem tworzony we Francji. Na mocy porozumienia z rządem Francji Komitet Narodowy Polski uzyskał 28 września 1918 roku pełną kontrolę polityczną nad Armią. Wskutek porozumienia została ona uznana za „jedyną, samodzielną, sojuszniczą i współwalczącą armię polską” (armee autonome alliee et belligerante sous un commandement polonais unique). Dnia 4 października 1918 KNP powierzył generałowi Józefowi Hallerowi formalne dowództwo nad formującą się armią polską. Od tej daty możemy mówić o istnieniu Błękitnej Armii Gen. Józefa Hallera. Obejmując dowództwo generał Józef Haller 6 października 1918 złożył przysięgę nastepujacej treści:

“Przysięgam przed Panem Bogiem Wszechmogącym w Trójcy Świętej Jedynym na wierność Ojczyźnie mojej, Polsce Jednej i Niepodzielnej. Przysięgam, iż gotów jestem oddać życie za świętą sprawę Jej Zjednoczenia i Niepodległości, bronić sztandaru narodowego i honoru oręża polskiego do ostatniej kropli krwi, dbać o dobro powierzonych mi żołnierzy, strzec karność wojska. Przysięgam, że złożone w moje ręce Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich wedle najlepszej wiary, sumienia i honoru wojskowego dla dobra Narodu Polskiego i wyzwolenia Ojczyzny sprawować będę. Tak mi Panie Boże dopomóż.”

Błękitna Armia gen. Hallera walczyła na froncie zachodnim w Wogezach, a Armistycjum z 11 listopada nie zatrzymało procesu jej dalszego formowania. Jej stan liczebny wraz zaliczonymi do niej jednostkami przebywającymi na terenie Rosji przekroczył 70 tysięcy żołnierzy. Składała się nie tylko z piechoty ale i dywizji lotniczych, jednostem pancernych, oraz szwoleżerów. Taką armią Polska nie dysponowała od niepamiętnych czasów.

Z przyjaznej Francji do Polski

8 kwietnia gen. Foch wydał rozkaz dotyczący porządku i dat wyjazdu poszczególnych formacji do Polski.

Na 14 kwietnia wyznaczono wyjazd kwatery głównej gen. Hallera, 1 dywizji, oddziałów lotniczych, na 22 kwietnia: 2 dywizji, na 6 maja: 3 dywizji, na 13 maja: 6 dywizji, a na 3 czerwca: 7 dywizji. Za I Korpusem wysłano też żywność na 8 dni dla 50000 ludzi i 10000 koni. Granicę Polski generał Haller przekroczył w nocy z 19 na 20 kwietnia 1919roku, o czym depeszował Piłsudskiemu z Leszna. Dalej, przez Kalisz i Łódź dotarł do Warszawy. Nie było czasu na odpoczynek. Do obsadzenia była wschodnia ściana Rzeczpospolitej.

Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski przywitał generała Józefa Hallera depeszą: “Przyjemnie mi było w świeżo zdobytym Wilnie z zachodniego końca Polski otrzymać od Generała depeszę o Jego przyjeździe do kraju. Proszę w moim imieniu wyrazić podwładnym Mu oficerom i żołnierzom moją radość z przybycia ich do Ojczyzny i pewność, że, jak każdy prawy żołnierz polski, osłonią zwycięsko zagrożone granice kraju.”

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz