Przejawy rosyjskiej Realpolitik

prof. Stanisław Bieleń

 

Twórcą terminu Realpolitik był Ludwig August von Rochau, niemiecki pisarz i polityk XIX wieku, zaś propagatorem Otto von Bismarck. Trwająca obecnie moda na stosowanie tego terminu kieruje uwagę w stronę faktycznie uprawianej polityki, odwołującej się raczej do siły niż ideałów, zasad czy moralności. Liczy się cel pojmowany w wymiernych kategoriach, nie zaś postępowanie oparte na ideologicznych założeniach, prawie czy legalności. Termin ten kojarzy się pejoratywnie i często jest przywoływany w kontekście makiawelizmu (stosowania technik nagannych z punktu widzenia etyki i moralności). W encyklopedii niemieckiej Der Grosse Brockhaus Realpolitik to „polityka możliwości”, która nie jest identyczna ani z czystą „polityką interesów” (Interessenpolitik), ani z pozbawioną skrupułów „polityką siły” (Machtpolitik). Oznacza dopasowywanie politycznych celów do realnych okoliczności, rezygnację z przekonań na rzecz pewnych konieczności.

„Politykę realną” prowadziły i prowadzą różne mocarstwa. Klasycznym przykładem stosowania się do reguł Realpolitik była polityka Anglii, a następnie Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy często rezygnowali z przekonań na rzecz pewnych konieczności, podporządkowując się regułom balance of power, w myśl dewizy Henryka VIII – cui adhereo, praeest (he whom I aid, conquers – zwycięży ten, do kogo przyłączę się). Kierując się mądrością, że „Anglia nie ma ani wiecznych wrogów, ani wiecznych przyjaciół, ma jedynie wieczne interesy”, politycy brytyjscy zasłużyli sobie w oczach Francuzów na miano „perfidnego Albionu”. Wspominana z niechęcią brytyjska polityka appeasement wobec Hitlera miała w sobie wiele z Realpolitik. Trzeba było bowiem czasu na dokończenie własnego procesu zbrojeń, o czym mało kto dzisiaj pamięta.

Stany Zjednoczone w okresie „zimnej wojny” wspierały wiele krwawych dyktatur, o ile były one antykomunistyczne. Dotyczyło to zwłaszcza reżimów latynoamerykańskich. Realpolitik wiązano z polityką Henry’ego Kissingera  w administracji Richarda Nixona, który odrzucał założenia doktrynalne czy etyczne na rzecz praktycznego poszukiwania kompromisu między wielkimi mocarstwami (na przykład normalizacja stosunków z ChRL niezależnie od opozycji wobec komunizmu i doktryny powstrzymywania). Realpolitik nastawiona jest przede wszystkim na skuteczne zaspokajanie interesów kosztem kompromisów ideologicznych. Także obecnie Amerykanie często wspierają reżimy autorytarne za cenę zabezpieczenia stabilności regionalnej czy lojalności sojuszniczej (na przykład Arabia Saudyjska czy Pakistan). Stosunkowo przychylnym okiem spoglądają na współczesne Chiny, licząc się przede wszystkim z ich potęgą gospodarczą, a pomijając milczeniem charakter reżimu wewnętrznego. USA realizują także swoją Realpolitik wobec państw poradzieckich. Są gotowe wspierać wszelkie reżimy polityczne, także niedemokratyczne, jeśli tylko są antyrosyjskie.

 

Dalsza część artykułu dostępna w nr.9 Polityki Polskiej.

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz