[bsa_pro_ad_space id=5]
Nie mogę się nadziwić intensywności i zaangażowania polskiej publicystyki wszelkiej maści po ostatnim „pręcie po klatce”, który nam zaprezentował nasz dozgonnie oddany przyjaciel Wołodymyr Zełenski.
[bsa_pro_ad_space id=8]
Jest „oczywistą oczywistością”, że chodzi o zwykłą CHAMSKĄ, PRYMITYWNĄ PROWOKACJĘ. Więc dlaczego skądinąd poważni ludzie wydają się nie zauważać tego aspektu? Nikt nie jest na tyle głupim, by nie wiedzieć z jakimi emocjami i reakcjami Polaków musi się liczyć po takiej decyzji, tak bezsensownej w kontekście działań wojennych. Nazwanie jakiejś tam jednostki imieniem bandery nie spowoduje, że każdy z żołnierzy tej jednostki stanie się nagle robocopem lub Herkulesem. Więc jaki cel mógł mieć ten AKTOR robiąc to?
A „nasi intelektualiści” jak sfora ogarów ujadając, zaciekle zdobywają kolejne Clickbaity, udając ( bo chyba nie są aż tacy głupi) że nie wiedzą o co chodzi.
To, czy odbiorą temu aktorzynie order czy nie, nie wpłynie na koszty i poziom naszego życia. Ani nie rozwiąże problemów finansowych lub gospodarczych Polski.
Kilka miesięcy temu w rozmowie z 40 letnim, byłym mieszkańcem Ukrainy zadałem pytanie; co on myśli o Putinie i Zełenskim? Odpowiedź z jego ust zdziwiła mnie szczególnie. Nie sądziłem, że ktoś urodzony na Ukrainie może tak myśleć. Przepraszam, ale nie doceniłem człowieka. Odpowiedź brzmiała; Putin, Zełenski i chłopcy z Wall Street grają w jednej drużynie.
Patrząc z takiej perspektywy łatwiej jest zrozumieć z pozoru idiotyczne decyzje czy poczynania pewnej grupy tzw polityków. Jakoś zapominamy często, że żyjemy w epoce aktorów. Mniej lub bardziej wybitnych, ale AKTORÓW.
Reagan, Trump, Zełenski, już nie wspominając o takich dwóch co ukradli księżyc. Nie zajmował bym się zbytnio tym co oni mówią i robią. Bardziej interesują mnie postacie scenarzystów.
Nie tak dawno temu byliśmy w Polsce oburzeni, że zasypują nas produktami „rolnopodobnymi” z Ukrainy. Media przedstawiały to tak, by efekt „pręta po klatce” pozostał w pamięci w postaci „ci źli Ukraińcy”. Tylko niewielu zwróciło uwagę na WŁAŚCICIELI tych towarów wprowadzanych na europejski rynek. To nie byli biedni rolnicy ukraińscy, pracujący w pocie czoła od rana do nocy.
To zachodnie koncerny, które w swym miłosierdziu zapragnęły zaoszczędzić nam pieniędzy sprzedając nam tanie towary. Oczywiście umknęło ich uwadze, że z jakością tych towarów nie do końca było wszystko tak jak być powinno, jak i, że takimi działaniami doprowadzają do bankructwa europejskich rolników. Ale kto by się przejmował takimi drobnostkami?
Biorąc pod uwagę fakt, że w samej tylko Polsce żyje obecnie kilka milionów ludzi pochodzących z Ukrainy a i reszta Europy też nie jest dużo gorsza pod tym względem, powstaje pytanie: kto tam jeszcze został? Kim są teraz własciciele tych milionów hektarów najlepszych czarnoziemów Europy? Kim są ci, którzy tam decydują o polityce i gospodarce? Kto czy co nimi powoduje?
Czy Ukraina jest jeszcze ukraińska?
Był taki ktoś w Polsce, kto twierdził, że Polska nie należy do Polaków. Może by go zapytać o Ukrainę skoro jest tak dobrze poinformowany?
Czy w tym kontekście nie powinniśmy zrewidować naszych pewnych wyobrażeń?
Czy nie powinniśmy się zastanowić nad tym co usiłuje się przykryć kolejną świecą dymną?
Dziwnym trafem nikt nie zauważa, że Rada Klimatyczna (IPCC) ONZ ODWOŁAŁA swoje katastroficzne prognozy (RCP 8.5) tej strasznej zmiany klimatu, mającej nas zabić…..
Prognozy, na podstawie których pozamykano kopalnie, wprowadzono idiotyczne strefy czystego transportu, nałożono na nas wszystkich podatki klimatyczne, wprowadzono przepisy budowlane zmuszające nas do wymiany źródeł ogrzewania, pakowania domów w styropian (tworząc znakomite warunki do rozwoju pleśni) czy wręcz wygaszono europejskie gospodarki przenosząc produkcję do Chin. I NA PODSTAWIE KTÓRYCH WYGASZANE OBECNIE JEST NASZE, EUROPEJSKIE ROLNICTWO.
Smoleńsk się wypalił, temat aborcji też już nie wywołuje wystarczająco wielu emocji więc co pozostało? Co nas jeszcze boli?
Co będzie następne? A co nam szykują i już zatwierdzili lub właśnie to robią?
Ostatnia dyskusja na temat tzw odbudowy Ukrainy, czyli kto kosztem wielu społeczeństw na tym zarobi, wymaga chyba szerszego omówienia.
Z jednej strony jesteśmy bombardowani wiadomościami o złym Putinie, który z pewnością nas zaatakuje. W związku z tym musimy się dozbroić (czytaj: dać zarobić NASZYM KOSZTEM koncernom zbrojeniowym) do roku 2030. Dlaczego ten zły Putin ma z tym atakiem czekać aż my się zdążymy dozbroić, nikt nie mówi. Ale może tak się umówili a wiemy przecież, że słowo polityka to świętość.
Więc Putin poczeka, aż postawimy na nogi milionowe armie w każdym z europejskich państw, zbudujemy milion czołgów i innych staroświeckich maszyn i wtedy nas zaatakuje. Prawdopodobnie dronami, co jak już wiemy z całkowitą pewnością wypróbował właśnie w Rumunii. Lub rakietami, które już wcześniej przećwiczył w Przewodowie. Ach, coś tam z tym było nie tak? Ale kto by to pamiętał?
No więc ustaliliśmy, że Putin nas zaatakuje. Ale jeśli to zrobi atomową bombką na choinkę to po co cokolwiek odbudowywać?
Czy może też się już umówili, że taką bombką to może jednak nie? Czy ktoś może mi pomóc w znalezieniu w tym logiki?
„Może to przez te nawozy sztuczne, możem był w szkole zbyt pilnym uczniem, może to wszystko przez te atomy” a może to przez ten C-19 lub te 15 poszczepiennych szczepionek, o które musiałem walczyć w kolejkach, że nie umiem teraz ani rozsądnie ani logicznie myśleć. I nawet hulajnogi nie dostałem.
Reasumując: musimy się zbroić bo będzie wojna. Czyli zniszczą wszystko co zniszczyć można. Ludzie? Przecież jest nas za dużo. Więc przynajmniej część do piachu. Kto na tym zarobi? Mniejsza z tym. Trzeba to wszystko odbudować. Ukrainę już dziś? Może poczekamy aż zły Putin zniszczy trochę więcej? Jakieś stoki narciarskie lub kilka dyskotek np. Po co odbudowywać to kilka razy? Kto na tym zarobi? Mniejsza z tym.
Chaos mentalny to też jeden z elementów wojny z nami. Poszukajmy tych, którzy na tym wszystkim korzystali i korzystają. Jak zawsze naszym kosztem.
CUI BONO.
[bsa_pro_ad_space id=4]







![Relacja z konferencji: Depopulacja Polski – jak przeciwdziałać? Szanse i zagrożenia dla przyszłych pokoleń Polaków [cz.II]](https://politykapolska.eu/wp-content/uploads/2026/05/Rodzina-5-osobowa_CzasDlaMilosci-100x70.png)
![Relacja z konferencji [cz.I]: Depopulacja Polski – jak przeciwdziałać? Szanse i zagrożenia dla przyszłych pokoleń Polaków](https://politykapolska.eu/wp-content/uploads/2026/04/depopulacja-Polski-plakat-1-FB-INSTA-100x70.png)










