Podstawy prawa i reguł wspołżycia w społeczeństwie.

0
27

Podstawy prawa i reguł wspołżycia w społeczeństwie. IMG 20240115 WA0000

[bsa_pro_ad_space id=8]

 

(j)Kiedy w Polsce ogłoszono tzw koniec tak zwanego komunizmu nikt z normalnych mieszkańców Polski, w swojej naiwności i nieświadomości nie
był w stanie zauważyć tego olbrzymiego oszustwa, które następowało.

 

 

Główni aktorzy tego przedsięwzięcia posiadali pełną kontrolę nad wszystkimi środkami przekazu. A te kilka osób, niezwiązanych z władzą, które ewentualnie wiedziały lub przynajmniej przypuszczały co się tak naprawdę dzieje, nie miały możliwości aby o tym powiadomić społeczeństwo.

Dzisiaj stan obecny Państwa Polskiego jest wynikiem tego oszustwa.

I wszelkie negatywne konsekwencje, z którymi teraz mamy do czynienia są
też jego wynikiem. Dla wielu z nas musi być już jasne, że zadłużanie kraju z jednoczesną likwidacją naszej własnej, polskiej gospodarki jest planem, który jest realizowany konsekwentnie i z premedytacją. To, że niektórzy przy tej okazji zbudowali sobie fortuny jest małym „odpryskiem” tego zjawiska. Ich „zyski” są niewspółmierne ze stratami, które poniósł Naród.

Z pewnością MOŻNA UDOWODNIĆ robiąc nawet zwykły audyt, złą wolę i zamiary mające podłoże kryminalne u osób, uczestniczących w tych procesach.
A jak to się ma zakończyć, widzimy już częściowo na przykładzie Grecji. Chodzi o PRZEJĘCIE WSZELKICH BOGACTW NATURALNYCH, INFRASTRUKTURY I MAJĄTKU NARODOWEGO.
A zobrazowanie tego, jak będzie potem wyglądało nasze życie pozostawiam Państwa wyobraźni.

 Powstaje pytanie; czy jeśli cały system prawny, gospodarczy, medialny i system obecnych wartości moralnych został oparty na oszustwie, to mamy go uznać za obowiązujący już „na wieki wieków”? I pozwolić tym, którzy okazali się najczęściej drobnymi oszustami lub pożytecznymi idiotami, w konsekwencji już zawsze wykorzystywać nasz kraj i naród?

Wróćmy teraz do tematu czynu i skutków, jak i konsekwencji dla obu stron. Tzn strony czynnej i biernej. Biernej czyli tej, która ponosi konsekwencje czynu.

Kilka przykładów z życia codziennego:

1.Czy jeśli np mężczyzna będący w związku małżeńskim, zatajając ten fakt wchodzi w nowy związek, to ma to moc prawną? I pozostając w dwóch związkach, jego stan prawny pozostaje w zgodzie z przepisami i systemem wartości w danym społeczeństwie?
2.Czy jeśli dwóch bandytów poprzez głosowanie (czyli w sposób demokratyczny) stwierdzi, że muszą kogoś zabić i zrobią to, to jest to wiążące dla reszty społeczeństwa? I powinno to pozostać bez kary?
3.Czy jeśli ci sami lub inni bandyci środkiem przymusu (np bronią lub szantażem) zmuszą też innych ludzi do zagłosowania na tak, w sprawie zabicia kogokolwiek, to jest to wiążące i akceptowalne dla całego społeczeństwa?
4.A co jeśli zmanipulują społeczeństwo do głosowania przy pomocy rozpowszechniania kłamstw (poprzez media, którymi są właścicielami) lub choćby zatajając fakty, mogące wpłynąć na wynik głosowania?
Znamy już wystarczająco dużo takich przypadków.

Ponoć prawo jest wiążące dla wszystkich. Jeśli ktoś chciałby argumentować, że przykłady dotyczą tylko jednostek a nie grup, to pytanie brzmi; czy jeśli kilka osób napadnie na bank i potem za zrabowane pieniądze kupią sobie posiadłość to ona już na zawsze należy do nich?
Z pewnością tak, o ile ten napad nie zostanie wyjaśniony.

 Jestem przekonany, że z takich założeń musimy wyjść biorąc pod uwagę umowy, które tzw władze polskie zawarły z podmiotami zagranicznymi. Z uwzględnieniem ewentualnych prowizji, o ile takie zaistniały.

Konsekwencjami tego oszustwa „założycielskiego” wewnątrz kraju zajmiemy się innym razem.

I tu prośba do wszystkich osób zajmujących się prawem w Polsce jak i też prawem międzynarodowym;

 Czy ewidentne oszustwa mogą (powinny być) być podstawą do budowania struktur społecznych i systemu prawnego? Czy jeśli tzw wybory demokratyczne rozstrzygane są przy pomocy manipulacji społeczeństwa, to jest to wiążące dla tego społeczeństwa? Ze wszystkimi konsekwencjami?

Pytania tego typu można mnożyć w nieskończoność. Proszę potraktować powyższe jako początek społecznej dyskusji. Ciekawe jest tylko to, czy znajdą się w Polsce osoby z wykształceniem prawniczym na tyle odważne, by podjąć ten temat?

Chciałbym tu pomóc w decyzji. W tych jak często krytykowanych Niemczech znaleźli się prawnicy, którzy ryzykując własną karierę i narażając się na konsekwencje takie, jak utrata prawa do  zawodu czy straty materialne, zaskarżyli wiele decyzji rządu niemieckiego. O dziwo znaleźli się też odważni sędziowie, którzy skargi te uznali za zasadne. Dzięki temu zostały ujawnione protokoły obciążające
rząd niemiecki. Z nich wynika jasno, że działano na szkodę narodu niemieckiego.

Drugim aspektem wartym dyskusji jest temat modelu życia, w którym, jak przewidują plany „panów świata” mamy żyć. Sztuczna inteligencja i robotyka, które w tej chwili są wprowadzane, ma według ich planów pozbawić pracy miliony ludzi. I zawód prawnika w obecnej formie przestanie istnieć.
Jest to zrozumiałe, bo sztuczna inteligencja, czyli zbiór niesamowitej ilości danych jest z pewnością szybsza (poprzez porównania), w weryfikacji i ocenie problemów prawnych niż przeciętny prawnik. Pod warunkiem, że algorytmy nią zarządzające są odpowiednio ustawione.

Więc Panie i Panowie prawnicy zastanówcie się proszę po czyjej stronie już teraz chcecie się opowiedzieć.

Ludzi czy oligarchicznych cwaniaczków?

[bsa_pro_ad_space id=4]