DNI UPOKARZANIA POLSKI – część I

0
31

Polska nie ma na arenie międzynarodowej dobrej prasy. Jej obraz kształtują obrzydliwe kłamstwa o wyssanym z mlekiem matki antysemityzmie, o polskich obozach śmierci, o sferach wolnych od LGBT. Taka jest stała narracja w światowych mediach. W takiej tonacji wypowiadają się politycy z Izraela, Unii Europejskiej (Parlament, Komisja, Niemcy, Francja, Holandia,…), Rosji, Białorusi,… Co szczególnie bulwersujące, że w takie działania wpisują się czynniki polskie. I to niekoniecznie faktycznie antypolska opozycja (partia białej flagi), lecz środowiska głoszące narrację godnościową, suwerennościową – Prezydent, Premier, Rząd,…

Taka narracja jest w przestrzeni publicznej obecna na co dzień. Jest jednak kilka specjalnych dni w roku kiedy taka jest ona z jednej strony zjadliwie głoszona, z drugiej stron szczególnie bolesna. Pierwszy z takich dni to:

17 WRZEŚNIA

17 września to w historii Polski konkretna data – to dzień sowieckiego najazdu w 1939 roku. Zarazem jest to w Polsce data symboliczna. Wymiennie z  23 sierpnia 1939 r. (Pakt Ribbentrop-Mołotow) symbolizuje IV Rozbiór Polski, którego kontrahentami byli: niemiecka III Rzesza, Związek Sowiecki i – niestety, ale taka jest prawda – Republika Litewska.

Symbolika ta nierzadko jest wykorzystywana do upokarzania Polski, do pokazania gdzie jest jej miejsce. Przy czym czynią to nie tylko faktyczni wrogowie Polski (Rosja, Białoruś), ale także jej oficjalni sprzymierzeńcy – strategiczni partnerzy (Ukraina, USA) i struktury których Polska jest członkiem (Parlament Europejski). Co więcej, czynimy tak my sami, czyli rząd Dobrej Zmiany w kolaboracji z Litwą.

DNI UPOKARZANIA POLSKI – część I 17 09 1939 Agresja sowiecka na Polske

Ale po kolei:

17 WRZEŚNIA – UPOKARZANIE PRZEZ WROGÓW

ROSJA:

– 17 grudnia 2019 r., podczas corocznej konferencji prasowej (ежегодная пресс-конференция) [1] Władimir Putin – „komentując wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej” oraz przywołując Pakt Ribbentrop-Mołotow, w tym jego tajne protokóły oraz Układ Monachijski – powiedział, „że wojska sowieckie wkroczyły do Polski [17 września 1939 roku – naviny.belsat] »po tym, jak polski rząd utracił kontrolę nad swoimi siłami zbrojnymi« ”. Była to radykalna zmiana dotychczasowego stanowiska Rosji, także prezydenta Władimira Putina, który swego czasu „mówił, że [agresja 17 września 1939 r. – ACH] to była absolutnie stalinowska zbrodnia”. [2] [3] *A/

– 19 czerwca 2020 r. prezydent Władimir Putin opublikował artykuł „75 lat wielkiego zwycięstwa: wspólna odpowiedzialność za historię i przyszłość” (75 лет Великой Победы: общая ответственность перед историей и будущим”). [4] Napisał w nim, m.in.: [5] *B/ „zatem tragedia, której doznała Polska obciąża sumienie ówczesnego kierownictwa polskiego, które przeszkodziło w zawarciu angielsko-francusko-radzieckiego sojuszu wojskowego i liczyło na wsparcie partnerów zachodnich, kładąc własny naród pod walec hitlerowskiej maszyny zniszczenia”.

Następnie oznajmił, że „wprowadzając rankiem 17 września wojskowe formacje Czerwonej Armii na tzw. wschodnie kresy” Związek Sowiecki nie miał wyjścia. „Oczywiście nie było innych opcji. W przeciwnym razie ryzyko dla ZSRR wzrosłoby wielokrotnie, skoro, powtarzam, stara radziecko-polska granica przebiegała tylko kilkadziesiąt kilometrów od Mińska i nieunikniona wojna z nazistami rozpoczęła by się dla naszego kraju na skrajnie niewygodnych pozycjach strategicznych.”

Ponadto zaakcentował umiarkowanie i łaskawość z jaka zostaliśmy tamtego września potraktowani przez Związek Sowiecki. Powiedział mianowicie: „we wrześniu 1939 roku władze radzieckie miały możliwość przesunąć zachodnie granice ZSRR jeszcze dalej na Zachód, nawet do Warszawy, ale postanowiono tego nie robić”.

BIAŁORUŚ:

Szczególnym podejściem w kwestii upokarzania Polski i Polaków emanuje Białoruś:

„W wielu białoruskich miastach są ulice nazwane na cześć 17 września, a w Głębokiem taką nazwę ma centralny plac.” [6] Co więcej, Dom Polski w Grodnie znajduje się, oczywiście nieprzypadkowo, na skrzyżowaniu ulic 17 Września i Feliksa (Edmundowicza) Dzierżyńskiego. [7]

– W 2021 r. reżym białoruski ustanowił nowe święto – Dzień Jedności Narodowej (Дзень народнага адзінства), który „będzie obchodzony na Białorusi 17 września. Odpowiedni dekret nr 206 został podpisany przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę, poinformowała służba prasowa białoruskiego lidera. Dokument wprowadza zmiany w rozporządzeniu nr 157 z 26 marca 1998 roku »O świętach państwowych, dniach świątecznych i uroczystych datach w Republice Białoruś«[6]

„Dekret o wprowadzeniu nowego święta państwowego Łukaszenka podpisał w czerwcu. »Dzień ten (17 września) stał się aktem historycznej sprawiedliwości w stosunku do narodu białoruskiego, podzielonego wbrew jego woli w 1921 r. zgodnie z warunkami traktatu ryskiego – i na zawsze zakorzenił się w narodowej tradycji historycznej« – podano wówczas w komunikacie cytowanym przez agencję BiełTa”. [8]

Święto to jest swoistym policzkiem dla Polski za to, że wspierała antyłukaszenkowską opozycję. Od razu w 2021 roku obchodzone było z wielką pompą. [8] W centralnych odchodach w Mińsku wziął udział Aleksander Łukaszenka. Wykorzystał je do zgłoszenia pretensji terytorialnych wobec Litwy i Polski mówiąc: „Białystok i Białostocczyzna to ziemie białoruskie” oraz „Wilno i ziemie wokół niego to też ziemie białoruskie”. Obchody na mniejszą skalę odbyły się w prawie wszystkich większych miastach Białorusi. W Baranowiczach otwarto nawet Muzeum Jedności Narodowej. Ponadto przeprowadzono debaty, w szczególności nad opublikowanym wtedy zbiorowym opracowaniem zatytułowanym „Polski terror na Białorusi w latach II wojny światowej”. Jego autorzy „potępiali »wyniszczającą« politykę władz II RP wobec mniejszości białoruskiej, usprawiedliwiali działania ZSRR, w tym Armii Czerwonej w 1939 r., a przyłączenie ziem białoruskich prezentowali jako »akt sprawiedliwości dziejowej«”. Na wszelkie możliwe sposoby atakowali polskie podziemie, podkreślając jego „zbrodniczą działalność mającą na celu wyniszczenie najaktywniejszych członków białoruskiej społeczności” oraz współpracę z „nazistowskim okupantem”.

Święto to wykorzystano również do bieżącej walki politycznej, w szczególności atakowano Kartę Polaka jako „niebezpieczne narzędzie antypaństwowej działalności”. Ponadto oskarżano władze polskie oraz Związek Polaków na Białorusi o dążenie do odzyskania przez Polskę białoruskich kresów wschodnich.

Potem było już tylko gorzej. Hybrydowy atak na naszą granicę specjalnie sprowadzanymi migrantami, represje wobec działaczy Związku polaków na Białorusi, niszczenie polskich cmentarzy na których spoczywają polegli w walce z Niemcami i Sowietami. Aż skora cierpnie na myśl co zdarzy się 17 września 2022 roku.

Reakcja Polski na tę prowokacje jest osobliwa. W datowanym na 8 czerwca 2021 r. Oświadczeniu MSZ dot. ustanowienia przez Białoruś nowego święta pod nazwą „Dzień Jedności Narodowej” [9] Biuro Rzecznika Prasowego MSZ wyraża oburzenie z powodu ustanowienia tego święta. „Ustanowienie Dnia Jedności Narodowej dla uczczenia faktu włączenia Białorusi w skład Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich to gloryfikacja sowieckiego dziedzictwa oraz próba odcięcia Białorusi od jej prawdziwych korzeni. To akt podważający niezależność i suwerenność Białorusi” – głosi Oświadczenie.

Znamienna jest konkluzja tego dokumentu: „Z tym większym podziwem spoglądamy na aktywność białoruskiego narodu, który swoją tożsamość opiera na prawdziwym dziedzictwie historycznym i kulturowym niezależnej Białorusi.”

Czyli tak samo… tylko więcej.

17 WRZEŚNIA – UPOKARZANIE PRZEZ SPRZYMIERZEŃCÓW

        AMERYKA:

– 17 września 2009 r., „na specjalnej konferencji prasowej, prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama ogłosił decyzję w sprawie zmiany koncepcji budowy systemu obrony antyrakietowej (MD). Kilkumiesięczny przegląd projektu, którego realizację rozpoczęła administracja ówczesnego prezydenta G. W. Busha, zakończył się decyzją o rezygnacji z budowy elementów tarczy w Polsce i Czechach na rzecz utworzenia systemu mobilnego.” ([10] – str. 1.)

„Wątpliwości wzbudził również termin ogłoszenia decyzji B. Obamy. Z jednej strony spodziewano się, że nastąpi to dopiero za kilka tygodni, z drugiej zaś – wybór 17 września był, w kontekście Polski, wyjątkowo niefortunny” – napisał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. ([10] – str. 4.) Termin niefortunny nie oddaje istoty tego co się wtedy zdarzyło. Bardziej pasowałyby tu określenia złowrogi, złowieszczy względnie złowróżbny. *C/

NIEMCY:

– to specyficzna sytuacja. 1 września Niemcy się kajają… tyle, że wyłącznie werbalnie i z ocierającą się o bezczelność hipokryzją. 17 września taktownie milczą. Do upokarzania Polski znaleźli sobie termin zastępczy, tym niemniej od 17 września nie gorszy – 23 sierpnia, czyli rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow – swoistego prequelu 17 Września. I tak na przykład, pod koniec sierpnia 2019 r., w przededniach 80. rocznicy sowiecko-niemieckiego dealu doszło w Moskwie do następujących wydarzeń:

„20 sierpnia 2019 roku, popołudnie. Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oraz chargé d’affaires ambasady Niemiec otwierają w Moskwie wystawę, która – jak twierdzi w Dzienniku Gazecie Prawnej Michał Potocki – służyć ma »usprawiedliwianiu Paktu Ribbentrop-Mołotow«”.

„21 sierpnia. Do Moskwy przybywa niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas. Wraz ze swoim rosyjskim odpowiednikiem ma przedyskutować takie tematy, jak sytuacja na Ukrainie, w Syrii i Iranie”. [11]

Kto chce niech wierzy, że tylko do tych kwestii ograniczył się ten demonstracyjny konwentykiel późnych wnuków Ribbentropa i Mołotowa zresztą specyficznie skomentowany w tytule przez autora informacji: „Rosjanie rozkręcają »drugowojenną« propagandę”. *D/

UKRAINA

– pod koniec kwietnia 1999 r. „prezydent Ukrainy Leonid Kuczma podpisał dekret »O świętowaniu 60-lecia zjednoczenia ziem ukraińskich w jedno ukraińskie państwo«. Władze nadały uroczystościom rangę państwową”. [12] Dekret ten nawiązywał do sowieckiej agresji z 1939 r. i jej skutków – 17 września (agresja sowiecka), 22 października (tzw. wybory do Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy), 26 października (tzw. prośba Zgromadzenia o włączenie do ZSRS), 1 listopada (aneksja do Ukraińskiej SRS).

– 17 września 2009 r. w Kaniowie, lider Partii Regionów Wiktor Janukowycz *E/ oświadczył, że „17 września 1939 r., równo 70 lat temu, zachodnie ziemie Ukrainy zjednoczyły się ze wschodnimi. Spełniły się wówczas odwieczne marzenia wielu Ukraińców”, [13] także Tarasa Szewczenki, nad którego mogiłą przemawiał.

17 WRZEŚNIA – UPOKARZANIE PRZEZ UNIĘ EUROPEJSKĄ

– 17 września 2020 r. Parlament Europejski uchwalił Rezolucję w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Rzeczpospolitą Polską zasady praworządności. [14] będącą bezprawną (pozatraktatową), kuriozalną (co do meritum), bezczelną (co do treści), brutalną (w formie), politpoprawną językowo (np.: sformułowanie opieka aborcyjna), monstrualnie rozbudowaną (sam tekst ponad 56 tys. znaków – 31 stron znormalizowanego maszynopisu, przypisy w liczbie 121, ponad 19 tys. znaków – prawie 11 stron; razem 42 strony) i mającą nas upokorzyć (data) ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski i w przeprowadzone w sposób demokratyczny wybory Polaków.

– 16 września 2021 r. (to unik, chyba zorientowano się jak niefortunny był wybór 17 września na upokarzanie Polski więc głosowano w przeddzień) Parlament Europejski uchwalił Rezolucję (…) w sprawie wolności mediów i dalszego pogarszania się stanu praworządności w Polsce , niczym nie różniącą się charakterem (upokarzanie Polski) i bezczelnością (absurdalne, kłamliwe i ociekające hipokryzją zarzuty) od tej sprzed roku. [15] *F/

Adam Chajewski

 

PRZYPISY:

*A/ Szczegółowe omówienie ewolucji rosyjskiej doktryny historycznej w ostatnich latach w kwestii genezy i przebiegu II Wojny Światowej – Paktu Ribbentrop-Mołotow, agresji na Polskę (17 września), aneksji Państw Bałtyckich, tzw. wyzwolenia narodów Europy Środkowej – zawiera RAPORT Ośrodka Studiów Wschodnich. [3]

        „Nieprzypadkowo II wojna światowa została w niej niemal całkowicie zastąpiona przez wielką wojnę ojczyźnianą – piszą autorki Raportu – Pierwsze lata globalnego konfliktu, kiedy to ZSRR odgrywał rolę najeźdźcy wobec państw ościennych, są w mitologii nieobecne. Jej początek wyznacza dopiero rok 1941 – »moment niewinności«, wygodny z punktu widzenia opowieści o » ofierze agresji« i późniejszym »wyzwoleniu« sąsiednich terytoriów. W tym kontekście utrata przez ZSRR 27 mln obywateli w trakcie konfliktu ma zdezawuować twierdzenia krajów ościennych, że padły one w XX wieku ofiarą jego imperialnych ambicji. W mitologii wojennej konstruowanej na użytek współczesnej polityki zagranicznej w latach 1944–1945 sowieckie wojska przyniosły Europie wyłącznie wyzwolenie. Spójność przekazu wymaga przeinaczania lub otwartego zafałszowywania historii i tłumaczenia agresji koniecznością »obrony« lub »prewencji«.

        Podstawowe zabiegi manipulacyjne obejmują obciążanie Europy Zachodniej odpowiedzialnością za rozwój nazizmu i wybuch wojny, wybielanie paktu Ribbentrop–Mołotow, usprawiedliwianie napaści na sąsiednie państwa i masowych represji wobec ich mieszkańców. Za sprawą konsekwentnej podmiany pojęć i ról w dyskursie o globalnym konflikcie za jego bezpośrednią przyczynę uznaje się nie przymierze z 23 sierpnia 1939 r., ale o ponad rok wcześniejszy układ monachijski. Takie kształtowanie historii jest wykorzystywane jako narzędzie wojny informacyjnej i psychologicznej przeciwko Zachodowi w XXI wieku i stanowi element rosyjskich dążeń do osłabienia tych środowisk we wspólnocie euroatlantyckiej, które postulują konsekwentne sprzeciwianie się agresywnej polityce zagranicznej Moskwy. Polskę w tej propagandzie kreuje się na państwo »systemowo antysemickie«  i współpracujące z Hitlerem (m.in. przy rozbiorze Czechosłowacji). Coraz częściej też – wbrew prawdzie historycznej – zwycięstwo przedstawiane jest jako samodzielne osiągnięcie ZSRR, co odzwierciedla raczej logikę konfrontacji zimnowojennej niż ducha sojuszu antyhitlerowskiego.”

*B/ Tak w oryginale:

– „Последовавшая затем трагедия Польши – целиком на совести тогдашнего польского руководства, которое помешало заключению англо-франко-советского военного союза и понадеялось на помощь западных партнёров, подставило свой народ под каток гитлеровской машины уничтожения”. (str. 17.)

– „… ввести утром 17 сентября войсковые соединения Красной Армии в так называемые восточные кресы…” (str. 19.)

– „Очевидно, что других вариантов не оставалось. В противном случае риски для СССР возросли бы многократно, поскольку, повторю, старая советско-польская граница проходила всего в нескольких десятках километров от Минска, и неизбежная война с нацистами началась бы для страны с крайне невыгодных стратегических позиций.” (str. 20.)

– „Скажу лишь, что в сентябре 1939 года советское руководство имело возможность отодвинуть западные рубежи СССР ещё дальше на запад, вплоть до Варшавы, но приняло решение не делать этого.” (str. 20-21.)

*C/ Warto przypomnieć, że to wprawdzie pierwszy, ale nie ostatni taki wyczyn prezydenta Baracka Obamy. 29 maja 2012 r., wręczając przyznany pośmiertnie Janowi Karskiemu Prezydencki Medal Wolności („najwyższe cywilne odznaczenie państwowe w USA”) i przy tej okazji „wspominając polskiego bohatera, który bezskutecznie alarmował Zachód o zagładzie Żydów w okupowanej przez Niemcy hitlerowskie Polsce, (…) powiedział, że jako kurier polskiego podziemia »Jan Karski został przeszmuglowany do getta warszawskiego i do polskiego obozu śmierci« – w oryginale „the Warsaw Ghetto and a Polish death camp”. [16]

Odbierający odznaczenie Adam Daniel Rotfeld (były minister spraw zagranicznych RP, w 2015 r. powołany na członka Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP Andrzeju Dudzie a ponadto wyjątkowo zapracowany agent SB – o czym świadczy ilość posiadanych przez niego ksyw: „Rot”, „Ralf”, „Rauf”, „Serb” [17] przyjął insynuację Baracka Obamy bez słowa protestu.

Wypowiedź amerykańskiego prezydenta wywołała w Polsce z jednej strony powszechne oburzenie i głośne sprzeciwy z drugiej była bagatelizowana. Czynił tak prezydent Bronisław Komorowski 30 maja 2012 „podczas specjalnego spotkania z mediami w ogrodach Belwederu”. [18] Powiedział wtedy „Niesprawiedliwe, bolesne dla nas wszystkich słowa Prezydenta Stanów Zjednoczonych o »polskim obozie śmierci« – w moim przekonaniu – nie odzwierciedlają ani poglądów, ani zamysłów naszego amerykańskiego przyjaciela”. Następnie poinformował, że wystosował „osobisty list do prezydenta Obamy”.

W liście tym Prezydent stwierdził, że jego zdaniem „niesprawiedliwe i bolesne słowa o »polskim obozie śmierci« nie odzwierciedlają, w jego przekonaniu, ani zamysłów, ani poglądów Baracka Obamy.” i, że „liczy na odpowiedni efekt i wspólne naprawienie tego nieszczęsnego błędu”. [19]

Może warto przy tej okazji przytoczyć opinię prezydenckiego doradcy Tomasza Nałecza, który był uprzejmy powiedzieć:[21]Mamy 100 proc. pewności, że określenie »polski obóz śmierci« użyte przez prezydenta USA Baracka Obamę podczas ceremonii uhonorowania Jana Karskiego Medalem Wolności to przejęzyczenie”. Ponadto zaznaczył, że „Obama jest przyjacielem Polaków i wie, jak wyglądała prawda o obozach śmierci”. Swoją drogą ciekawe skąd to wiedział?.

Dzień później Barack Obama skierował do Bronisława Komorowskiego list, w którym napisał, że »nieumyślnie użył sformułowania, które przez lata wywoływało ból wielu Polaków«. Zaznaczył w liście, że polskich obozów śmierci po prostu nie było, a obozy w Auschwitz, Bełżcu, Treblince i gdzie indziej w okupowanej Polsce były zbudowane i obsługiwane przez reżim nazistowski. Prezydent Obama napisał, że ubolewa z powodu tego błędu i zgadza się, że »ten moment stanowi okazję do zapewnienia, by to i przyszłe pokolenia znały prawdę«. Zaznaczył, że Polska jest jednym z najbliższych i najsilniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych”. [19] [20]

Ta odpowiedź ucieszyła prezydenta Bronisława Komorowskiego, który 1 czerwca 2012 r., w trakcie konferencji prasowej, powiedział: „Z satysfakcją przyjmuję bardzo szybką reakcję na mój list ze strony pana prezydenta Obamy. Również z satysfakcją przyjmuję wyrażenie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych żalu i ubolewania z powodu pomyłki, którą nieświadomie popełnił, bez złych – w moim przekonaniu – intencji”. [22] „Poprzez ten list – podsumował odpowiedź Baracka Obamy – Polska zyskała ważnego sojusznika w walce z wprowadzającymi w błąd, niesprawiedliwymi, a często dla nas bolesnymi określeniami: »polskie obozy śmierci«”.

Oceniając list prezydenta Baracka Obamy należy zwrócić uwagę na dwie kwestie.

– Pierwsza – to nie były formalnie przeprosiny a ubolewanie i w przeciwieństwie do obrazy, nie zostało wyartykułowane publicznie.

– Druga – nawet kajając się amerykański prezydent oszczędnie gospodarował prawdą historyczną pisząc o reżymie nazistowskim zamiast niemieckim.

Dlatego komentarz jakim list prezydenta Baracka Obamy opatrzył rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki – były dziennikarz „Gazety Wyborczej” („dobry, godny list”) wydaje się robieniem dobrej miny do złej gry. [19]

*D/ Sądzę, że przy tej okazji warto przytoczyć najistotniejszy fragment analizy autora cytowanego tu artykułu Jakuba Wiecha: [11] „O pisaniu nowej wersji historii II wojny światowej przez Moskwę ostrzegał w połowie sierpnia 2019 roku The Washington Times. »Kreml już teraz nad tym pracuje. Podczas 75. rocznicy D-Day rzecznik rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa nawoływała do rewizji historii tego konfliktu, kwestionując znaczenie lądowania w Normandii dla wyzwolenia Europy Zachodniej spod niemieckiej okupacji. Twierdziła, że wysiłki Aliantów nie miały wpływu na przebieg wojny, który został ustalony już wcześniej przez wysiłki Armii Czerwonej« – pisał na łamach tej gazety Herman Pirchner.

        »Dziś, tak samo jak pod koniec II wojny światowej, Rosja ma fundamentalnie inną wizję światowego porządku. Nie powinniśmy o tym zapominać« – podkreślał dziennikarz.

        Tego samego zdania był też niemiecki magazyn Der Spiegel, który – piórem Christiana Neefa – ostrzega przed rosyjską chęcią rehabilitowania Paktu Ribbentrop-Mołotow. Według dziennikarza, »rewizja« historii tego dokumentu rozpoczęła się w marcu na łamach rosyjskich »Izwiestii«, gdzie Michaił Miagkow, dyrektor Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego nawoływał do zaprzestania »posypywania głowy popiołem« przez Rosję, domagając się jednocześnie uznania nowej perspektywy dla wydarzeń sprzed 80 lat.

        Jak widać z powyższego, Polska staje przed koniecznością obrony prawdy historycznej o II wojnie światowej, poprzez nierówną walkę z przeciwnikiem wysoce wyspecjalizowanym w technice działań dezinformacyjnych. Co więcej, choć w ciągu ostatnich kilku lat Warszawa była już stroną podobnych zmagań, to – jak się wydaje – do dziś nie wyciągnięto z nich wniosków, pozostawiając tę flankę bez należytej osłony ze strony państwa i jego agend.

        Nie sposób bowiem nie odnieść wrażenia, że sytuacja dotycząca rosyjskiej »rewizji faktów historycznych z czasu II wojny światowej zbliżona jest do powracającej co rusz sprawy skandalicznego określenia »polskie obozów śmierci« czy spięcia na linii Polska-Izrael po przygotowaniu ustawy penalizującej przypisywanie Polakom udział w Holokauście. W obu tych przypadkach ogólnoświatowe media kolportowały oderwaną od faktów i szkodliwą dla Polski narrację, która nie pozostawała bez wpływu na stosunki międzynarodowe. Taki przebieg wypadków wprawia z kolei w ruch mechanizm znany z maksymy Schopenhauera: »nie ma tak bezsensownego poglądu, którego by ludzie nie przyswoili sobie łatwo, skoro tylko uda się przekonać ich, że ten pogląd przyjęto powszechnie«.

        Powyższe sytuacje – choć niesamowicie głośne medialnie – nie przyniosły jednak rezultatów w postaci chociażby utworzenia jednostki szybkiego reagowania informacyjnego (zapowiedzi dotyczące jej powstania pojawiły się po sporze z Izraelem).

        Tymczasem, warto podkreślić, że rosyjskie manipulacje i dezinformacje prawdopodobnie pozostaną nieskontrowane przez Zachód, (…).

        Mówiąc o reakcji Zachodu, nie sposób też nie zauważyć istotnego – i skandalicznego – udziału strony niemieckiej. To przecież chargé d’affaires ambasady Niemiec otwierał wraz z Ławrowem moskiewską wystawę. To niemiecki minister spraw zagranicznych wizytuje Rosję niemalże idealnie w 80. rocznicę Paktu Ribbentrop-Mołotow, co wywołuje w Polakach jednoznaczne skojarzenia.

        Sytuacje te mogą stanowić swoistą próbkę reakcji innych krajów Europy na działania Rosji. Oznacza to, że w szranki z najnowszymi dezinformacjami Kremla Polska stanie najprawdopodobniej sama. Dlatego tym bardziej warto przygotować się do tej walki najlepiej, jak to tylko możliwe.”

*E/ Wiktor Fedorowycz Janukowycz – Віктор Фeдopoвич Янукович (ukr.), Виктор Фёдopoвич Янукович (ros.); ukraiński polityk o polskich korzeniach, w młodości kryminalista, później (wg budzących poważne wątpliwości danych oficjalnych) magister, doktor, profesor, „członek prezydium Narodowej Akademii Nauk Ukrainy i członek rzeczywisty Akademii Nauk Ekonomicznych Ukrainy, a także autor kilkudziesięciu publikacji z dziedziny ekonomii”, ponadto lider Partii Regionów, premier (21.11.2002.-5.01.2005. oraz 04.08.2006.-18.12.2007.), prezydent (25.02.2010.-22.02.2014), obalony w rezultacie tzw. Pomarańczowej Rewolucji.[23]

*F/ Warto wiedzieć jak zachowali się polscy eurodeputowani. I tak, przeciwko rezolucji głosowali europosłowie PiS: „Adam Bielan, Joachim Brudziński, Ryszard Czarnecki, Anna Fotyga, Patryk Jaki, Krzysztof Jurgiel, Karol Karski, Beata Kempa, Izabela-Helena Kloc, Joanna Kopcińska, Elżbieta Kruk, Zbigniew Kuźmiuk, Ryszard Legutko, Beata Mazurek, Andżelika Możdżanowska, Tomasz Poręba, Elżbieta Rafalska, Bogdan Rzońca, Jacek Saryusz-Wolski, Beata Szydło, Dominik Tarczyński, Grzegorz Tobiszowski, Witold Waszczykowski, Jadwiga Wiśniewska, Anna Zalewska i Kosma Złotowski”. Wstrzymali się europosłowie PSL: Krzysztof Hetman, Adam Jarubas i Jarosław Kalinowski. Rezolucję „poparli eurodeputowani PO – Magdalena Adamowicz, Bartosz Arłukowicz, Jerzy Buzek, Jarosław Duda, Tomasz Frankowski, Andrzej Halicki, Danuta Huebner, Ewa Kopacz, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht i Radosław Sikorski; SLD – Marek Balt, Marek Belka, Włodzimierz Cimoszewicz, Bogusław Liberadzki i Leszek Miller; Wiosny – Robert Biedroń, Łukasz Kohut oraz posłanki niezależne – Janina Ochojska, Róża Thun und Hohenstein i Sylwia Spurek”. [15]

Trzeba te nazwiska koniecznie zapamiętać… w końcu honory i dyshonory tym którym się należą.

BIBLIOGRAFIA:

dostęp do wszystkich poniższych postów internetowych: 13.09.2022.

[1] Путин Владимир В., „Ежегодная пресс-конференция Владимира Путинa”, 17.12.2020.; patrz stenogram konferencji: http://kremlin.ru/events/president/news/64671; także: portal naviny.belsat.eu, „Putin: Armia Czerwona weszła do Polski, bo rząd stracił kontrolę”, 19.12.2019.; patrz: https://naviny.belsat.eu/pl/news/putin-armia-czerwona-weszla-do-polski-bo-rzad-stracil-kontrole/

[2] portal naviny.belsat.eu, „Rosyjski historyk: Kreml zmienia stanowisko w sprawie 17 września 1939 r.”, 18.09.2019.; patrz:

https://naviny.belsat.eu/pl/news/rosyjski-historyk-kreml-zmienia-stanowisko-w-sprawie-17-wrzesnia-1939-r/

[3] Domańska Maria i Rogoża Jadwiga, „NAPRZÓD, W PRZESZŁOŚĆ! ROSYJSKA POLITYKA HISTORYCZNA W SŁUŻBIE »WIECZNEGO« AUTORYTARYZMU” (RAPORT Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia); Warszawa, maj 2021.; ss. 111.; patrz: https://www.osw.waw.pl/sites/default/files/Raport-OSW_Naprzod-w-przeszlosc_net_1.pdf

[4] Президент Российской Федерации B. B. Путин, „75 лет Великой Победы: общая ответственность перед историей и будущим”; Mocквa 2020; str. 91.; patrz:

http://static.kremlin.ru/media/events/files/ru/hOAWB1GRwEMuVtAAGREjC8Vvl3VxqiW4.pdf; także: http://kremlin.ru/events/president/news/63527

[5] portal rp.pl/historia, „Putin o agresji w 1939: granica mogła być pod Warszawą”, 19.06.2020.;patrz:

https://www.rp.pl/Historia/306199952-Putin-o-agresji-w-1939-granica-mogla-byc-pod-Warszawa.html

[6] portal pl.sputniknews.com, „Nowe święto na Białorusi: 17 września »Dzień Jedności Narodowej«”, 07.06.2021.; patrz: https://pl.sputniknews.com/20210607/nowe-swieto-na-bialorusi-17-wrzesnia-dzien-jednosci-narodowej-14367026.html

[7] portal niezalezna.pl, „Polacy w Grodnie uczcili rocznicę sowieckiej agresji”, 17.09.2013; patrz: https://niezalezna.pl/46130-polacy-w-grodnie-uczcili-rocznice-sowieckiej-agresji

[8] portal pap.pl, „Białoruś świętuje dzień zjednoczenia – na pamiątkę 17 września 1939 roku”, 17.09.2021.; patrz: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C948498%2Cbialorus-swietuje-dzien-zjednoczenia-na-pamiatke-17-wrzesnia-1939-roku.html

[9] portal gov.pl, Oświadczenie MSZ dot. ustanowienia przez Białoruś nowego święta pod nazwą „Dzień Jedności Narodowej”, 08.06.2021.; patrz: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/oswiadczenie-msz-dot-ustanowienia-przez-bialorus-nowego-swieta-pod-nazwa-dzien-jednosci-narodowej

[10] Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Departament Bezpieczeństwa Międzynarodowego, „ANALIZA BBN Konsekwencje decyzji prezydenta USA Baracka Obamy, w sprawie przyszłości systemu obrony przeciwrakietowej”, (sygnował szef BBN, Sekretarz Stanu Aleksander Szczygło); Warszawa, 22.09.2009.; str. 5.; także: file:///C:/Users/ADAM/Downloads/Analiza_BBN_Przyszl_systemu_obr_przeciwrakiet__22_09_2009__2_.pdf

[11] Wiech Jakub, „Rosjanie rozkręcają »drugowojenną« propagandę. Czy Polska jest gotowa?” [KOMENTARZ], 21.08.2019; patrz: https://www.cyberdefence24.pl/rosjanie-rozkrecaja-drugowojenna-propagande-czy-polska-jest-gotowa-komentarz; także: Świetlik Wiktor, „Przez Świetlik. Magia dat”; „Sieci” nr 34 (352) z 26.08.-1.09.2019.; str. 109

12] Kościański Piotr (z Kijowa), „UKRAINA. 17 września, czyli święto zjednoczenia. Zaskakujący dekret prezydenta Kuczmy”; „Rzeczpospolita” nr 101 (5266) z 20.04.-3.05.1999.; str. 3, 5.

[13] Orłowska Milena, „Janukowycz: 17 września – zjednoczenie Ukrainy”, „Gazeta Wyborcza” 18.09.2009.; patrz: https://www.pressreader.com/poland/gazeta-wyborcza-0557/20090918/281582351670521

[14] Parlament Europejski, „Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 17 września 2020 r. w sprawie wniosku dotyczącego decyzji Rady w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Rzeczpospolitą Polską zasady praworządności”, 17.09.2020.; patrz: https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/TA-9-2020-0225_PL.html

[15] Parlament Europejski, Rezolucja Parlamentu Europejskiego w sprawie wolności mediów i dalszego pogarszania się stanu praworządności w Polsce, 16.09.2021.; patrz: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/rezolucja-ws-praworzadnosci-w-polsce-jest-decyzja-parlamentu-europejskiego/smrckw7

[16] portal TVN24.pl, „Obama o Karskim i »polskim obozie śmierci«; 29.05.2012.; patrz: https://tvn24.pl/swiat/obama-o-karskim-i-polskim-obozie-smierci-ra254518-3498249

[17] Żaryn Stanisław, „Prof. Cenckiewicz opisuje Adama Rotfelda i jego związki z SB…”; 16.01.2016.; patrz: https://wpolityce.pl/polityka/278411-prof-cenckiewicz-opisuje-adama-rotfelda-i-jego-zwiazki-z-sb-ta-kariera-to-historia-nieodpowiedzialnosci-decydentow-z-iii-rp-sun-tzu-bylby-dumny-z-naszych-wrogow?strona=1; https://wpolityce.pl/polityka/278411-prof-cenckiewicz-opisuje-adama-rotfelda-i-jego-zwiazki-z-sb-ta-kariera-to-historia-nieodpowiedzialnosci-decydentow-z-iii-rp-sun-tzu-bylby-dumny-z-naszych-wrogow?strona=2

[18] portal PREZYDENT.PL, „Prezydent o słowach Baracka Obamy”, 30.05.2012., patrz: https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wydarzenia/prezydent-o-slowach-baracka-obamy,14657

[19] portal niezalezna.pl, „Obama wreszcie odpisał. »Godnie«; 01.06.2012.; patrz: https://niezalezna.pl/29248-obama-wreszcie-odpisal-godnie

[20] oryginał listu Baracka Obamy: patrz:

LINK

[21] portal wprost.pl, „Obama obraził Polaków. »Nie powinien przepraszać« -wszystkie reakcje polityków”, 30.05.2012.,  patrz: https://www.wprost.pl/325437/obama-obrazil-polakow-nie-powinien-przepraszac-wszystkie-rea.html

[22] portal PREZYDENT.PL, „Prezydent o odpowiedzi Baracka Obamy”, 1.06.2012., patrz: https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/archiwum-bronislawa-komorowskiego/aktualnosci/wydarzenia/prezydent-o-odpowiedzi-baracka-obamy,14660

[23] portal wikipedia.org, ”Wiktor Janukowycz”; patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiktor_Janukowycz