Jak Białoruś ujawnia kłamstwo o lockdownie

0
4383

Od redakcji PP: Prezentujemy analizę z brytyjskich mediów nt. Białorusi. Aż dziw, że tak mało analiz na temat białoruskiej walki z covidem w Polsce na ten temat, skoro statystyki “śmiertelnego” wirusa, którymi nas straszono na wiosnę w ogóle się nie sprawdziły.


Rachel Allen

Większość rządów europejskich postanowiła zamknąć swoje gospodarki, ograniczyć swobodę przemieszczania się i wdrożyła inne polityki znane jako “lockdown”. Było to rzekomo w odpowiedzi na rozprzestrzenianie się Sars-Cov-2, niebezpiecznego wirusa układu oddechowego, który powstał w Wuhan w Chinach.

Niewiele krajów odrzuciło to podejście. Najbardziej znana jest Szwecja. Jednak ciekawszym przypadkiem sprzeciwu wobec oficjalnej narracji jest Białoruś i jej lider Aleksander Łukaszenka.

W tym artykule przedstawiono podejście Łukaszenki do rzekomej pandemii, a następnie analizę liczby zgonów i tego, jak sprawa Białorusi ujawnia kłamstwa zwolenników blokady.

Białoruskie podejście do Covid-19

Domniemana pandemia wybuchła w Europie w marcu 2020 r., a większość europejskich rządów przyjęła surową strategię narzucenia lockdownu. Odpowiedź Łukaszenki była znacznie bardziej ograniczona. Białoruski komunikat prasowy z 25 marca 2020 r. mówi o kwarantannach dla osób przybywających na Białoruś:

„We wszystkich punktach wejścia ustawiono stacje kwarantanny. Środki przesiewowe obejmują kontrole temperatury. Ten system kontroli naprawdę działa – powiedział [minister zdrowia] Vladimir Karanik. Pomogło to zidentyfikować objawy infekcji wirusowej u ponad 250 osób, jednak absolutna większość z nich miała grypę, paragrypy i adenowirusa. W przypadku pozytywnego wyniku testu na koronawirusa pracownicy służby zdrowia poddają swoje kontakty obserwacji medycznej. Takie ukierunkowane podejście pomaga ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa” – podsumował minister.

Łukaszenka zalecał również pozostanie w domu, jeśli ktoś ma objawy wirusa. Słynie również z kilku komentarzy – szeroko relacjonowanych w zachodnich mediach – udzielając porad zdrowotnych:

„Jestem abstynentem, ale ostatnio mówię żartobliwie, że trzeba nie tylko myć ręce wódką, ale że [spożywanie] 40-50 gramów czystego spirytusu dziennie – [może] <<zatruć>> [cudzysłowy jak w oryginalnym tekście] tego wirusa. Ale nie w pracy”.

Następnie mówi:

„Dzisiaj idź do sauny. Ale jeśli [chodzisz] dwa-trzy razy w tygodniu, to tym zdrowiej. Chińczycy powiedzieli nam, że ten wirus nie może wytrzymać temperatur 60 stopni”.

Ogólnie podejście białoruskie było najmniej autorytarne w całej Europie. Białoruskie mecze piłki nożnej odbywały się normalnie, a kibice mogli nadal przebywać na stadionach. Teatry, kawiarnie i inne imprezy towarzyskie trwały nadal, a gospodarka nie została wyłączona. Parady z okazji Dnia Zwycięstwa również odbyły się 9 maja, mimo że zostały odwołane w krajach takich jak Rosja. Łukaszenka również nie opóźnił zaplanowanych wyborów, w przeciwieństwie do Jacindy Ardern z Nowej Zelandii.

Zachodnie media albo traktowały podejście Łukaszenki jako śmieszną ciekawostkę, albo ignorowały je całkowicie. Kpili z wypowiedzi Łukaszenki na temat wódki i saun, używając tego, by uniknąć zadawania głębszych pytań.

Według oficjalnej narracji Białoruś powinna być strefą śmierci, zniszczenia i katastrofy. Model Neila Fergusona – jeden z kluczowych elementów propagandy użytej do zablokowania Wielkiej Brytanii – przewidywał, że pozostawienie niekontrolowanego Covid-19 zabije od 54 090 do 71 616 Białorusinów.

A więc jakie są fakty?

Żniwo covida na Białorusi

Populacja Białorusi wynosi około 9,5 miliona mieszkańców. Spośród tej populacji, według stanu na 12 grudnia 2020 r., w sumie 1263 zgonów zostało odnotowanych jako skutek Covid 19. Wydaje się, że pierwszy przypadek przypisany tej chorobie miał miejsce 31 marca, przy czym od tego dnia odnotowywano od 2 do 11 covidowych zgonów dziennie aż do 12 grudnia 2020 roku.

Jest rzeczą oczywistą, że 1263 zgonów na 9,5 miliona populacji to bardzo niewiele i nie wskazuje to na śmiertelną pandemię, która nawiedziła kraj. Jednak krytycy podejścia białoruskiego mogą twierdzić, że Łukaszenka ukrywa rzeczywiste przypadki śmierci z powodu Covid-19 w tym kraju.

Najbardziej logicznym sposobem zbadania tej kwestii jest przyjrzenie się temu, czy w analizowanym okresie na Białorusi ogólnie wystąpiła nadmierna liczba zgonów, a jeśli tak, to ile. Oczywiście, fakt istnienia nadmiernej liczby zgonów nie dowodziłby, że zgony były spowodowane przez ukryte przypadki Covid-19. Jednak stosunkowo niewielka liczba nadmiernych zgonów udowodniłaby, że twierdzenie, że Łukaszenka ukrywa masowe zgony przed Covid-19 nie jest wiarygodne.

Według danych z drugiego kwartału 2020 roku (kwiecień, maj i czerwiec) na Białorusi odnotowano nadwyżkę zgonów. W tym okresie na Białorusi zmarło 35 858 osób, o 5606 więcej niż w 2019 r. Analizując te dane, widać, że zdecydowana większość tych nadwyżek zgonów miała miejsce w czerwcu, praktycznie nie było nadwyżki w kwietniu i niewielka w maju. Liczba ta jest raczej niewielka w porównaniu z przewidywaniami zagłady i zniszczenia przedstawionymi przez takich prognostów jak Neil Ferguson.

Białoruś a Anglia i Walia

Porównanie z innym krajem, który wprowadził blokady, daje dalsze dowody na to, że siejące panikę prognozy dotyczące konsekwencji braku lockdownu są bezpodstawne.

Analizę tę przeprowadzono, biorąc pod uwagę liczbę dodatkowych zgonów na Białorusi, a następnie obliczając te same liczby dla Anglii i Walii na podstawie tygodniowych danych dotyczących zgonów z 2019 i 2020 r. Na Białorusi odnotowano 5606 dodatkowych zgonów w kwietniu, maju i czerwcu 2020 r. z całkowitej populacji 9,5 miliona ludzi.

W Anglii i Walii odnotowano w tym samym okresie nadwyżkę 54 798 zgonów z populacji 59,5 miliona względem 2019 roku. Populacja Anglii i Walii jest 6,26 razy większa niż Białorusi, więc podzielenie 54 798 przez 6,26 daje wynik 8 754. Gdyby Białoruś miała taką samą nadwyżkę śmiertelności w porównaniu do 2019 roku jak Anglia i Walia, odnotowano by kolejne 3 149 zgonów na Białorusi. Inaczej mówiąc, gdyby Anglia i Walia miały taką samą nadwyżkę śmiertelności jak Białoruś, w omawianym okresie byłoby o 19 711 mniej zgonów.

Ten dowód wygląda potępiająco dla zwolenników blokady (lockdownu). Jest jednak jedna próba wyjaśnienia niskiej śmiertelności na Białorusi pomimo faktu, że nie było tam blokady, wydrukowana w British Medical Journal. W artykule przedstawiono cztery powody, dla których Białoruś ma niski współczynnik umieralności, z których niektóre oferują dane porównawcze z Wielką Brytanią.

Pierwszym powodem podanym w artykule jest to, że Białoruś ma znacznie większą liczbę łóżek na mieszkańca – 11 na 1000, w porównaniu z 2,5 na 1000 w Wielkiej Brytanii.

Służba zdrowia generalnie stara się zachowywać równowagę między liczbą łóżek wystarczającą do poradzenia sobie z kryzysem, a tyloma, przy których ​​pieniądze byłyby marnowane na niepotrzebne łóżka. Można argumentować, że NHS źle ocenia równowagę i skłania się ku zbyt małej liczbie łóżek na mieszkańca. Na przykład w Wielkiej Brytanii odnotowano dużą liczbę przypadków grypy w sezonie 2017-2018, a szpitale miały wysokie wskaźniki wykorzystania łóżek.

Jednak obłożenie łóżek w Wielkiej Brytanii znacznie spadło ze względu na blokady i politykę NHS dotyczącą wypisywania jak największej liczby pacjentów ze szpitali. 13 kwietnia, kilka tygodni po wprowadzeniu lockdownu, łóżka dla osób z ostrymi schorzeniami były w 40% puste. To nie wskazywałoby, że służba zdrowia została całkowicie przytłoczona, gdyby nie została zamknięta (dla porównania łóżka NHS są zwykle zajęte w 90%). W rzeczywistości mogło być tak, że wprowadzenie lockdownu kosztowało życie wielu osób, anulując leczenia, wydalając ludzi ze szpitali i promując przekaz oparty na strachu, który zniechęcał ludzi do poszukiwania leczenia. [co stanowiło też główną przyczynę nadmiernych zgonów w Polsce od października do grudnia 2020 roku – przyp. PP]

Innym głównym argumentem artykułu w BMJ jest to, że na Białorusi jest niewielka liczba osób starszych w domach opieki (jest ich ok. 203 na 100 000 mieszkańców, podczas gdy w Wielkiej Brytanii 854 na 100 000 mieszkańców). Prawdą jest, że patogen układu oddechowego będzie łatwiej rozprzestrzeniać się w środowisku takim jak dom opieki ze względu na bliskość wrażliwych osób. Prawdą jest również, że w Wielkiej Brytanii odnotowano dużą liczbę zgonów w domach opieki w tym okresie.

Jednak polityka rządu Wielkiej Brytanii wobec domów opieki prawdopodobnie przyczyniła się do co najmniej części nadmiernych zgonów spowodowanych w tym okresie. Ludziom w domach opieki rutynowo odmawiano leczenia szpitalnego i nie mogli oni uzyskać dostępu do lekarzy pierwszego kontaktu. Brak wizyt rodzin spowodował, że wielu starszych pacjentów poddało się psychicznie i pogorszył się ich stan zdrowia. Żadnych zgonów z tego powodu nie można zatem przypisać wirusowi, ale polityce rządu.

Argument zawodzi również jako motywacja do szerszego lockdownu. Jeśli większość zgonów ma miejsce w dość ograniczonym środowisku, jakim są domy opieki, zamknięcie całego społeczeństwa, sklepów i wydarzeń sportowych, nie będzie miało wpływu na zakażenia w tym środowisku.

Dwa inne powody podane w artykule – lepszy białoruski system testowania oraz brak zainteresowania Białorusią jako celem podróży – również nie mają wpływu na to, czy lockdowny są skuteczną strategią.

Nie ma też dowodów na to, że ludzie mający pozytywny wynik testu i nie mający objawów rzeczywiście zarażają. Wynika z tego, że badanie większej liczby osób nie doprowadzi do mniejszej liczby zgonów, więc nie może to wyjaśniać niskiego wskaźnika śmiertelności na Białorusi bez lockdownu. Białoruś faktycznie przeprowadziła kwarantannę, podczas gdy Wielka Brytania nadal zezwalała na loty do tego kraju.

Artykuł dowodzi, że Białorusi jest łatwiej zamknąć granice niż Wielkiej Brytanii, ponieważ nie jest to główny cel podróży, co jest prawdą, ale nie można poważnie argumentować, że ustanowienie środków kwarantanny kosztuje więcej niż zamknięcie całego kraju. Gdy jakikolwiek hipotetyczny wirus pojawi się w dowolnym kraju w znacznej liczbie, kwarantanna również staje się nieistotna.

Wniosek

Sprawa Białorusi jest istotnym problemem dla tych osób, które argumentują, że lockdown był konieczny, aby zapobiec masowym zgonom w wyniku śmiertelnej pandemii Covid-19. Ograniczone środki podjęte na Białorusi skutkowały niższą śmiertelnością niż lockdown w Anglii i Walii. Nie ma też jasnych argumentów, dlaczego Białoruś jest tak wyjątkowa, że mogłaby obejść się bez blokad, podczas gdy inne kraje je miały.

Biorąc pod uwagę koszty dla gospodarki i dobrego samopoczucia psychicznego wynikające z nałożenia blokad, a także drakońskie ograniczenia podstawowych swobód, fakty te zdecydowanie sugerują, że przywódcy, którzy narzucili blokady, mają swoim obywatelom wiele do wyjaśnienia.

Rachel Allen jest niezależną pisarką i aktywistką mieszkającą w Wielkiej Brytanii. Jej prace można znaleźć na jej stronie internetowej Cassandra’s Box

za: off-guardian.org

fot. Prezydent Aleksandr Łukaszenka dogląda produkcji maseczek (PAP/EPA).