“Łańcuszek Nowaka”, czyli jak działał korupcyjny układ najbliższego współpracownika Donalda Tuska

0
108

Portal wPolityce.pl poznał kulisy dzisiejszych zatrzymań ws. Sławomira Nowaka. Okazuje się, że łapówki za obietnice i załatwianie stanowisk dla Dariusza K., byłego szefa Orlenu i innych osób, były wręczane przy pomocy specjalnego łańcuszka osób, firm, a możliwe też, że i instytucji publicznych.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Mechanizm działania rozbudowanej siatki korupcyjnej, którą Sławomir Nowak miał opleść ważne spółki skarbu państwa nie polegał na ordynarnym wręczaniu łapówek. Uczestnicy procederu działali nieco bardziej subtelnie. Wybierano zaufane osoby pracujące w różnych spółkach, podmiotach prywatnych, a możliwe też, że i w instytucjach publicznych.

„Wybrańcy” otrzymywali „niespodziewane” podwyżki, które były przeznaczane na specjalny „fundusz” dla Sławomira Nowaka. W tym czasie były szef gabinetu Donalda Tuska „załatwiać” miał formalności związane z umieszczeniem np. Dariusza K. w Orlenie lub Wojciecha T.w Energi.

Wszyscy członkowie grupy doskonale się znali. Łączyć miały ich powiązania prywatne, a także służbowe. Jest wielce prawdopodobnie, że dzisiejsze zatrzymania będą miały w przyszłości swoją kontynuację.

Sprawa zatacza coraz szersze kręgi, mimo, że jest na początkowym etapie. W proceder zamieszanych może być o wiele więcej osób. Wiele wątków jest obecnie badanych – mówi nam osoba znająca kulisy dzisiejszych zatrzymań ws. Nowaka.

200 tys. złotych łapówki

Prokuratura ustaliła, że Dariusz K. miał w ten sposób przekazać Sławomirowi Nowakowi kwotę 200 tysięcy złotych. Chodzi o żywą gotówkę, a nie prezenty rzeczowe w postaci np. samochodów lub innych luksusowych przedmiotów. Z kolei Wojciech T. dwukrotnie skorumpował Sławomira Nowaka. Pierwszy raz, gdy w grę wchodził „stołek”: w PGE, a drugim razem, gdy T. „walczył” o stanowisko w zarządzie Energi. Dziś od rana trwają przeszukania u obu mężczyzn, których prokuratura podejrzewa o przestępstwo.

Co wiedział Tusk?

Dzisiejsze ustalenia prokuratury rodzą pytanie o wiedzę Donalda Tuska o procederze Nowaka. Proceder, którego Sławomir Nowak miał się dopuszczać miał miejsce w momencie, gdy Sławomir Nowak był najbliższym współpracownikiem ówczesnego premiera. Czy dlatego Donald Tusk milczy w sprawie swojego protegowanego?

za: wpolityce.pl