Mailem z Waszyngtonu… Państwo CHAZ- “The Summer of Love” w Seattle. Żądania “The Nation of CHAZ”

0
536

W nocy z wtorku na środę stało się coś, czego się nikt nie spodziewał. Urodziła się nowa samorządna strefa w granicach Stanów Zjednoczonych, nazwana przez swoich twórców Capitol Hill Autonomous Zone (CHAZ) [Strefa autonomiczna Capitol Hill – red.]. Duża grupa ludzi biorąca udział w marszu “Black Lives Matter“ weszła do jednej z centralnych dzielnic Seattle, zajęła posterunek policji i zaczęła odgradzać od reszty miasta kwadrat 6 ulic. Granicę wyznaczyło wszystko, co było pod ręką, ogromne betonowe bloki i plastykowe pojemniki na mleko, meble i zapory drogowe. Zdumieni mieszkańcy dzielnicy i właściciele położonych tam biznesów usiłowali interweniować, ale szybko zorientowali się, że są w zamknięciu. Strażnicy z bronią stali przy każdym z dwóch wejść do strefy. Ludzie, w większości młodzi, rozłożyli się na ziemi i poczuli, że są głodni. Sięgnęli po kanapki, ale chyba zapomnieli, że są w Seattle, w mieście gdzie przebywa najwięcej bezdomnych w Stanach. Jedzenie zostało nowo przybyłym zabrane i natychmiast skonsumowane, a opierający się zostali pobici i pokaleczeni. Okupujący miasto, którzy postanowili mianować się obywatelami państwa CHAZ wyciągnęli swoje telefony i poprosili o żywnościową pomoc z zewnątrz. Niektórzy udali się do okolicznych domów z taka sama prośbą, zastrzegając, że interesuje ich tylko jedzenie wegetariańskie, a najlepiej wegańskie.

Seattle jest od dawna miastem lewicy demokratycznej, więc nawet jeśli mieszkańcy mieli jakieś opory przeciw obcym ludziom proszącym o pomoc, to większość z nich wiedziała, że ci ludzie uczestniczyli w marszu “Black Lives Matter“ i pierwszej nocy chętnie podzielili się z nimi tym, co mieli w lodówkach. Gdy jedni szukali pożywienia, drudzy zaczęli tworzyć strukturę swojego nowego państwa i doszli do wniosku, że potrzebny jest im przywódca a najlepiej szeryf, bo CHAZ ogłoszono strefą bez policji. Na to stanowisko zgłosił się 30-letni rapper i polityczny aktywista z Seattle, Raz Simone, z prośbą, żeby nazywać go od tego czasu “warlord”. Nowy przywódca w towarzystwie kilku osób nad wejściem do strefy powiesił napis “Opuszczasz Stany Zjednoczone i wchodzisz do innego kraju“ i zadowolony z siebie postanowił spisać listę żądań (nie bardzo wiadomo do kogo – gubernatora, burmistrza czy prezydenta). Lista jest długa, z każdym dniem staje się dłuższa, bo każdy ma prawo coś do niej dodać. Utworzyły się komitety złożone z kilkunastu osób i obradujące nad “obywatelskimi sprawami“, takimi jak zdobyć żywność, jak ułożyć sobie dobre stosunki z mediami, jak rozwiązać sprawę dostępu do czystej wody itd. W części tych komitetów znalazły się kobiety, które nigdy nie musiały podejmować żadnej decyzji i które nie potrafią negocjować, wiec obrady zmieniają się w utarczki słowne.

Rdzenni mieszkańcy strefy patrzą z coraz większym przerażeniem, jak im znika żywność, wiec postanowiono temu zaradzić. W teren poszła wiadomość, że potrzebna jest ziemia do warzyw i warzywa do hodowli i zjawiła się furgonetka pełna ziemi z sadzonkami pomidorów. Człowiek, któremu powierzono stanowisko głównego ogrodnika, rozsypał tę ziemię na trawniku przed byłym komisariatem, wsadził w nią małe doniczki z sadzonkami i przyglądał się przez dwa dni jak sadzonki rosną. Niestety nie rosły, więc zrobił im kilka zdjęć i rozesłał do znajomych, którzy podpowiedzieli mu, że trzeba sadzonki wyjąć i zasadzić w ziemi, a potem polewać wodą i że pomidory będą gotowe za dwa-trzy tygodnie. Na kilku zdjęciach widać go, jak rozczarowany stoi nad przyszłym ogrodem i zastanawia się, co ma z tym wszystkim zrobić. Rozwiązanie wymyślił warlord i opodatkował wszystkich właścicieli biznezów w strefie, co całkowicie zmieniło stosunek do nowych obywateli państwa CHAZ.

”Tak właśnie wygląda demokracja“ – wyjaśnił Raz Simone wzburzonym przedsiębiorcom. Wszystko to działo się w czasie ostatnich 4-5 dni. Media nie są w CHAZ dobrze widziane, ale dziennikarze starają się przepytać panią burmistrz, co o tym wszystkim myśli. Pani burmistrz odpowiedziała “będziemy mieli lato miłości (summer of love )” i że okaże się, co z tego wyniknie. Przypomina to trochę przekaz jaki żołnierze amerykańscy dostawali od swoich przywódców na Bliskim Wschodzie “Make love, no war“ i pamiętamy jak to się kończyło. Gubernator Stanu Washington (gdzie leży Seattle), Jay Inslee (oczywiście demokrata), odpowiedział wymijająco, że nic o tym co się dzieje w Seattle nie wie!

Nieliczne zdjęcia z CHAZ pokazują, że centrum miasta zmieniło się w jarmark, że wyjść stamtąd nie można, widać uzbrojonych mężczyzn, choć hasłem było “państwo bez policji i broni.“ Mam także nieodparte wrażenie, że CHAZ rządzi Antifa. Fotografie wyraźnie na to wskazują. Ludzie mają różne kolory skóry i tego problemu tam nie ma. Natomiast jest problem braku jakiegokolwiek wykształcenia, umiejętności wyniesionych ze szkoły lub domu, żadnego wspólnego budowania, nieumiejętność kreowania.

Jutro mam dostać aktualną “listę żądań“ państwa CHAZ, bo to najlepiej im wychodzi. Żądania od dzieciństwa, spełniane przez rodziców, przez system pomocy, przez innych. Żądania bez podstaw, bez namysłu i najczęściej bez sensu.


Żądania wspólne czarnych głosów z Wolnego Capitol Hill do rządu w Seattle w stanie Waszyngton.

Dzięki ludziom którzy uwolnili Capitol Hill, ta lista żądań nie jest ani krótka ani prosta. Nie jest to zwykła prośba o zakończenie policyjnej brutalności. Żądamy żeby Rada Miasta i Burmistrz, ktokolwiek to może być, wprowadził te zmiany dla polepszenia kulturalnych i historycznych wydarzeń w mieście Seattle i dla ulżenia życia jego mieszkańców. Ten dokument reprezentuje ludzi, którzy odnieśli zwycięstwo po 9 dniach pokojowego protestu, gdy byli pod ciągłymi nocnymi atakami Departamentu Policji w Seattle. To są głosy z tamtej nocy, 8 czerwca.

Podzieliliśmy nasze żądania na cztery grupy:

  • System sprawiedliwości,
  • Służby związane ze zdrowiem i usługami socjalnymi,
  • Ekonomia
  • Edukacja.

Biorąc pod uwagę historyczną chwilę, zaczynamy od żądań dotyczących Systemu
Sprawiedliwości.

1. Departament Policji w Seattle i związany z nim system sądowy nie nadaje się do
zreformowania. Nie chcemy ich reformować, chcemy ich zniesienia. Żądamy, żeby Rada Miasta i Burmistrz przestała opłacać i zlikwidowała Departament Policji i Aparat Kryminalnej Przestępczości. Żądamy zlikwidowania w stu procentach funduszy na Policję i ich emerytur. W okresie zmiany, od teraz do zlikwidowania całkowitego policji, żądamy zabronienia posiadania broni. Żadnej broni, żadnych pałek, żadnych tarcz, żadnej broni chemicznej. Dotyczy to także tych, którzy chcą wykorzystać Pierwszą Poprawkę do Konstytucji jako pretekst do posiadania broni.

Żądamy zniesienia więzień dla młodocianych. Wypuśćcie dzieci z więzień i wyrzućcie policję ze szkół. Żądamy, żeby budowane nowe więzienie dla młodocianych w Seattle zmieniło swoje przeznaczenie.

Żądamy odszkodowań za brutalność policji w formie, na którą się zdecydujemy.

Żądamy, żeby władze Seattle podały nazwiska brutalnych policjantów do publicznej
wiadomości. Anonimowość nie może być przywilejem służby publicznej.

Żądamy ponownego osądzenia “Ludzi Kolorowych” obecnie odsiadujących kary więzienne za akty kryminalne, i osądzenie ich przez sądy z ich środowiska i z ich społeczności.

Żądamy uznania za niekryminalne akty protestu i żądamy amnestii dla uczestników tak zwanej “The George Floyd Rebellion“, którzy byli aresztowani od 7 i 8 czerwca rano i 11 czerwca w nocy.

Żądamy, żeby Stanowy Rząd i Rada Miejsca Seattle zwolnili wszystkich więźniów aresztowanych za opieranie się aresztowaniu pod wpływem marihuany, jeśli nie popełnili innych wykroczeń.

Żądamy żeby więźniowie mieli prawo do głosowań i żeby Stan Waszyngton przegłosował prawo sprzeciwiające się Federalnemu prawu odmowy do głosowania dla osób skazanych.

Żądamy abolicji dla skazanych, specjalnie dla młodocianych odbywających karę w więzieniach, także w wiezieniach prywatnych.

Żądamy żeby system sprawiedliwości został przekształcony w system autonomiczny, dający ludziom prawo do decyzji jaki anty-kryminalny program stworzyć dla swojej społeczności.

Żądamy zakończenia ochrony prokuratorskiej dla policji w okresie od teraz do rozwiązania policji.

Żądamy żeby Departament Policji w Seattle od teraz do czasu swojego rozwiązania, oddał rzeczy z sekcji “rzeczy znalezionych“ do zarządu miasta.

Żądamy sprawiedliwości dla osób, które były seksualnie napastowane przez policję lub
strażników wiezień w Stanie Waszyngton.

Żądamy, żeby każdy policjant oddal swoja “body camera“ ( aparaty rejestrujące działanie policjanta i terenu wokół niego) i żeby te kamery stały się dostępne dla publicznej wiadomości.

Żądamy, żeby fundusze używane dla policji w Seattle, zostały skierowane do socjalnego Departamentu Zdrowia i Medycyny w Seattle; dla bezpłatnych mieszkań, bo mieszkanie jest prawem, a nie przywilejem; do publicznej edukacji, aby podnieść płace nauczycieli i zmniejszyć liczebność klas; do naturalizacji imigrantów mieszkających nielegalnie w Stanach Zjednoczonych. Żądamy, aby nazywać emigrantów “undocumented“, a nie ““illegal” “, bo nikt przecież nie jest nielegalny.

Żądania ekonomiczne

Żądamy przeglądu praw w Seattle, zaczynając od kontrolowania wysokości wynajmu.

Żądamy odbudowy funduszu miasta dla sztuki i kultury, aby przywrócić jego kulturalną
identyfikację.

Żądamy collegy za darmo dla ludzi mieszkających w Stanie Waszyngton, na bazie tego, że edukacja ma ogromny wpływ na sukces ekonomiczny, a ekonomia ma ogromny wpływ na biedę ludzi o odmiennym kolorze skóry. Będzie to zadośćuczynienie za traktowanie Czarnych Ludzi w naszym stanie i w kraju.

Żądamy, żeby policja w Seattle nie “wymiatała“ bezdomnych, którzy zaburzają życie miasta, ale żądamy także zaniechania wszystkich eksmisji.

Żądamy zdecentralizowanego procesu wyborów, aby dać mieszkańcom Seattle większą
możliwość wybrania kandydatów na publiczne funkcje, abyśmy nie byli zmuszani do wyboru miedzy większym a mniejszym złem. Jest teraz wiele systemów i zarządzeń, które czynią ubieganie się o publiczne stanowiska zupełnie niezachęcające dla klasy pracującej. One muszą odejść, zaczynając od opłat związanych z ubieganiem się o te stanowiska.

Zdrowie i usługi socjalne

Żądamy, żeby szpitale i miejsca opieki socjalnej w Seattle zatrudniły czarnych lekarzy i
pielęgniarki do opieki nad czarnymi pacjentami.

Żądamy, żeby mieszkańcy Seattle z dumą wspomagali biznesy należące do czarnych
właścicieli. Wasze pieniądze są naszą silą i możliwością przetrwania.

Żądamy, żeby miasto Seattle stworzyło osobny system utworzony z ekspertów do  pomocy mentalnej (zdrowia psychicznego), aby odpowiadali oni na telefony 911 (pogotowie) związane z kryzysem mentalnym i sugerujemy, aby wszyscy będący w takim kryzysie przechodzili przez program rygorystycznego treningu unikania eskalacji konfliktu.

System Edukacji

Żądamy, żeby historia Czarnych Ludzi i Native Americans miała dużo większą rolę w
nauczaniu w Stanie Waszyngton.

Żądamy, aby program o równości ras stał się legalnym wymaganiem dla podjęcia pracy w systemie edukacji, w medycznych profesjach i w pracy w masowych mediach.

Żądamy, żeby miasto Seattle i Stan Waszyngton usunął wszystkie pomniki historycznych postaci Konfederacji, którzy przyczynili się do budowania Ameryki z niewolnictwem jako permanentną podstawą, są afrontem dla rasy ludzkiej.

Tyle o żądaniach “The Nation of CHAZ”.

Z Waszyngtonu Margaret Wirkus