Bp Zawitkowski o rozpędzeniu pielgrzymki: “Ani zaborcy, ani okupanci nie zatrzymali nigdy pielgrzymki”

0
445

– Dziwne jest to, że ani zaborcy, ani okupanci – choć utrudniali pielgrzymowanie – nie zatrzymali nigdy pielgrzymki łowickiej, która na Jasną Górę wyruszyła w tym roku 365. raz. Tym razem udało się to policji w wolnym kraju – mówi “Naszemu Dziennikowi” emerytowany biskup pomocniczy diecezji łowickiej Józef Zawitkowski, który ledwie przedwczoraj (25 maja – red.) pobłogosławił wychodzących na Jasną Górę pątników.

Przypomnijmy, że dwukrotnie interweniowała policja – w poniedziałek i we wtorek, a w rezultacie przewodnik pielgrzymów ks. Wiesław Frelek zadecydował o zakończeniu pielgrzymki. Oburzenia nie kryją też środowiska katolickie, które są oburzone działaniami policji i wystosowały list do premiera Mateusza Morawieckiego

[Pielgrzymują na Jasną Górę, zostali zatrzymani przez policję. Pielgrzymka łowicka nieprzerwanie od 1656 roku]

– Dziwne jest to, że ani zaborcy, ani okupanci – choć utrudniali pielgrzymowanie – nie zatrzymali nigdy pielgrzymki łowickiej, która na Jasną Górę wyruszyła w tym roku 365. raz. Tym razem udało się to policji w wolnym kraju – czytamy w liście podpisanym przez stowarzyszenia: Europa Tradycja, Klub Inteligencji Katolickiej w Mielcu, Stowarzyszenie Mieszkańców Krosna i Stowarzyszenie Jaślanie – Łączy nas Jasło.

– Policja rozpędziła 365. Łowicką Pieszą Pielgrzymkę na Jasną Górę. Być może również w tym przypadku Pan Premier, czy ktoś z administracji publicznej podległej Panu Premierowi >>został źle poinformowany przez swoje zaplecze<< – głosi pismo.

– Jeśli tak, uprzejmie informujemy, iż zgodnie z ustawą o stosunku państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 maja 1989 roku (…) Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami – czytamy, a autorzy listu zaznaczają, że pielgrzymki to kult publiczny.

– Tak więc rozganianie pielgrzymki przez Policję, z prawnego punktu widzenia jest dokładnie tym samym, co wkroczenie Policji w analogicznych celach do kościoła podczas nabożeństwa. W jednym i drugim przypadku chodzi o sprawowanie kultu, co jest objęte tym samym reżimem prawnym i wyklucza taki rodzaj ingerencji władz państwowych – czytamy.

Po dwukrotnym rozbiciu przez policję pielgrzymka została odwołana, ale dzisiaj (27.5 – red.) – jak podaje Radio Victoria pątnicy wrócili na szlak i zmierzają do Częstochowy:

– Wyszliśmy, jak Pan Bóg przykazał, krzyż nas prowadzi i idziemy ku Jasnej Górze. Pięć osób idzie, od Piotrkowa [Trybunalskiego] będzie szło kolejnych pięć, a tamte będą odpoczywać – mówi ks. Frelek, dodając, że taka forma została zatwierdzona.