Miasteczko Śląskie. Zmarł 68-latek. Sąsiadka dzwoniła na 112, nikt nie przyjechał “Poczekać do poniedziałku i zgłosić do opieki”

0
127

W poniedziałek 11 maja w mieszkaniu na osiedlu w Miasteczku Śląskim znaleziono martwego lokatora. Sąsiedzi twierdzą, że 68-latek mógłby jeszcze żyć.

Do zdarzenia doszło w bloku przy ulicy Metalowej. Lokatorom nie dawały spokoju nieruszane, wiszące na rowerze od kilku dni torby, które należały do mężczyzny.

W niedzielę późnym wieczorem jedna z sąsiadek poszła sprawdzić, czy sąsiad jest w domu. Pod drzwiami słyszała tylko „ale ja proszę pani jestem starszym człowiekiem” – relacjonuje.

Natychmiast zorientowała się, że coś jest nie tak. Postanowiła zadzwonić na 112. Osoba obsługująca zgłoszenie alarmowe miała powiedzieć: „proszę poczekać do poniedziałku i zgłosić do opieki”.

W poniedziałek rano kobieta zadzwoniła do opieki. Na miejsce wezwano strażaków, którzy otworzyli drzwi.

Niestety było już za późno, mężczyzna leżał martwy. Prokurator zabezpieczył ciało. Trwają czynności wyjaśniające.

za: tarnogorski.info