Słowo na III Niedzielę Adwentu (Gaudete): Przez radość Adwentu ku radości wiecznej [ks. Stanisław]

0
149
III Niedziela Adwentu
Słowo Boże Trzeciej niedzieli Adwentu zw. „Gaudete” wzywa do radości. Jesteśmy wezwani i prowadzeni przez Boga do radości wiecznej we wspólnocie nieba, ale już teraz zdolni jesteśmy radować się w Panu, chociaż w sobie i wokół siebie widzimy i czujemy skutek cierpień i niepowodzeń, przegranych i porażek, bólów ciała i duszy.

Doświadczenie miłości Bożej i ludzkiej pozwala wznieść się ponad doznania zła obecnego w życiu doczesnym, zmierzającym ku śmierci i rozstaniu się z bliskimi ludźmi oraz dobrem przeżywanym w czasie teraźniejszym, we wspomnieniach i nadziejach. Zawodne oczekiwanie i doświadczenia, zmienność i niepewność losu pozostawiają zranienia serca i umysłu, świadomość ograniczeń i braku spodziewanej pociechy ze strony ludzi. Trwałą radość darowuje Bóg, objawiając nam swoją zwycięską miłość, wierność i prawdę wyzwalającą z zakłamania i zagubienia. Radość jest doznaniem i przykazaniem, skoro powinniśmy radować się zawsze w Panu. Wewnętrzną radość możemy odnaleźć w modlitwie, w przyjmowaniu sakramentów świętych, w szczerej spowiedzi zakończonej rozgrzeszeniem, w odnalezionej po latach niepowodzeń jedności z Bogiem we wspólnocie Kościoła, w doświadczeniu pojednania.

Wierny udział w niedzielnej Mszy św. wzmacnia nas duchowo i społecznie, ożywia wiarę, daje pokój. Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 24 grudnia 1973 r.:

„Musimy być spokojni w wierze. Im wiara nasza jest mocniejsza, im ufność głębsza, a miłość do Boga i ludzi pełniejsza, tym jesteśmy wszyscy użyteczniejsi i dla Kościoła, i dla ludu Bożego, i dla narodu, i dla państwa, a nawet dla życia gospodarczego”.

Spokój w wierze daje pokój pojednania różnych ludzi, odnajdujących jedność w Kościele i kościołach, w służbie Bożej sprawowanej dla wszystkich w niej z wiarą uczestniczących. W liście pasterskim na Adwent 1946 r. ks. biskup Stefan Wyszyński napisał:

„Tylko w świątyni można widzieć, jak ubodzy i prości bez lęku przystępują do Stołu Pańskiego, z którego pożywają możni i uczeni. Tylko w Kościele lud jest zmieszany bez różnicy stanu, zawodu, majątku. Oczy bogatych i biednych mają to samo prawo patrzeć w oblicze Boże, uszy ich słyszą te same słowa prawdy dostępne dla wszystkich, głowy skłaniają się po to samo rozgrzeszenie i błogosławieństwo, wargi otrzymują to samo Ciało Chrystusowe, łaska spływa do duszy bez względu na osobę. Nigdzie nie ujrzysz wspanialszej równości jak przed ołtarzami Pańskimi”.

Ewangelia czytana w niedzielę 15 grudnia ukazuje postać św. Jana Chrzciciela jako więźnia bliskiego śmierci męczeńskiej oraz przytacza pochwałę Jana wygłoszoną przez Jezusa do tłumów. Św. Jan przygotował drogę Panu (zob. Mt 11,10), poprzedził Jezusa przygotowując Jemu drogę, wzywał do nawrócenia, gromadził uczniów, z jego rąk przyjął Chrystus chrzest pokuty. Św. Jan Chrzciciel „przyszedł na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego” (J 1,7n). Postać św. Jana Chrzciciela ukazana w Ewangeliach drugiej i trzeciej niedzieli Adwentu, jako przygotowującego drogę Panu w nauczaniu i męczeństwie, jest wezwaniem do nawrócenia i świadectwa danego światu przez wierzących w Chrystusa w całym życiu aż po śmierć. Uczeń jest wiernym naśladowcą i świadkiem nauczyciela. Świadectwo Janowe wciąż powtarza się w Kościele, darowując światu i niebu rzesze świętych męczenników.

Adwentowe przygotowanie na spotkanie z Chrystusem zmierza ku Bożemu Narodzeniu w całym życiu wierzących i wiernych zarazem we wspólnocie z Bogiem przychodzącym w ludzkiej postaci. Ludzki Bóg sprawia, że wierni Jemu ludzie stają się ludzcy. Niewiara sprzeciwia się człowieczeństwu i wspólnocie, budzi konflikty i podziały, sprzyja samotności. Człowiek wierny Bogu w jedności z Chrystusem nigdy nie jest sam, otoczony miłością i do miłości zdolny, korzystając z pomocy i wzorów świętych ludzi i Aniołów razem z Matką i Królową nieba i ziemskiej drogi Maryją.

ks. Stanisław Małkowski

fot. rodzinarodzin.pl