Wołodymyr Zełenski zwycięzcą wyborów prezydenckich na Ukrainie

0
112

Z cząstkowych danych opublikowanych przez ukraińską Centralną Komisję Wyborczą oraz badań exit poll wynika, że przyszłym prezydentem Ukrainy będzie showman Wołodymyr Zełenski.

W niedzielę na Ukrainie odbyła się druga tura wyborów prezydenckich, w której zmierzyli się urzędujący prezydent Petro Poroszenko oraz showman Wołodymyr Zełenski. Jak podała Centralna Komisja Wyborcza, po przeliczeniu 92,12 proc. głosów prowadzi Zełenski uzyskując 73,17 proc. głosów. Na Poroszenkę głosowało 24,5 proc. wyborców, którzy poszli do urn; głosy nieważne stanowiły 2,32 proc. Przewaga Zełenskiego nad Poroszenką jest tak wysoka, że showman ma już wygraną w kieszeni bez względu na to, na kogo padły niepoliczone jeszcze głosy.

W niedzielę wieczorem zwycięstwo Zełenskiego pokazały wyniki badań exit poll. Oficjalny narodowy exit poll pokazał, że na Zełenskiego zagłosowało 73 proc. respondentów, a na Poroszenkę 25,5 proc. (pozostałe głosy nieważne). Według innego badania, przeprowadzonego dla kanału NewsOne, Zełenski otrzymał 73,7 proc. głosów, a urzędujący prezydent 26,3 proc.

Według wyników narodowego exit-poll zwycięstwo Zełenskiego było największe na wschodzie kraju, gdzie głosowało na niego 87 proc. wyborców. Niewiele mniejsze poparcie showman uzyskał na południu Ukrainy – 85 proc. W centralnej części kraju Zełenski cieszył się 70-proc. poparciem. Petro Poroszenko zbliżył się do Zełenskiego jedynie w zachodnich obwodach, gdzie stosunek głosów wyniósł 57:41. Z cząstkowych danych CKW wynika, że Poroszenko zwyciężył jedynie w obwodzie lwowskim oraz kilku innych okręgach na zachodzie Ukrainy.

Według oficjalnych danych CKW frekwencja wyborcza wyniosła 62,09 proc. Stosunkowo najwięcej wyborców poszło do urn w obwodach lwowskim (67,34 proc.) i dniepropietrowskim (65,82 proc.) oraz w Kijowie (65,85 proc.), najmniej – w obwodzie zakarpackim (46,38 proc.).

Po ogłoszeniu wyników exit poll dających mu zwycięstwo Zełenski wystąpił na briefingu, w którym dziękował za powierzone mu zaufanie. Obiecał także „zrobienie wszystkiego” dla zakończenia wojny w Donbasie, opracowanie nowych projektów ustaw i walkę z korupcją. Zapowiedział, że jego sztab wkrótce przedstawi plan działań na następne dni. Dłużej przemawiał w swoim sztabie wyborczym jego pokonany rywal. Poroszenko uznał swoją przegraną i zapowiedział złożenie gratulacji Zełenskiemu. Oświadczył, że nie wycofuje się z polityki i że nowy prezydent będzie miał „mocną opozycję”. Zapowiedział walkę w wyborach parlamentarnych na jesieni br. i obronę osiągnięć ostatnich 5 lat, m.in. euroatlantyckiego kursu Ukrainy.

Jak pisaliśmy, Zełenski, z wykształcenia prawnik, to ukraiński showman, aktor komediowy i celebryta, były uczestnik ukraińskiej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Dużą popularność przyniosła mu rola w serialu komediowym „Sługa Narodu”, którego pierwszy sezon wyemitowano w 2015 roku. Grał w nim sprzeciwiającego się korupcji nauczyciela, który został wybrany prezydentem Ukrainy. Serial był na Ukrainie bardzo popularny, a sam Zełenski zyskał status gwiazdy i niezwykłą popularność. Na fali tej popularności, wiosną 2018 roku założono partię „Sługa Narodu”, której twarzą jest Zełenski, choć liderem ugrupowania jest Iwan Bakanow, prawnik grupy komediowej Kwartał 95, z której wywodzi się kandydat na prezydenta Ukrainy. Choć początkowo miała ona raczej satyryczny charakter, stopniowo zyskiwała coraz większe poparcie w sondażach, a sam Zełenski zaczął być umieszczany w rankingach opinii publicznej jako potencjalny kandydat w wyborach prezydenckich. Na Ukrainie zwraca się uwagę na jego powiązania z oligarchą Ihorem Kołomojskim, skłóconym z prezydentem Petrem Poroszenką.

Kresy.pl / cvk.gov.ua / Unian / NewsOne

Fot. Unian