Słowo na 1. niedzielę Wielkiego Postu: Wolni jesteśmy, gdy wierzymy w Chrystusa Zwycięzcę śmierci, piekła i szatana – ks. Stanisław

0
23

Każdy człowiek z woli Boga poddany jest próbie wolności i wierności. Stworzony na obraz Boży jako dziecko Boga może korzystać z wolności dla Bożej chwały, w posłuszeństwie woli Stwórcy, dla dobra osobistego i wspólnego, z wdzięcznością za dar życia – najpierw doczesnego, gdy czas próby trwa, a następnie wiecznego dla wypróbowanych, wiernych Bogu i swojej godności, wytrwale korzystających z drzewa życia i jego owoców, nieulegających diabelskiej pokusie, aby postawić siebie na miejscu Boga i samowolnie decydować, co jest dobre a co złe. Bóg próbuje, diabeł kusi. Człowiek wypróbowany w ciągu wielu doświadczeń pokusie nie ulega.

Nasi prarodzice Adam i Ewa ulegli pokusie samowoli i samostanowienia wbrew Bożej miłości i ponieśli razem ze swoim potomstwem tego skutki, oddalając się od źródła życia. Bóg ostatecznie potępił złego węża czyli szatana razem z jego złą wolą, z wyborem buntu, sprzeciwu, oddzielenia się stworzonego ducha od Stwórcy; natomiast grzesznych ludzi Bóg nie potępił, okazując im miłosierdzie i zapowiadając zwycięstwo Nowego Adama – Chrystusa i Nowej Ewy – Maryi, darowane ludziom gotowym oddać i poddać swoją słabość i grzeszność wszechmocy Bożego miłosierdzia.

W Ewangelii mszalnej czytanej w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu 10 marca, Jezus pełen Ducha Świętego odrzuca na pustyni 3 pokusy diabła (Łk 4,1-13; por. Mt 4,1-11), który chce, aby Jezus wszedł w rolę dobroczyńcy za cenę poddania się woli szatana, czyli aby stał się Antychrystem zaspokajającym ludzkie pragnienia i potrzeby: łatwego chleba, cudownych znaków oraz władzy nad sobą i światem.

W tę stronę idą dzisiejsze projekty ideologiczne i polityczne, obiecujące dobrobyt dla ciała kosztem ducha, dla rozrywki kosztem wiary, dla władzy nie liczącej się z Bożym prawem i prawdą. Nieposłuszeństwo Bogu diabeł potrafi wynagradzać dobrami tymczasowymi dla tych, którzy gotowi są sprzedać się złu i Złemu dla osobistych lub grupowych korzyści, gdy im się wydaje, że nie opłaca się wierność Bogu i prawemu sumieniu. Władza i dobrobyt mają stać się udziałem ludzi niegodziwych, tchórzliwych i zachłannych. Komu służyć, czyjej woli się poddać, co zyskać a co stracić? Jeżeli wierność Bogu prowadzi do wyrzeczeń i ofiary aż po męczeństwo, to lepiej pójść na zakłamaną współpracę z myślą o doraźnej nagrodzie. Między bielą a czernią są różne odcienie szarości oraz wiele sposobów łączenia białego z czarnym, dobra ze złem.

Droga do nieba prowadzi przez krzyż jako znak światła i zwycięstwa, chociaż doświadczany jako przegrana i ciemność. Diabeł jako kusiciel wobec ludzi wystawia Boga na próbę mówiąc Jezusowi: udowodnij, że jesteś Synem Bożym („jeżeli jesteś…” – Łk 4,3), a zarazem: „jeżeli upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje” (w. 7). Czyli zgodnie z wolą złego ducha i perwersyjnym brakiem logiki w jego myśleniu, Chrystus ma udowodnić, że jest Synem Bożym, a dla własnej korzyści oddać pokłon diabłu, czyli dobry Bóg ma pokłonić się złu.

Podobnie niektórzy dobrzy przedstawiciele władzy w Polsce kłaniają się diabłu i złu zgadzając się na zabijanie dzieci poczętych i wkraczanie niszczycielskiej ideologii gender do szkół i przedszkoli. Zaś „dobrzy katolicy” popierają w wyborach nie ukrywającego złych zamiarów kandydata do władzy, bo przystojny i zna języki. Przy tym jednoznaczne odróżnianie dobra od zła bywa postrzegane jako nietolerancja, fundamentalizm, mieszanie wiary do polityki. Zadaniem Kościoła jest dać widzialne i słyszalne świadectwo Bogu i człowiekowi, pełniąc służbę Bożą służyć ludziom. Tymczasem „nie brak ludzi, którzy (…) chcą zmienić Kościół, będący społecznością widzialną, w jakąś nieuchwytną mgławicę, zgruzować wszystkie komórki życia z małżeństwem i rodziną na czele, pozbawić naród jego więzi kulturalnej i dziejowej, a potem na gruzowisku zastanawiać się, co dalej. To nazywają odnową, nową ludzkością, postępem itp.”., powiedział ks. prymas Stefan Wyszyński w Warszawie w kazaniu popielcowym roku 1970.

Słowa powiedziane blisko 50 lat temu są wciąż aktualne i prorocze. Tożsamość narodu, rodzin i ludzi w Polsce zależy od wierności ludzi Kościoła wobec niezmiennej prawdy zawartej w słowie, które „jest blisko ciebie…” (Rz 10,8), mówi w drugiej niedzielnej lekcji św. Paweł.

Wiara prowadzi do zbawienia wiecznego, a zarazem do ocalenia w drodze przez ziemię, przez ojczyznę doczesną poddaną władzy Chrystusa Króla Polski razem z Maryją Królową Polskiej Korony, przez Polskę zdążającą ku ojczyźnie wiecznej, uwolnioną od globalistycznych złudzeń i bezdroży.

Niegdyś Bóg wyprowadził naród wybrany z Egiptu, z domu niewoli (zob. pierwsza niedzielna lekcja: Pwt 26, 4-10).

A teraz Bóg gotów jest obronić nas, jeżeli tego chcemy i o to prosimy przed nowym, współcześnie wznoszonym domem niewoli, którym jest w założeniu pogańska Unia Europejska. Wolni jesteśmy, gdy wierzymy w Chrystusa Zwycięzcę śmierci, piekła i szatana, bo wtedy wolność jest w nas.

ks. Stanisław Małkowski

Fot. spmogielnica