kard. Stefan Wyszyński (XXV): Walka z wadami narodowymi – obroną wolności

„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” – czytamy w ósmym rozdziale Ewangelii według św. Jana. Jaka jest prawda o nas Polakach? Jesteśmy narodem o szlachetnej duchowości, przywiązanym do wiary, do tradycji rodzimej, zdolnym do wielkich ofiar w obronie Ojczyzny. To prawda. Ale nie brakuje nam słabości, które można nazwać wadami narodowymi. Jakie one są? W Jasnogórskich Ślubach Narodu Prymas Tysiąclecia przywołuje: lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo i rozwiązłość. Przezwyciężenie tych wad jest drogą do wewnętrznej wolności.

W komentarzu do Ślubów Jasnogórskich Ksiądz Prymas, piętnuje nasze wady narodowe, ale jednocześnie ukazuje drogi wyjścia: „Zwalczamy lenistwo w naszej postawie duchowej, by nie poprzestawać na małym, by stawiać sobie wymagania coraz to nowe, coraz to większe. Zwalczamy lenistwo – zaprowadzając ład wokół siebie: we własnym mieszkaniu, na własnym podwórku, w zagrodzie, na zagonie, w całym otoczeniu naszym. Zwalczamy lenistwo w pracy – stawiając sobie coraz to większe wymagania; pracować będziemy nie dla oka, «jakby się ludziom podobając, lecz – Panu Bogu naszemu» (por. Ef 6, 6)”.

Prymas Tysiąclecia, jak dobry Pasterz, ukazuje sens pracy nad przezwyciężaniem tych wad. „Walkę lekkomyślności wypowiemy dlatego, by poprawić nasz charakter narodowy, by pogłębić nasze życie, by wziąć pełną odpowiedzialność za nasze myśli, słowa i czyny, świadomi, że tylko raz żyjemy, a żadna minuta życia już się więcej nie wraca”.

Pijaństwo łączy Ksiądz Prymas z marnotrawstwem. Te wady bardzo szkodzą naszemu życiu rodzinnemu i społecznemu: „W marnotrawstwie i w pijaństwie będziemy widzieli niszczenie naszych sił fizycznych i duchowych, naszych zasobów materialnych, majątku osobistego i narodowego, zwłaszcza lepszego bytu naszych rodzin i dzieci. (…) Popatrzmy na ubóstwo naszych domostw, wnętrz mieszkaniowych, urządzeń życia codziennego, niski poziom bytowania – może to wszystko nas otrzeźwi i zmusi do walki z marnotrawstwem i pijaństwem. Pamiętajmy o dzieciach naszych, którym należy się lepszy byt, niż to było naszym udziałem. Są takie klęski, przed którymi możemy osłonić nasze dzieci”. Alkoholizm jest dzisiaj jednym z najpoważniejszych problemów społecznych w naszym kraju. Polacy piją zbyt dużo i zbyt intensywnie. Ponad 2 miliony osób ma poważny problem alkoholowy, a około 600 tysięcy Polaków jest ciężko uzależnionych. Skutek? Ogromne szkody dla zdrowia, dramat rodzin, szkody w pracy zawodowej, zmarnowane życie… Potężny i wpływowy biznes alkoholowy w rezultacie przynosi państwu więcej strat niż zysku. Jednocześnie w naszym społeczeństwie panuje niczym nieskrępowana moda na picie. W wielu środowiskach jest to wręcz towarzyski przymus picia, swoisty „terror alkoholowy”. Funkcjonuje zatrważająca liczba punktów sprzedaży alkoholu czynnych przez całą dobę. Chleb trudno w nocy kupić. Alkohol można kupić bez problemu. Czas z tym zerwać. Przyzwyczajenie do nadmiernego picia jest pozostałością z czasów zaborów. Wrogowie, chcąc osłabić i zniewolić nasz naród – rozpijali Polaków. Alkoholizm często też bywał – i nadal jest – ucieczką od trudów życia, oznaką depresji, beznadziejności, braku perspektyw. Prymas Tysiąclecia przywoływał znamienny fakt z czasów swojej pracy we Włocławku. Kiedy pracownikom miejscowych fabryk przyznano działki rodzinne – spożycie alkoholu spadło o połowę. Obecnie w Polsce realizowany jest Narodowy Program Trzeźwości, który ma na celu przezwyciężenie dramatycznej w naszym społeczeństwie plagi alkoholizmu.

Poważnym problemem moralnym, który godzi w wolność, jest także rozwiązłość, niszcząca poszczególnych ludzi i całe rodziny. W imię wszechwładnego, tak zwanego prawa do szczęścia – lekkomyślnie podchodzi się do ciała człowieka, jako przedmiotu użycia bez poczucia odpowiedzialności. Prymas Tysiąclecia w reakcji na to postępujące zjawisko, apelował: „W naszym charakterze narodowym jest tyle sił duchowych, które można użyć do walki z rozwiązłością. Mamy przecież poczucie honoru, stosowności, czci dla siebie, zmysł estetyczny wysoko rozwinięty, pragnienie wolności od wszystkiego. To są wielcy sprzymierzeńcy w walce z rozwiązłością. (…) Przychodzi nam [też] z pomocą nasza godność chrześcijańska. Łaska uświęcająca, życie w nadprzyrodzonej wspólnocie Kościoła i Eucharystia”. Zatrważająca liczba rozwodów, osieroconych dzieci, coraz więcej tzw. wolnych związków, małżeństw na próbę – to wszystko osłabia ducha narodu. Przezwyciężenie tych plag moralnych, Prymas Tysiąclecia ukazywał jako drogę do pełnej wewnętrznej wolności i niepodległości.

 

Ucieczko grzeszników – Ty nigdy nie gorszysz się nami. Cierpliwie prosisz o nawrócenie z bezdroży pozornego szczęścia. Stajemy przed Tobą, by po raz kolejny powtórzyć słowa Milenijnego Aktu Oddania:

Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska (…). Oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej. (…) Przyjmij naszą ufność, umocnij ją w sercach naszych i złóż przed Obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz