British Steel bankrutuje. 25 000 pracownikom grozi zwolnienie. Winny Brexit?

0
1605
[bsa_pro_ad_space id=5]

British Steel grozi bankructwo w związku z nie utrzymaniem kapitału awaryjnego w wysokości 30 milionów funtów. Oznacza to, że niemalże 4 500 brytyjskich pracowników, głównie w Scunthorpe, może okazać się zbędnych, a tuż za nimi 20 000 w największym brytyjskim hutniczym gigancie.

[bsa_pro_ad_space id=8]

Wniosek o awaryjną pomoc finansową z rządu, zmniejszył kwotę z 75 milionów do 30 milionów funtów. W kwietniu, British Steel pożyczyło od władz 100 milionów funtów, w związku z wykluczeniem z obejmującego Unię Europejską szlaku transportu i handlu węglem, związanego z niepowodzeniem negocjacji na temat Brexitu. Echem odbija się informacja, iż „jeżeli do środy przedsiębiorstwo nie spłaci długu w wysokości 30 milionów funtów, zostanie oficjalnie ogłoszone bankrutem”.

Przywódcy związkowi przedstawili rządowi swoje obawy dotyczące niewypłacalności hutniczego giganta, w odniesieniu do kwestii związanych z Brexitem. Związek zawodowy zadeklarował, że we wtorek wda się w dyskusję z ministrem biznesu – Gregiem Clarkiem, oraz właścicielem Greybull, na temat współpracy z rządem.

„Ponagla się przedsiębiorstwo Greybull, do zawarcia stosownego konsensusu z rządem. Tysiące etatów zależy od wyniku negocjacji” – powiedział rzecznik prasowy tuż przed wiadomościami.

Przedsiębiorstwo poprosiło o wsparcie w stawianiu czoła przeciwnościom, zgotowanym przez postępujące wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Nie mogło być gorzej dla rządu premier Theresy May, niż balansowanie na krawędzi, jednocześnie trzymając tysiące etatów pod znakiem zapytania.

W czwartek odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego. Na 751 miejsc w Parlamencie Europejskim, 73 przypadają dla Wielkiej Brytanii. Firma wykierowała zapytanie o wsparcie w celu rozwiązania problemów związanych z postępującym odejściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Michael Mulligan z Shakespeare Martineau – partnera do spraw niewypłacalności w kancelarii prawnej, oświadczył dziś, że ogłoszenie niewypłacalności przez British Steel, byłoby dramatyczną wiadomością dla pracowników przedsiębiorstwa i łańcucha dostaw. Pierwszą stratą dużego kalibru związaną bezpośrednio z Brexitem, jest zahamowanie płynności działania przedsiębiorstwa przez unijne rachunki za emisję dwutlenku węgla, a także spadającą liczbę zamówień – wywołaną przez wojnę handlową między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Rolę odgrywa również, zmieniający się na niekorzyść krajobraz produkcyjny.

Oczekiwane od rządu dofinansowanie w wysokości 30 milionów funtów, okazało się w praktyce niewielką zmianą, w zestawieniu z dużymi kwotami, które Skarb Państwa musiał wypłacić na przestrzeni kilku lat, na wsparcie innych borykających się z problemami przedsiębiorstw. Niestety, wydaje się, że British Steel nie było warte podania koła ratunkowego.

Jak to bywa w przypadku, tak spektakularnych upadków, najbardziej cierpią pracownicy oraz łańcuch dostaw.

Za: kresy.pl/Metro/The Guardian/

Logo British Steel, źr. britishsteel.co.uk

[bsa_pro_ad_space id=4]