Białoruś – między wschodem a zachodem – Numer 23 Polityki Polskiej [PDF]

0
550
[bsa_pro_ad_space id=5]

Udostępniamy naszym czytelnikom i sympatykom numer archiwalny Polityki Polskiej z tematem przewodnim „Białoruś – między wschodem a zachodem”. Od redakcji tamtego numeru (marzec 2017) relacje między Polską a Białorusią tylko się pogorszyły na skutek całkowicie katastrofalnej polityki zagranicznej obecnego rządu, także poprzednich rządów, które realizowały tę agresywną politykę wschodnią na zlecenie obcych państw, w szczególności Stanów Zjednoczonych. Polska powinna być stabilizatorem napięć międzynarodowych, powinna wychodzić z inicjatywą pokojową w tej części Europy. Jakby to powiedzieć po angielsku „Poland War Saw and do not want to see it again.” Teraz kurtyna, o której pisaliśmy przybrała już formę muru…

POBIERZ NUMER 23 – BIAŁORUŚ – MIĘDZY WSCHODEM A ZACHODEM

Ze wstępniaka pisanego przed plandemią i przed agresją putinowską, która tę plandemię przerwała:

[bsa_pro_ad_space id=8]

Dzisiejsza Białoruś jest państwem nam najbliższym, poprzez dziedzictwo I Rzeczpospolitej, wspólne nazwiska i rody, lecz równocześnie bardzo odległym od głównych nurtów naszej państwowej i społecznej aktywności. Obraz Białorusi, jaki na co dzień jest kreślony przez naszych polityków i media, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jest wyrazem zideologizowanej politycznej poprawności i braku elementarnych zasad obiektywizmu. Nasza redakcja od dawna zamierzała zająć się tym tematem, lecz, niestety, dawaliśmy się porywać sprawom, którymi żyje codziennie polska opinia publiczna, a których ciężar spoczywa na Zachodzie. Pamiętamy jednak, że obowiązkiem dziennikarza jest nie tylko przedstawianie i komentowanie wydarzeń, którymi żyje większość społeczeństwa, lecz również wydobywanie na powierzchnię wydarzeń, spraw i problemów skazanych na marginalizację.

Białoruś jest państwem kluczowym dla budowania pomostu między Wschodem a Zachodem. Piszemy; „Polska i Białoruś są dziś rozdzielone nie tylko żelazną kurtyną, ustanowioną na Bugu. Co gorsza, my sami wznieśliśmy ją w naszych umysłach i sercach. Nikt tych kurtyn za nas nie zburzy. Możemy tkwić bezradnie po obu ich stronach lub wspólnym wysiłkiem je zdemontować. Miejmy świadomość, że ten wielki projekt zbliżenia Wschodu i Zachodu musimy zacząć od siebie, że leży on w najgłębiej pojętym naszym wspólnym interesie, gdyż my sami, poprzez wspólną historię, wspólne kulturowe i duchowe dziedzictwo, jesteśmy niejako do tego powołani. Nie patrzmy na tradycje Rzeczpospolitej Obojga Narodów oczyma podręczników z czasów komunizmu. My, Białoruś i Polska, nie mamy za sobą przeszłości imperialnej, jak Rosja, ani kolonialnej, jak Zachód. Nie jesteśmy, mówiąc językiem zachodnich geopolityków, ani Rimlandem ani Hartlandem, nie jesteśmy również, mówiąc pojęciami wschodniej geopolityki, ani Euroazją ani Talassokracją…”.

Sprawom geopolitycznych wyzwań, stojących przed polsko-białoruską polityką dotyczącą bezpieczeństwa, poświęcony jest tekst dr Andrzeja Zapałowskiego, w którym pisze; „Zdumiewające jak mało środowisk zdaje sobie sprawę, iż z punktu widzenia bezpieczeństwa i interesów Polski najważniejsza jest na wschodzie Białoruś. Dzisiaj jest to państwo przeżywające bardzo poważne trudności gospodarcze. Niemniej jednak jest ono stabilizatorem, blokującym dalszą dezintegrację całej Europy Wschodniej. Tak naprawdę, gdyby doszło do pojawienia się w tym państwie procesów podobnych jak na Ukrainie, to rzeczywiście Europie groziłby poważny konflikt zbrojny. (…) Celem polityki bezpieczeństwa w tym obszarze jest to, aby nie dopuścić do żadnych majdanów nie tylko na Białorusi, ale także w Polsce, gdyż zawsze one będą wykorzystane w rywalizacji przez państwa trzecie. Jeżeli patrzymy na to, co się dzieje w Turcji, na cele polityczne Arabii Saudyjskiej w stosunku do Europy, to widzimy, jak powyżej wspomniano, iż z jednej strony mamy do czynienia z daleko idącą tolerancją dla rządów odbiegających od promowanej przez Zachód demokracji, a z drugiej z narzucaniem przez Brukselę innym państwom reform ich wewnętrznych form rządów.
Dla Polski ważniejsza jest niepodległość Białorusi niż forma rządów tam sprawowana. Zresztą wspomniana Bruksela wraz z Berlinem próbują także manipulować i ingerować w polskie wybory polityczne”.

Zachęcamy do lektury !


Zobacz także:

Romuald Starosielec komentuje odejście J. Czaputowicza z MSZ oraz sytuację na Białorusi [WIDEO]

R. Starosielec u Roli: Skąd tak skrajna służalczość Czaputowicza, MSZ i polskich elit politycznych?

Żydowskie media i organizacje zaszczuwają polonijnego dziennikarza. MSZ chowa głowę w piasek

[bsa_pro_ad_space id=4]