
We wtorek (24.03.2020) Prezydium Sejmu przyjęło projekt uchwały o zmianie regulaminu obrad na czas trwania stanu epidemii. Na sali plenarnej mają być obecni przedstawiciele klubów poselskich, a pozostali posłowie mają uczestniczyć w posiedzeniu zdalnie. Koło poselskie Konfederacji nie uzyskało prawa do przedstawiciela na sali.
Podczas konferencji prasowej posłowie Konfederacji wskazali na brak podstawy prawnej do uchwalania takich zmian przez Prezydium Sejmu.
– Nie wyobrażam sobie żeby Sejm pracował w oparciu o inny akt prawny niż obowiązujący Regulamin Sejmu, zanim Sejm się nie zbierze, nie omówi propozycji zmiany i jej nie przegłosuje. Tylko Sejm może zmienić swój Regulamin, a nie Prezydium przy kawie i ciasteczkach – powiedział poseł Krzysztof Bosak.
Zaistniałą sytuację nazwał „pozakonstytucyjnym zawieszeniem parlamentaryzmu w Polsce”.
– Zmieniajmy regulaminy, ale regulaminowo. Nie można robić tego, jak to przyznała pani Marszałek w swojej naiwności, w sposób jakiego nie przewiduje prawo Rzeczypospolitej. Po czym z poważną miną nabiera powietrza i mówi, że musimy stworzyć ten przepis. Jak? Wydestylować go z powietrza? To po co w ogóle Sejm? – zapytał poseł Grzegorz Braun.
Jednocześnie podkreślił, że Konfederacja nie jest przeciwna nadzwyczajnym rozwiązaniom, ale jest przeciwna łamaniu prawa. Wskazał, że właściwym rozwiązaniem w tej sytuacji jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, a nie przejmowanie przez Prezydium Sejmu roli parlamentu w zakresie zmian regulaminowych.
– Proszę brać odpowiedzialność za to, co się robi i czego się zaniechało – zaapelował Braun do obozu rządzącego.
Rząd PiS chce złamać prawo i zorganizować "wirtualne posiedzenie Sejmu"! Nie będzie nawet możliwości składania poprawek do rządowego projektu Tarczy Antykryzysowej (którego wciąż nie ma)!
Gepostet von Konfederacja am Dienstag, 24. März 2020
za: wprawo.pl
fot. pap/Leszek Szymański


















