Prezydent: Stary układ trzyma się bardzo mocno, ale musimy przywrócić sprawiedliwe sądy

0
115
Dokończenie reformy wymiaru sprawiedliwości obiecał podczas spotkania z mieszkańcami Nowego Miasta Lubawskiego prezydent Andrzej Duda. Przypomniał, że praca sędziów powinna być służbą dla Rzeczpospolitej i obywateli, a nie obroną przywilejów i władzy nad ludźmi. Podkreślił, że żadna władza nie jest nietykalna. Przyznał jednak, że reforma sądów napotyka na silny opór.

Prezydent przyznał, że „przywrócenie w Polsce sprawiedliwości w znaczeniu przywrócenia sprawiedliwych sądów jest bardzo trudne”, ponieważ „stary układ” w sądownictwie „bardzo mocno się trzyma i nie chce pozwolić na to, aby zabrać im przywileje i tę władzę nad ludźmi, do której doszli”.

– Ale muszą zrozumieć, że ich praca to także służba dla Rzeczypospolitej i przede wszystkim dla polskich obywateli. I że to jest najważniejsze. I że nie obywatel jest dla sądu, ale sąd jest dla obywatela. I że sędzia służy ludziom i służy Rzeczypospolitej

– przypomniał Andrzej Duda, podkreślając, że taki status sędziego „jasno wynika z polskiej Konstytucji”

– Tylko państwo sędziowie nie chcą tej Konstytucji w ten sposób czytać. Niestety sami w ten sposób zaprzeczają, że są prawdziwą elitą polskiego społeczeństwa. Uzurpują sobie tę nazwę. Bardzo przykro mi o tym mówić. Prawdziwa elita dba o interesy zwykłych ludzi, bo jest do tego zobowiązana. To właśnie dlatego może się nazywać elitą, że stanowi przykład dla innych: pozytywny, a nie negatywny – wskazał

– Gdyby było inaczej, to społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości nie byłaby taka, z jaką się spotykamy, że zdecydowana większość Polaków fatalnie wyraża się o wymiarze sprawiedliwości, o tym jak on działa i o tym czy polskie sądy są sprawiedliwe – zauważył.

Andrzej Duda wyznał, że „nigdy nie zrozumie tego, jak sędziowie Sądu Najwyższego mogli orzekać w tym samym sądzie, w którym obok nich siedział sędzia, co do którego do dzisiaj można wysłuchać w internecie jak dyskutuje, jak załatwić sprawę w Sądzie Najwyższym”.

– I taki człowiek orzeka razem z nimi i im to nie przeszkadza! Nie wyciąga się wobec niego żadnych konsekwencji, nawet w sensie koleżeńskim. A potem dziwią się, że ludzie nazywają ich kastą – przypomniał szef państwa.

– A jakże to nazwać inaczej jeżeli jest taka obrona niesprawiedliwie uzyskanych przywilejów w postaci ewidentnej nietykalności i niemożność wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji i prawnych, i dyscyplinarnych? – pytał retorycznie Andrzej Duda.

Prezydent zwrócił uwagę, że Polska nie będzie państwem sprawiedliwości, dopóki będą występowały takie zjawiska.

– Jeżeli tego nie przerwiemy, to zasada sprawiedliwości wyrażona w polskiej Konstytucji zawsze będzie zasadą pustą. Trzeba ją wreszcie wypełnić treścią. A wypełnienie jej treścią wymaga zmian. Dopiero po tych zmianach Polska będzie mogła naprawdę stać się krajem sprawiedliwym – wyjaśnił.

Prezydent tłumaczył też, dlaczego na zachodzie Europy wielu ludzi „nie jest w stanie zrozumieć tych procesów”.

– Dla nich to jest niewyobrażalne, żeby sędzia dopuścił się czegoś takiego, żeby w internecie można było wysłuchać nagrań z propozycjami korupcyjnymi, kiedy rączka rączkę myje, kiedy sędziowie się między sobą dogadują, jak będą sprawy załatwiali kolesiowsko. To jest coś niewyobrażalnego – mówił Andrzej Duda.

– Kiedy się tym ludziom mówi, że w Polsce coś takiego ma miejsce, oni w to nie wierzą. Mówią, że to jest niemożliwe – dodał.

Szef państwa powiedział, że „trzeba także tę władzę rozliczyć”.

– Nie, że są takie władze, których nikt nie ma prawa rozliczyć, które są nietykalne i które nie wiadomo, kto wybierał. Ja chcę Polski sprawiedliwej i uczciwej, chcę Polski, w której każdy obywatel traktowany jest poważnie. Proszę państwa o wsparcie w dążeniu do takiej Polski i życzę państwu, żeby taką się stała – mówił prezydent.

Zastrzegł, że „to się nie stanie z dnia na dzień”, ale „jesteśmy w czasie normalnych kadencji parlamentarnych w stanie to zrealizować”, ale do tego „konieczne jest wsparcie ze strony zwykłych obywateli”.

– Jeżeli tego wsparcia nie będzie, to dalej będziemy żyli w tym postkomunistycznym systemie. Bo to są postkomunistyczne obyczaje, w których jest grupa nietykalnych, których nie wolno dotknąć, tak jak nietykalni byli przed 1989 r. – powiedział.

za: tvp.info

OD REDAKCJI POLITYKI POLSKIEJ:

Szanowny Panie Prezydencie,

   takie wsparcie od obywateli macie, dlatego w 2015 wygraliście wybory, ale reformy dotychczas nie przeprowadziliście. My myślimy w ponad 90% po polsku. Więcej zdecydowania ! Klangor podnoszony w mediach jest wprost proporcjonalny do skali kłamstwa w przestrzeni publicznej (“Od teraz liczą się fakty medialne” – Geremek w 1990r.), do skali realnych uczestników marszów równości vs. pokazywanych w mediach głównego ścieku.

Zastanawiamy się tylko, dlaczego Pan zablokował w poprzedniej kadencji tę reformę ? Jeśli z powodu tego, że sędziowie byliby zbyt pro-PISsowcy to OK, ale jeśli dał się Pan uwieść swoim doradcom, którzy tej reformy w ogóle nie chcieli, a tylko mówili co innego, to może wyciągnie Pan dla siebie i Ojczyzny właściwe wnioski.

W każdej dobrze prowadzonej firmie działają wskaźniki, w jęz. angielskim KPI (Key Performance Indicator). Dlaczego takie wskaźniki nie działają w sądownictwie ? Frankowicze czekają na pierwszą rozprawę 2-3 lata, na wyrok prawomocy 5 lat. Sądy w Polsce wymagają od obywateli 7 dni na odpowiedź na swoje pisma sobie dając lata. Gdzie tu jest sprawiedliwość ? Służba dla obywateli ? Panie Prezydencie – obecnie to jesteśmy galaktyki od takiego stanu. Ale czasem dzieją się cuda i galaktyki można przemierzyć szybko. Na to liczy co najmniej 90% obywateli.


MOŻE CIĘ TEŻ ZAINTERESUJE:

Zmierzch II. Film “Gender – tęczowa rewolucja” [WIDEO]

Frankowicze protestowali przed Sejmem: Państwo zostawiło nas samych sobie.

Oxfam: W 2017 roku 82% światowego dochodu trafiło do 1% populacji. My pokazujemy jak ten system działa

Ekonomia: Heinrich Pesch i jego Lehrbuch