„Nigdy więcej chłopców i dziewcząt”. BBC staje w szeregach genderowej rewolucji

BBC umieściła na Twitterze wideo reklamujące program „No more boys and girls: Can our kids go gender free?” (Nigdy więcej chłopców i dziewcząt: Czy nasze dzieci mogą wyzwolić się od płci?). Wideo o hasztagu #NoMoreBoysAndGirls podsuwa myśl, że dorośli „szufladkują dzieci pod względem płciowym i sugeruje, że różnice pomiędzy chłopcami a dziewczynkami powinny być całkowicie wymazane”.

W wideo występuje dwójka małych dzieci: Edward i Marnie oraz dorośli. Edward przebrany w dziewczęce ubranko zostaje w eksperymencie nazwany „Sophie”, a Marnie, również przebrana, odgrywa rolę chłopca jako „Oliver”. Dorośli mają się z dziećmi pobawić na macie pełnej zabawek. Nie znają prawdziwej tożsamości maluchów ani celu zabawy. Oczywiście siłą rzeczy podsuwają „Sophie” zabawki dla dziewczynek, a „Oliverowi” zabawki dla chłopców.

Kiedy dorośli dowiadują się o prawdziwej płci dzieci, wyrażają poczucie „winy” z powodu „działania pod wpływem stereotypów”. Jedna z uczestniczek zawstydzona mówi: „Myślałam, że jestem osobą o naprawdę otwartym umyśle”. Inna z biorących udział w eksperymencie stwierdziła: „Następnym razem, kiedy będę z dzieckiem, jak moja bratanica czy bratanek, upewnię się, że jestem wobec nich fair i traktuję równo (…), dając każdemu dziecku możliwość po prostu bycia tym, kimkolwiek są”.

Jak pisze Calvin Freiburger z LifeSiteNews, „BBC sugeruje, że zabawki potraktowane stereotypowo upośledzą dziewczynki w późniejszym życiu”, gdyż mężczyźni „w ogromnej mierze dominują kariery ceniąc matematykę, orientację przestrzenną i fizyczną pewność siebie”. W programie pada więc pytanie: czy chodzi o naturę czy o wychowanie (is it nature or is it nurture?)? Twórcy programu zdają się nie mieć wątpliwości, że rzecz sprowadza się do wychowania: „Kiedy dzieci często bawią się grami na orientację przestrzenną, ich mózgi zmieniają się fizycznie w ciągu trzech miesięcy”.

Co ciekawe, na samym wideo widać wyraźnie, że dzieci nie przejawiają dużego zainteresowania zabawkami niezgodnymi z ich rzeczywistą płcią.

Calvin Freiburger zauważa, że „różna literatura naukowa pokazuje, iż propagowanie płynności płciowej w umysłowości dzieci jest niepotrzebne i niszczące. Badania wykazują, że od 80 proc. do 90 proc. dzieci doświadczających dysforii płciowej wyrasta z niej sama, nim wkroczy w dorosłość, a nawet pełna operacja zmiany płci często nie rozwiązuje wyższej skłonności osób z zaburzeniami tożsamości płciowej do samookalczeń lub popełnienia samobójstwa”.

Wideo zostało wyśmiane przez szerokie grono komentatorów, wśród nich znaleźli się m.in. Nicole Russell, Ben Shapiro czy Peter Whittle, szef brytyjskiej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Shapiro zauważył na łamach „National Review”, że „nawet makak królewski dokonuje różnicy w wyborze zabawek w oparciu o płeć. A patriarchat wśród makaka królewskiego trudno przypisać stereotypom płciowym”. Nicole Russell z kolei na łamach „Washington Examiner” zauważyła, że jej dzieci „w naturalny sposób skłaniały się ku zabawkom i czynnościom kojarzonym z ich płcią, mimo posiadania mnóstwa zabawek dla obu płci” i powołała się na studium, które wykazuje, że takie zachowanie ma najprawdopodobniej swe źródło biologiczne”.

Walt Heyer, który był tzw. „osobą transpłciową”, a obecnie pomaga ludziom z zaburzeniami tożsamości płciowej, skomentował całą sprawę w ten sposób: „Dorośli w swoim obłędzie bawią się płcią, a mamy 50 lat dowodów, że rezultatem tego szaleństwa jest niepokój, depresja i ogromna masa samobójstw. (…) To psychologiczne molestowanie dzieci, a żadne dziecko nie powinno być poddawane takiej indoktrynacji mylenia płci, kropka”.

Jan J. Franczak

Źródło: LifeSiteNews.com

Za: pch24.pl (2018-08-01)

Obraz: cathpedia

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz