kard. Stefan Wyszyński (VI): Pomocnicy Matki Kościoła

Wolność to trudny dar i zadanie. Ta prawda objawia się wymownie w perspektywie stulecia odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny. Chcąc w pełni wykorzystać znaczenie tego doniosłego wydarzenia, wsłuchujemy się w słowa, którymi Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński, umacniał nasz naród i Kościół na drogach wolności. Odkrywamy nie tylko historyczne znaczenie wolności, ale przede wszystkim duchowe. Także w perspektywie wyzwań, jakie przed nami stawia.

Bóg w swoim stwórczym zamyśle, obdarzając człowieka wolnością, podjął ogromne ryzyko, bo człowiek nawet Bogu może powiedzieć – nie. Korzystanie z wolności łączy się więc z odpowiedzialnością. Wolności ciągle trzeba strzec i mądrze z niej korzystać. Dotyczy to zarówno indywidualnej wolności człowieka, jak i wolności narodu. Tyle razy w naszych dziejach wrogowie sięgali po ten dar, aby go unicestwić, odebrać nam na zawsze. To zagrożenie ciągle trwa.

Bóg dał każdemu z nas i naszej Ojczyźnie wyjątkową pomoc – Maryję Bogurodzicę. Jej zawdzięczamy tę siłę, że Polska tyle razy powstawała jak feniks z popiołów. Dzięki pomocy Matki Najświętszej wytrwaliśmy przy Bogu i nawet po bardzo długich latach niewoli odzyskiwaliśmy wolność. Maryja nigdy nie zawiodła naszej nadziei. Dlatego Prymas Tysiąclecia wiarę i wolność Polaków po wszystkie czasy ubezpieczył w Jej sercu.

Nie można jednak wszystkiego zrzucić na Matkę Bożą. Wszyscy jesteśmy zobowiązani do współodpowiedzialności i współdziałania. Do takiej dojrzałej postawy wezwał prymas Wyszyński wszystkich ludzi dobrej woli, ogłaszając dzieło Pomocników Matki Kościoła. W liście pasterskim wydanym z tej okazji, w 1969 roku pisał: „Pragnę dziś otworzyć swoje serce przed Wami, aby Wam odsłonić tajemnicę mocy trwania Kościoła Chrystusowego w Ojczyźnie naszej. Pragnę Wam wyznać swoją wiarę w to, że tę moc trwania zawdzięczamy obecnej w Misterium Chrystusa i Kościoła Bogurodzicy. Pragnę Was zaprosić do współdziałania, w duchu tej wiary i ufności”.

Milenijny Akt Oddania ciągle jeszcze nie doczekał się właściwego miejsca w naszej świadomości osobistej i narodowej. O Jasnogórskich Ślubach Narodu, z 1956 roku wiemy więcej, ale o Milenijnym Akcie, z 1966 roku wiemy ciągle za mało. Dlatego prymas Wyszyński pisał: „Akt ten domaga się od każdego z nas świadomej odpowiedzialności za Kościół Chrystusowy. Oczekujemy takich ludzi, którzy obok spraw osobistych, dostrzegać będą wielkie problemy ogólne, rozszerzą swoje serca i w poczuciu odpowiedzialności za Kościół i za katolickie oblicze Polski (…), podejmą dzieło współpracy apostolskiej. Przez modlitwę, ofiarę i działanie staną się Pomocnikami Maryi na rzecz Kościoła Jej Syna”.

Co to znaczy, że mamy być Pomocnikami Maryi? W czym my – słabi ludzie – możemy pomagać Tej, która jest Wszechmocą Błagającą, Królową nieba i ziemi? A jednak, człowiek obdarzony darem wolnej woli nawet Bogu samemu musi pomóc w sprawie zbawienia. Pięknie wyraził to Adam Mickiewicz: „Bóg sam może świat zniszczyć i drugi wystawić, a bez naszej pomocy nie może nas zbawić”. Po tę pomoc i współdziałanie sama Matka Boża przychodzi i zwraca się do nas w tak wielu swoich objawieniach. W Fatimie prosi dzieci, aby oddały się Jej, odmawiały codziennie różaniec i ofiarowały swoje cierpienia za nawrócenie grzeszników. Mówi ze smutkiem, że wiele dusz idzie na potępienie, bo za nie nikt się nie modli.

Być Pomocnikiem Matki Kościoła – to znaczy osobiście oddać się Jej w niewolę miłości za zbawienie ludzi, może za kogoś z najbliższych. W tej intencji odmawiać różaniec, w dłonie Matki Bożej składać wszystkie trudy, doświadczenia i cierpienia, które nas spotykają w codziennym życiu, każdą pierwszą sobotę miesiąca przeżywać w łączności z Matką Najświętszą.

Ruch Pomocników Matki Kościoła obecnie jest ogólnopolskim stowarzyszeniem zatwierdzonym przez Konferencję Episkopatu Polski. Istnieją różne kręgi uczestnictwa w tym Ruchu. Można włączyć się w konkretną wspólnotę Pomocników Matki Kościoła, ale można też pozostając w innej grupie – np. Żywego Różańca – oddać się Matce Bożej i pomagać Jej w ratowaniu grzeszników. Można indywidualnie realizować to zadanie, w duchu oddania i ofiarowania, być gorliwym pomocnikiem Maryi w życiu osobistym i społecznym.

Królowo Apostołów – zatroskana o życie swojego Syna – w sercach swoich dzieci, pomóż nam być Twoimi pomocnikami. Na tę posługę modlimy się słowami Milenijnego Aktu Oddania:
Bogurodzico Dziewico, Matko Kościoła, Królowo Polski i Pani nasza Jasnogórska (…). Oddajemy dziś ufnym sercem w Twą wieczystą, macierzyńską niewolę miłości wszystkie dzieci Boże ochrzczonego Narodu i wszystko, co Polskę stanowi, za wolność Kościoła w świecie i w Ojczyźnie naszej. (…) Przyjmij naszą ufność, umocnij ją w sercach naszych i złóż przed Obliczem Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz