Czy polskie sądy będą karać więzieniem za sprzeciw wobec aborcji?

Mary Wagner znów została skazana przez sąd i trafi do więzienia!

Ta dzielna kobieta nie przestaje mnie zadziwiać. Jest prześladowana przez władze Kanady bo namawia kobiety aby nie zabijały swoich dzieci i oferuje im pomoc. Kilka dni temu w jej sprawie zapadł kolejny wyrok.

W grudniu 2017 r. Mary po raz kolejny weszła do jednej z „klinik” aborcyjnych w Ontario i zaczęła rozdawać róże i ulotki kobietom czekającym w kolejce na zamordowanie swoich dzieci. Właściciele ośrodka zabijania zareagowali błyskawicznie i na miejsce przybyła policja, która siłą wywlokła Mary w kajdankach do radiowozu.

Mary Wagner

Mary czekała na decyzję sądu w więzieniu. 12 lipca sędzia Neil Kozloff skazał ją na 7,5 miesiąca aresztu. Na poczet kary zaliczono jej okres oczekiwania, więc Mary spędzi za kratami jeszcze 90 dni. Zostanie wypuszczona na wolność w połowie września.

Wie Pan jakie zarzuty usłyszała?

„Wyrządzenie szkody” przemysłowi aborcyjnemu i zbliżenie się do ośrodka mordowania dzieci pomimo wcześniejszego zakazu sądu. Chodzi o sytuację z ubiegłego roku, gdy Mary została skazana za naruszenie działalności gospodarczej innej „kliniki” aborcyjnej, gdyż namówiła jedną z czekających tam kobiet aby nie zabijała swojego dziecka.

W związku z tym, Mary została nazwana przez sędziego Kozloffa… „seryjnym przestępcą”! Za ratowanie dzieci od aborcji spędziła w więzieniu już prawie pięć lat. Teraz czekają ją kolejne 3 miesiące w zamknięciu….

W trakcie rozprawy Mary powiedziała:

„Czuję się zobowiązana, by chodzić do klinik aborcyjnych, aby chronić nienarodzone dzieci i robić wszystko co w mojej mocy, by dotrzeć do serc ich matek”.

Mary nie przyznała się również do zarzucanej jej „winy”. Jej zdaniem „kliniki” aborcyjne w ogóle nie powinny istnieć a ona sama nie zrobiła niczego złego, za co musiałaby ponieść karę. Jednak dla skrajnie proaborcyjnych władz Kanady Mary jest seryjnym przestępcą, którego należy unieszkodliwić.

Bardzo poruszyła mnie scena z 2011 roku, kiedy w trakcie podobnego procesu Mary sędzia powiedział:

„Ona może siedzieć w więzieniu, jeśli to jedyny sposób na to, by uchronić przed nią ludzi.”

Innymi słowy – Mary jest niebezpieczna dla otoczenia, gdyż ratuje matki i ich dzieci przed koszmarem aborcji. Jej działalność powoduje finansowe straty przemysłu aborcyjnego, który jest oficjalnie wspierany i dotowany przez władze Kanady. Jakiś czas temu premier tego kraju określił ludzi takich jak Mary Wagner:

„niezgodnymi z tym, gdzie jesteśmy jako rząd i, szczerze mówiąc, gdzie jesteśmy jako społeczeństwo”.

Mary i jej przyjaciele są niezgodni z systemem antywartości, który panuje w tym kraju, więc muszą albo zaprzestać swojej działalności albo skończą za kratkami. Nie ma dla nich żadnej „tolerancji”. Taka „różnorodność” nie może być zaakceptowana. Warunki postawione przez kanadyjski reżim są bardzo jasne. Wypowiedział je sędzia podczas tej samej rozprawy z 2011:

– „Czy możesz przyrzec, że przez trzy lata nie zbliżysz się do żadnej kliniki aborcyjnej i nie będziesz oferowała kobietom swoich porad?”
– „Nie, nie mogę tego obiecać.”
– powiedziała Mary

– „W takim razie idziesz do więzienia.”

Mary Wagner jest niezłomna i pomimo gróźb i lat spędzonych w areszcie, chce dalej walczyć o życie dzieci. Wie dobrze z czym to się wiąże i przyjmuje cierpienie aby mieć szansę uratowania kolejnych maluszków zagrożonych morderstwem. Jest też wzorem dla naszych wolontariuszy, którzy również są prześladowani.

Aborcjoniści chcieliby aby w Polsce obrońców życia traktowano tak samo brutalnie i bezwzględnie jak w Kanadzie. Dlatego wytaczają przeciwko naszym działaczom kolejne sprawy sądowe. Jedna z nich w sposób skandaliczny zakończyła się właśnie w Opolu.

W ramach naszej akcji Szpitale bez aborterów, nasi wolontariusze pikietowali przed szpitalem w Opolu, w którym morduje się nienarodzone dzieci. Informowali mieszkańców miasta, że tutaj dochodzi do zbrodni i rozmawiali z pacjentkami wchodzącymi do środka. Za pomocą dużych plakatów pokazywali również prawdę o aborcji.

Zwolennicy zabijania nie mogli tego znieść i postawili naszych działaczy przed sądem. Oskarżycielami byli radykalni aborcjoniści z partii Razem, którzy domagają się upowszechnienia aborcji na żądanie. W wyniku ich działania, nasi wolontariusze zostali skazani!

Sędzia stwierdził, że nasze pikiety pod opolskim szpitalem:

„cechowały się łamaniem zasad obyczajowych i etycznych, krótko mówiąc były niewłaściwe i budziły ogólne zgorszenie.”

Jego zdaniem nasze akcje naruszały też:

„wolność osób trzecich, godziły w ich moralność i przekonania oraz ogólnopojęty porządek publiczny.”

To dokładnie ta sama mentalność, co w Kanadzie! Mary Wagner naruszyła tamtejszy „porządek publiczny”, złamała panujące tam „zasady obyczajowe” i naruszyła wolność kobiet do zamordowania ich dziecka. To samo spotkało naszych wolontariuszy. Tylko wyrok jeszcze się różni.

Każdy z uczestników pikiety został skazany na grzywnę w wysokości 2 000 zł. Ale to nie koniec. Aborcjoniści nie kryli zadowolenia po rozprawie i publicznie domagali się zakazu zbliżania do szpitali przez naszych wolontariuszy. Z pewnością będą tego żądać przy kolejnych procesach.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Będziemy się od niego odwoływać. Musimy również kontynuować naszą działalność, pomimo szykan i prześladowań ze strony zwolenników aborcji. I potrzebujemy do tego Pańskiej pomocy.

W Kanadzie Mary Wagner jest osamotniona. Poza grupką przyjaciół nie ma nikogo, kto chciałby podjąć się trudu walki z aborcją. Jeżeli nie będziemy angażować i mobilizować ludzi do działania, w Polsce czeka nas ten sam los.

Nasza Fundacja działa obecnie w 39 miastach Polski. To zasługa kursów dla obrońców życia, które organizujemy regularnie dzięki pomocy naszych Darczyńców. W trakcie tych szkoleń uczymy innych jak skutecznie działać przeciwko aborcji oraz udostępniamy niezbędną pomoc aby rozpocząć walkę w swoim mieście.

Kurst

W tym roku zorganizowaliśmy już szereg takich kursów. Ciągle zgłaszają się do nas nowe osoby, które chciałyby ratować dzieci i potrzebują niezbędnego szkolenia. Nie możemy pozostawić ich samych sobie! Organizacja jednego kursu kosztuje ponad 1000 zł (wynajem sali, materiały, promocja i reklama, koszty dojazdu). W drugiej połowie roku chcielibyśmy zorganizować ich co najmniej 10, na co potrzebujemy ok. 15 000 zł.

Dlatego zwracam się do Pana z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby przeszkolić nowe osoby, które chcą skutecznie walczyć z aborcją i ratować życie nienarodzonych dzieci.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro – Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych – Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Władze Kanady zamierzają w najbliższym czasie przeznaczyć na upowszechnianie aborcji na świecie 650 milionów dolarów. Za te pieniądze będą m.in. szkolić aborcyjnych aktywistów, którzy za pomocą kłamstw i propagandy zmanipulują kolejne kobiety aby dokonały morderstwa.

Polscy aborcjoniści hojnie korzystają z zagranicznej pomocy. My nie możemy liczyć na dotacje od innych krajów i wielkich koncernów. Aby walczyć z zabijaniem dzieci potrzebujemy Pańskiej pomocy. Mam nadzieję, że mogę na Pana liczyć!

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz