Wpływ wyników irlandzkiego referendum na Polskę i ruch pro-life. Analiza Ordo Iuris

Rozalia Kielmans-Ratyńska

Konsekwencje piątkowego referendum odczuje zarówno Irlandia, jak i cały międzynarodowy Ruch Pro-Life. Chociaż przepis o „prawie do aborcji” jest sprzeczny z międzynarodowymi konwencjami, to według prawników Ordo Iuris naciski wywierane na Polskę zwiększą się w najbliższym czasie.

Uchylenie konstytucyjnej ochrony życia dzieci poczętych w Irlandii (wyniki referendum: 66,4 % na „tak”, 33,6 % na „nie”), doprowadzi do sytuacji, w której aborcyjne zabicie dziecka będzie dostępne na żądanie i to nie tylko do 12 tygodnia ciąży. Jak wskazują irlandzcy prawnicy i psychiatrzy (w listach otwartych, które przygotowało odpowiednio 200 prawników i 23 psychiatrów) zmiana ta doprowadzi do szerokiego dostępu do aborcji, może także spowodować, jak w Wielkiej Brytanii, nadużycia w przypadku dostępu do aborcji po 6. miesiącu ciąży, spowodowane przesłanką poważnego ryzyka dla zdrowia psychicznego matki. 

 

Brak podstaw w prawie międzynarodowym

Wygrana zwolenników aborcji nie zmienia faktu, że w prawie międzynarodowym rzekome „prawo do aborcji” nie występuje – komentuje Rozalia Kielmans-Ratyńska analityk Instytutu Ordo Iuris. – Irlandię ciągle obowiązują postanowienia traktatów międzynarodowych, które wskazują wyraźnie, że życie każdej istoty ludzkiej jest chronione. Mówi o tym art. 6 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który, wraz z ust. 5, wskazują wyraźnie na prawo do życia nienarodzonych dzieci. Ponadto Preambuła Konwencji Praw Dziecka podkreśla, że dzieci nienarodzone wymagają szczególnej ochrony prawnej „zarówno przed jak i po urodzeniu”.

 

Zwiększenie nacisków na Polskę

Chociaż Irlandia geograficznie pozostaje relatywnie daleko, to wynik piątkowego referendum nie pozostanie obojętny dla Polski. Wygrana zwolenników szerszego dostępu do aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego w katolickiej Irlandii najprawdopodobniej doprowadzi do silniejszych nacisków ze strony społeczności międzynarodowej na Polskę, aby wprowadziła podobne rozwiązania prawne, oraz wzmocni ruchy forsujące na międzynarodowych forach ustanowienie rzekomego powszechnego „prawa do aborcji”. W tym kontekście analiza procesu, który miał miejsce w Irlandii, może być wielce pouczająca, gdyż podobnych ruchów i zabiegów mających zmienić opinię społeczną oraz na gruncie prawnym i możemy spodziewać się wkrótce w naszym kraju.

 

Co wiemy o piątkowym głosowaniu w Irlandii?

Referendum dotyczyło uchylenia konstytucyjnej ochrony prawa do życia osób nienarodzonych zagwarantowanej w Ósmej poprawce do Konstytucji tego kraju. W pytaniu referendalnym można był poprzeć lub odrzucić uchylenie wspomnianej Ósmej poprawki, a więc otworzyć lub zamknąć drogę do wprowadzenia rządowych przepisów ustawowo regulujących przerwanie ciąży, które de facto statuować będą tzw. aborcję na życzenie. Przedstawiony w marcu rządowy projekt legislacyjny przewiduje wprowadzenie tzw. aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży, a ponad ten okres aborcja będzie legalna do 24 tygodnia ciąży (6 miesiąc) w przypadku istnienia ryzyka dla życia kobiety lub poważnego zagrożenia fizycznego lub psychicznego zdrowia kobiety.  Projekt zezwala również na aborcyjne zabicie dziecka nienarodzonego aż do porodu w przypadku stwierdzenia u niego śmiertelnych wad.

Dotychczas stan prawny w zakresie ochrony prawa do życia nienarodzonych regulowany był zarówno poprzez Art. 40.3.3º Konstytucji Irlandii jak i poprzez ustawę z 2013 r. o ochronie życia podczas ciąży. Art. 40.3.3 º, zatwierdzony w referendum z 1983 r., w głosowaniu nad Ósmą poprawką do Konstytucji Irlandii, stanowi, że „Państwo uznaje prawo do życia nienarodzonych, w pełni szanując analogiczne prawo matki do życia, i gwarantuje respektowanie go w ustawodawstwie oraz, w miarę możliwości, obronę i dochodzenie tego prawa zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem”. Powyższy przepis ustanawia równą ochronę prawa do życia matki oraz dziecka nienarodzonego. W odniesieniu zaś do przepisów ustawowych, ustawa z 2013 r. wprowadza trzy wyjątki, które dopuszczają przeprowadzenie aborcyjnego zabicia dziecka, ze względu na: 1) istnienie rzeczywistego i znacznego ryzyka utraty życia kobiety z powodu choroby fizycznej, 2) istnienie ryzyka natychmiastowej utraty życia kobiety z powodu choroby fizycznej, oraz 3) istnienie rzeczywistego i znacznego ryzyka utraty życia kobiety w wyniku samobójstwa.

 

Bitwa o nienarodzonych na polu irlandzkiego prawa

Piątkowe głosowanie było już piątym referendum dotyczącym Art. 40.3.3º  Konstytucji Irlandii. W 1992 roku za sprawą słynnej sprawy X Case przed Sądem Najwyższym Irlandii (The Attorney General v. X. and Others, No.846P z 5 marca 1992 r.) przeprowadzono trzy referenda dotyczące powyższego przepisu (zaproponowano 12, 13 oraz 14 poprawkę do Konstytucji). Sąd Najwyższy Irlandii orzekł w 1992 r., że jeżeli życie matki jest zagrożone przez ciążę, w tym poprzez myśli samobójcze, to można dokonać legalnego zabicia dziecka nienarodzonego. Sprawa A.G. v. X and Others dotyczyła 14-letniej dziewczynki, której ciąża była wynikiem gwałtu. W wyniku szoku, którego doświadczyła, oraz psychicznych trudności związanych z sytuacją w jakiej się znalazła, planowała popełnić samobójstwo, o czym informowała parokrotnie swoich rodziców. Rodzina dziewczynki postanowiła pomóc swojej córce organizując podróż do Wielkiej Brytanii w celu przeprowadzenia aborcji. Prokurator Generalny poinformowany o zamiarach rodziców zawnioskował do Wysokiego Trybunału Irlandii o wydanie zakazu na podstawie Art. 40.3.3 º Konstytucji Irlandii, który uniemożliwiałby przeprowadzenie procedury aborcyjnego zabicia dziecka nienarodzonego w kraju albo za granicą. Sąd Najwyższy Irlandii, po rozpatrzeniu apelacji złożonej przez dziewczynkę i jej rodziców, uchylił wyrok niższej instancji, opierając swoje rozstrzygnięcie na ustaleniu, że w rozpatrywanej sprawie istniało rzeczywiste i znaczne ryzyko utraty życia matki, wynikające z poważnych myśli samobójczych, którego można byłoby uniknąć poprzez przerwanie ciąży.

Z zaproponowanych trzech poprawek tylko dwie (13 i 14 poprawka do Konstytucji Irlandii) zostały zaakceptowane przez Irlandczyków. Na ich mocy zastrzeżono, że Art. 40.3.3º  Konstytucji Irlandii nie może ograniczać wolności podróżowania między Irlandią a innymi państwami oraz nie może ograniczać wolności otrzymywania lub udostępniania w Państwie informacji o legalnych usługach dostępnych w innych państwach, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów. W kontekście Art. 40.3.3º przyjęte poprawki umożliwiały de facto przeprowadzenie procedury aborcyjnego zabicia dziecka za granicą. Celem odrzuconej 12 poprawki było natomiast wyłączenie samobójstwa z przesłanki znacznego i poważnego zagrożenia życia. Podobnie, 25 poprawka do Konstytucji Irlandii, głosowana w referendum w 2002 r., proponowała aby możliwość samobójstwa nie była wystarczającym zagrożeniem życia matki dla usprawiedliwienia aborcji.

W 2013 r. wprowadzono natomiast Ustawę o ochronie życia podczas ciąży, która dopuszczała przeprowadzenie aborcyjnego zabicia dziecka w sytuacji istnienia rzeczywistego i znacznego lub natychmiastowego ryzyka dla życia matki, nie wykluczając istnienia rzeczywistego i znacznego ryzyka utraty życia kobiety w wyniku planowanego samobójstwa. 

 

Ochrona życia a niski wskaźnik śmiertelności matek

Równa ochrona życia matki i dziecka potwierdzona w Konstytucji Irlandii przekłada się w praktyce na jeden z najniższych wskaźników śmiertelności okołoporodowej matek w Irlandii, który według danych Światowej Organizacji Zdrowia wynosił w 2015 r. 8 przypadków śmiertelnych na 100 tys. Tym samym przykład Irlandii ukazuje, że przy ograniczonym dostępie do aborcji nadal można być światowym liderem z zakresie opieki okołoporodowej. Sytuacji tej nie zmienia również często nagłaśniana przez ruchy aborcyjne sprawa Savity Halappanavar z 2012 r., która wbrew ich twierdzeniom nie umarła w wyniku braku dostępu do procedury aborcyjnego zabicia dziecka, ale w wyniku poważnych zaniedbań personelu medycznego szpitala oraz zaawansowanej choroby – posocznicy.

Według prawników Ordo Iuris sytuacja w Irlandii będzie miała bezpośrednie konsekwencje dla Polski, która pozostanie jednym z ostatnich krajów w Europie, który chroni życie. Naciski będą odczuwalne zarówno na forum międzynarodowym jak i zostaną podjęte, być może analogiczne, precedensowe działania, mające małymi krokami zmienić polskie prawo jak, a może przede wszystkim opinię publiczną.

Rozalia Kielmans-Ratyńska

Za: Ordo Iuris

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz