Otwarcie ambasady amerykańskiej w Jerozolimie

U.S. President Donald Trump is seen on screen as he delivers his speech during the opening ceremony of the new U.S. embassy in Jerusalem, Monday, May 14, 2018. Amid deadly clashes along the Israeli-Palestinian border, President Donald Trump's top aides and supporters on Monday celebrated the opening of the new U.S. Embassy in Jerusalem as a campaign promised fulfilled. (AP Photo/Sebastian Scheiner)Foto: AP

W dniu 14 maja odbędą się w Izraelu uroczystości związane z otwarciem ambasady Stanów Zjednoczonych w Jerozolimie. USA planowały przeniesienie ambasady z Tel Awiwu od 1995 roku, jednak dopiero Trump wprowadził ten plan w życie. Decyzja prezydenta wywołała niekończące sie protesty i niemal kryzys polityczny. Zaś sam Trump zdecydował, ze nie będzie członkiem amerykańskiej delegacji, co z uwagi na liczne protesty i marsze protestujące jest decyzja dobrą. Mało kto się łudzi, że otwarcie ambasady przebiegnie spokojne i że zapewnienie prezydentowi bezpieczeństwa będzie w pełni możliwe. Jerozolima jest terytorium spornym. a Palestyńczycy uważają, ze jej część wschodnia należy do nich , a w przyszłości miałaby zostać stolicą państwa palestyńskiego. Obecność Donalda Trumpa mogłaby zwiększyć fale protestów, wiec głową delegacji Białego Domu będzie zastępca sekretarza stanu John Sullivan, a wśród członków delegacji znajdzie się córka Trumpa Ivanka oraz jego zięć Jared Kushner.
W tym samym czasie administracja Trumpa będzie dopinać propozycję traktatu pokojowego. Ma ona obejmować oddanie Palestynie czterech arabskich dzielnic Jerozolimy, z których utworzona zostanie stolica niepodległej Palestyny. Obszar sporny Starego Miasta zostałby objęty międzynarodową kuratelą. Entuzjazmu dla tego planu wśród Izraelczyków brak, mimo iż USA obiecała pełne wsparcie w rozwiązaniu kryzysu irańskiego. ..Wiele osób martwi los mieszkańców żydowskich dzielnic, które po wyprowadzeniu się ludzi straci kontakt z resztą miasta. Nieobecność Trumpa na inauguracji może oznaczać także, iż poparcie Amerykanów nie jest bezwarunkowe i że Izrael powinien pójść na ustępstwa w ważnych dla Ameryki sprawach.

Z ostatniej chwili – w protestach wzdłuż granicy Izraela ze Strefą Gazy wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy Palestyńczyków. Wojsko izraelskie otworzyło ogień do protestujących. 41 Palestyńczyków zostało zabitych, a około 1700 Palestyńczyków zostało rannych.

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz