Sprawa Alfiego Evansa: Barbarzyńska a nie Wielka Brytania oraz książeczka szczepień chłopca

Od redakcji: Cała Europa, w tym Polacy śledzili sprawę małego chłopca, Alfiego Evansa. Należy docenić pomoc oferowaną przez papieża Franciszka, słowa poparcia prezydenta Andrzej Dudy i wiele innych głosów za cywilizacją życia. Podajemy podsumowanie tych wydarzeń, z jednej strony ze strony red. naczelnej tygodnika Niedziela, p. Lidii Dudkiewicz, z drugiej szczegóły nt. szczepionek, którym był poddany chłopiec na podstawie doniesień Stop NOP. Dawno nie było tak oczywistego starcia cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. Poległ mały rycerz… Oby z tej śmierci wyrosło wielkie dobro.

Władza rodzicielska ? Wielka Brytania najwyraźniej jej nie uznaje. Polacy – rozważcie, czy nie czas wracać do kraju ?!


Red. Lidia Dudkiewicz

Dziecko należy do Pana Boga i do rodziców. Przypominam tę oczywistość w obliczu ostatnich skandalicznych wydarzeń, związanych z 2-letnim brytyjskim chłopcem, którego rodziców pozbawiono prawa do decydowania o jego losie. Sprawa dotyczy znanego już nam wszystkim Alfiego Evansa – pacjenta Szpitala Dziecięcego Alder Hey w Liverpoolu. Brytyjscy lekarze podjęli decyzję o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie. Rodzice chłopca przegrali batalię o jego życie nie tylko ze szpitalem, ale także z brytyjskim sądem oraz z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Na naszych oczach odbywało się sądowe zabijanie człowieka. Ale – ku zaskoczeniu lekarzy, sędziów i wszystkich śledzących losy chorego chłopca – okazało się, że po odłączeniu medycznej aparatury mały Alfie – chociaż miał umrzeć po kilku minutach – żył i samodzielnie oddychał, a nawet uśmiechał się przez sen. Parę miesięcy temu chłopca zbadała polska lekarka – dr n. med. Izabela Pałgan, która ujawniła, że w ocenie funkcji życiowych uzyskał on 8-9 punktów w skali Glasgow, na maksymalnych 15 punktów – czyli osiągnął całkiem dobry wynik.

Kolejny dramat rozegrał się, gdy rodzice chłopca walczyli o uzyskanie zgody na przetransportowanie go do należącego do Watykanu Szpitala Pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Dyrektor rzymskiej placówki nawet osobiście przybył do Liverpoolu, aby porozmawiać z władzami szpitala i zabrać pacjenta na przewidzianą dla niego terapię we Włoszech. Nie został jednak wysłuchany. Zezwolenia na przetransportowanie dziecka nie uzyskano, bo – według opinii lekarzy – przewóz miał choremu zaszkodzić. Czyżby zabicie dziecka miało być lepszym wyjściem niż narażenie go na ryzyko wynikające z transportu…? Mimo sądowego zakazu w Liverpoolu czekała na Alfiego gotowa do startu włoska awionetka, która poleciała tam na życzenie papieża Franciszka, aby zabrać chłopca więzionego w brytyjskim szpitalu.

Apele o ratowanie chłopca podjęło wiele środowisk kościelnych i świeckich. Franciszek kilkakrotnie upominał się o Alfiego. Chłopiec uzyskał nawet włoskie obywatelstwo, aby łatwiej mógł opuścić Wielką Brytanię. Zespół Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych w jedności z Ojcem Świętym w specjalnym oświadczeniu opowiedział się stanowczo za ratowaniem życia Alfiego. Wyraził solidarność z rodzicami dziecka, „którzy stają się ofiarami bezdusznej normy prawnej”. Trzeba tutaj zauważyć wielką aktywność Polaków, na czele z prezydentem Andrzejem Dudą, który na swoim prywatnym profilu na Twitterze napisał w języku angielskim: „Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci”. Do otoczenia modlitwą Alfiego i wszystkich, którzy decydują o jego losie, wezwał bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. W swoim apelu zacytował list pewnej matki, która zwraca się do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii w następujących słowach: „Razem z tym dzieckiem umiera nasz cywilizowany świat! Wielka Brytania jest Waszym domem… niech pozostanie Wielka… Błagam, brońcie Tego dziecka!!!”. Tym bardziej, że ostatecznie rodzice Alfiego zostali zmuszeni do milczenia na temat dalszych jego losów. Darek Malejonek napisał na Facebooku: „Dzisiaj we mnie coś umarło. Umarło poczucie, że żyję w cywilizowanym świecie”. Przypadek małego Alfiego świadczy o klęsce cywilizacji. W majestacie prawa zabija się nasze dzieci… A to przecież barbarzyństwo.


STOP NOP dotarł do książeczki szczepień Alfiego Evansa – porażające!

Anna Wiejak

„Dziecko, u którego podejrzewa się zaburzenia neurologiczne nie powinno być szczepione do czasu diagnozy a tutaj walili w niego jak w szmacianą lalkę…” napisała na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych Justyna Socha ze Stowarzyszenia STOP NOP, walczącego o prawo do bezpiecznych szczepień i zniesienia przymusu szczepień.

Stowarzyszenie STOP NOP dotarło do książeczki szczepień Alfiego Evansa, z której wynika, iż mimo stwierdzenia u chłopca zaburzeń neurologicznych o nieznanej etiologii, chłopczykowi wykonana została cała seria szczepień.
„Alfie Evans urodził się 9 maja 2016 roku.

11.07.2016 r. chłopiec otrzymał osiem szczepionek w czterech wkłuciach: Infanrix IPV Hib, Prevenar, Bexsero, rotavirus. W tym czasie zauważono u chłopca zezowanie.
9.09.2016 r. Alfie otrzymał siedem szczepionek: Infanrix IPV Hib, prawdopodobnie eksperymentalną szczepionkę przeciw meningokokom oraz Rotarix. Alfie zaczął się mniej uśmiechać, długo spał do tego stopnia, że zaczęło to niepokoić mamę i dość często musiała go budzić. Martwiła się również brakiem ogólnych interakcji i niechęcią Alfiego do sięgania po zabawki i do zabawy. Zastanawiano się czy zez nie jest objawem poważniejszych problemów, nawet zaburzeń zdolności widzenia. Pielęgniarka środowiskowa była zaniepokojona brakiem odpowiedniej do wieku kontroli głowy Alfiego.

 18.11.2016 r. Chłopczyk otrzymał siedem szczepionek w trzech wkłuciach: Infanrix IPV Hib, Prevenar 13, Bexsero.

W szóstym miesiącu życia nie było wątpliwości, że Alfie wykazuje oznaki znacznego opóźnienia rozwojowego.
W listopadzie 2016 r. został poddany przeglądowi w poradni ogólnej w szpitalu Alder Hey. Skan mózgu / kręgosłupa MRI został wykonany 30 listopada 2016 r. Raport z badania wykazał, że funkcjonuje on w zakresie przewidywanym dla niemowlęcia w wieku od 6 do 2 miesięcy.

Pediatra, odnotował co następuje: <<Skan mózgu MRI wykonany w dniu 30.11.2016 wykazał opóźnioną mielinizację graniczną ze względu na wiek chronologiczny i niewyjaśnione ograniczenie dyfuzji wzdłuż czuciowej kory ruchowej, korowo-rdzeniowej. Kanały i włókna prowadzą do środkowych płatów skroniowych. Wygląd nie jest typowy dla żadnego konkretnego zaburzenia. Sugerowane możliwe do wykluczenia diagnozy to zaburzenia mitochondrialne i niekenotyczna hiperglicynemia.>>”.

Czy którykolwiek z winnych choroby i śmierci Alfiego kiedykolwiek za to odpowie?

Za: niedziela.pl, prawy.pl

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz