Słowo na Niedzielę Miłosierdzia: Czasy ostateczne, które właśnie trwają, zamkną się wyrokiem Bożej sprawiedliwości [ks. Stanisław]

Druga niedziela Wielkanocy 8 kwietnia jest świętem Bożego miłosierdzia. Postawa miłosierdzia oznacza współczucie, wierność, wielkoduszność, cierpliwość, miłość zwycięską wobec zła cielesnego i duchowego, wobec cierpienia i grzechu, czego znakiem i wyrazem jest krzyż. Miłosierdzie ze zła wydobywa dobro, uzdalnia do nawrócenia i uzdrowienia. Miłość w świecie ludzkim przyjmuje postać miłosierdzia. Ojcem Miłosierdzia jest Bóg, a Matką Miłosierdzia – Maryja Matka Boża. Miłosierdzie poprzedza Bożą sprawiedliwość, daje czas ku przemianie, ale jako dar może być przyjęte albo odrzucone. Zatwardziałość, okrucieństwo, trwanie w grzechu, odmowa wiary i nawrócenia, pogarda wobec dobra, przemoc, kult siły są sposobem utożsamiania miłosierdzia ze słabością i przegraną.

Tymczasem są zwycięstwa prowadzące do klęski oraz nieszczęścia, z których wynika dobro wewnętrznych zwycięstw w chorobie, kalectwie, cierpieniu i doznanej krzywdzie.

Miłosierdzie bywa mylone z tolerancją, zgodą na zło, łagodnością nie rozumiejącą powagi ani skutków wyboru zła albo dobra. Fałszywe miłosierdzie nie rozróżnia dobra i zła, prawdy i kłamstwa. „Miłosierną” i dobrą śmiercią określana bywa eutanazja, aborcja, sprzeciw wobec ludzkiego życia nieprzynoszącego wymiernych obecnie lub przewidywanych korzyści. Podobnie „miłością” nazywa się cielesną konsumpcję, której przedmiotem staje się człowiek aż do uśmiercania niechcianych „produktów” takiego użycia i wykorzystania, czyli dzieci poczętych.

Miłosierdzie Boże - Św. Siostra Faustyna - Dzienniczek ...Miłosierny Zbawiciel Jezus Chrystus wezwał do ustanowienia i obchodzenia święta Miłosierdzia poprzedzonego nowenną do Bożego miłosierdzia. To wezwanie po raz pierwszy skierowane było przez Jezusa do św. Faustyny 22 lutego 1931 r. w Płocku, a później powtórzone 23 razy w Wilnie i w Krakowie w odniesieniu do Polski i Kościoła powszechnego. Źródłem miłosierdzia jest sakrament pokuty i Eucharystia. Św. Faustyna ofiarowała swoje modlitwy i cierpienia w intencji ustanowienia tego święta, co nastąpiło najpierw lokalnie, wreszcie po długim oczekiwaniu – dla Polski – 23 stycznia 1995 za sprawą św. Jana Pawła II, a później dla Kościoła na całym świecie.

Święto poprzedzone jest nowenną, której formę, intencję i modlitwy przekazał Jezus św. Faustynie, a przez nią – Kościołowi. Kult Bożego miłosierdzia obejmuje koronkę do Bożego miłosierdzia odmawianą na paciorkach różańca oraz wizerunek Jezusa miłosiernego z napisem „Jezu, ufam Tobie”.

Ewangelia czytana w dniu święta Miłosierdzia (J 20,19-31) mówi o pokoju darowanym przez Jezusa w dniu Zmartwychwstania, o ustanowieniu sakramentu pokuty – odpuszczenia grzechów i o nawróceniu Tomasza Apostoła, który uwierzył, gdy dotknął ran Chrystusa – obecnych, chwalebnych, niezabliźnionych. Natomiast rany stygmatyka św. ojca Pio zniknęły z chwilą jego śmierci po spełnieniu swojej roli zjednoczenia z Chrystusem zranionym i cierpiącym.

Trwa czas Bożego miłosierdzia – daru, wezwania i zadania. Osuwający się ku pogaństwu świat, do niedawna chrześcijański, odrzuca wiarę i miłosierdzie, zastępując wierność Bogu kultem nowoczesnych bożków zniewalających ciała i dusze odstępców.

Tchórzliwe wysługiwanie się różnym bożkom i bałwochwalczym władzom sprawia, że selektywnie i deklaratywnie rozumiany i praktykowany katolicyzm wnosi zamęt i podział do wnętrza Kościoła. Czasy ostateczne, które właśnie trwają, zamkną się wyrokiem Bożej sprawiedliwości. Zapowiedzią tego wyroku są liczne nieszczęścia dotykające zbiorowo dobrych i złych, wzywające dobrych do wytrwania, a złych do nawrócenia, przy czym zło i dobro występuje zwykle razem w różnych proporcjach w ludziach osobiście i społecznie, prywatnie i publicznie.

Bolesnym ujawnieniem w Polsce zła i dobra była katastrofa a zarazem zbrodnia smoleńska 10 kwietnia 2010 roku, wspominana uroczyście przez comiesięczne Msze smoleńskie i marsze pamięci do 10 kwietnia tego roku – przez osiem lat, czyli 96 miesięcy symbolizujących 96 ofiar. Modlimy się wspólnie, aby z tych śmierci wyrosło dobro, tak jak z krzyża Zmartwychwstanie. Potrzebą Polski jest wiara w Zmartwychwstanie jako przejście przez śmierć do życia, przez krzyż do chwały a przy tym udział w paschalnym zwycięstwie, czego zapowiedzią są wskrzeszenia duchowe i cielesne, osobiste i zbiorowe.

Grzechy w Polsce mogą być przebaczone mocą miłosierdzia pod warunkiem nawrócenia, zwrócenia się ku Chrystusowi i poddania się Jego królewskiej władzy. Przeszło 60 lat czekała katolicka Polska na wypełnienie wezwania do ustanowienia i obchodu święta Miłosierdzia. Trwają kolejne oczekiwania związane z poddaniem się władzy Chrystusa Króla w sprawach państwowych i narodowych.

Tegoroczny obchód uroczystości Zwiastowania Pańskiego w poniedziałek po oktawie Wielkanocy 9 kwietnia przypomina pokorę i posłuszeństwo Maryi, która przyjmując Syna Bożego, by w Niej stał się Człowiekiem, naprawiła nieposłuszeństwo Ewy, która Boga odrzuciła, sądząc za namową węża, że bez Boga będzie naprawdę szczęśliwa.

Przyjęła Boga nawrócona Maria Magdalena, która pierwsza spotkała przy grobie zmartwychwstałego Chrystusa. Powiedział o niej w kazaniu wygłoszonym w Warszawie 9 kwietnia 1978 ksiądz prymas Stefan Wyszyński: „Żyjąc w Kościele jesteśmy uprzywilejowani, ponieważ tkwimy w środowisku, które ciągle nam przypomina wielkie misterium Zmartwychwstania i Życia. Wypełnienie posłannictwa przez Marię Magdalenę wynikało stąd, że ona dobrze znała Mistrza, znała Go nie tylko teoretycznie, ale osobiście, i miłowała Go. Patrzyła na Jego życie, znała Jego czyny, wierzyła w Chrystusa i Chrystusowi. Podobnie jest i dzisiaj w naszej pracy apostolskiej. Wiara ułatwia nam apostołowanie. Głosić Chrystusa to znaczy znać Go przez wiarę, wyznawać przez życie z wiary, przez czyny i miłość”.

Mamy wzory dawne i nowe, jak żyć z wiarą i przez wiarę, jak bardziej słuchać Boga niż ludzi, jak Boga kochać najbardziej.

ks. Stanisław Małkowski

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz