Oświadczenie Lidii Sankowskiej-Grabczuk w sprawie komentarzy na temat jej wypowiedzi w kwestii aborcji

W związku z ostatnią falą negatywnych komentarzy pod postami dot. moich wypowiedzi w mediach nt. aborcji chcę wyjaśnić kilka spraw, a w szczególności obalić krążące mity (kłamstwa).

1. Pytano mnie: „dlaczego narzuca Pani swoją wolę innym?”
Wytłumaczę łopatologicznie. Jestem za jak największą wolnością, swobodą obywateli. Ale moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Nie mam prawa okradać innych, nie mam prawa nikogo zabić, skrzywdzić, zgwałcić itp. itd. Dlatego nie zgadzam się na zabijanie nienarodzonych dzieci i nie zgadzam się na to, aby ktokolwiek miał do tego prawo.

2. Jedna z komentujących stwierdziła: „Nie popieram zabijania, walczę o wolność”. Ja również. Nie popieram zabijania NIKOGO i walczę o wolność WSZYSTKICH. Łatwo jest walczyć o wolność swoją, mając do dyspozycji mocny głos, internet, tv i wiele innych. Ale są tacy, którzy nie mają tej możliwości – niepełnosprawni (zarówno już urodzeni, jak i jeszcze nieurodzeni) i wszystkie dzieci w łonach swoich matek. I im należy się szczególna ochrona, walka o ich wolność, bo sami zawalczyć nie mogą.

3. Po raz kolejny chcę obalić mit zakazu badań prenatalnych. Projekt „Zatrzymaj aborcję” nie ogranicza dostępu do badań prenatalnych. A wręcz przeciwnie. Obecny stan prawny skutkuje tym, że lekarze często niechętnie sugerują badania prenatalne, bo wiedzą, że negatywny wynik może skutkować zabiciem dziecka. W momencie, gdy zabijanie będzie prawnie zakazane nie będzie tego problemu i badania będą służyły temu, czemu mają służyć, czyli ewentualnemu podjęciu leczenia tego, co możliwe już w okresie życia płodowego.

4. Podobno uważam, że „kobiety mają rodzić, bo ja tak chcę”. Absolutnie nie zmuszam nikogo do rodzenia dzieci. Jesteśmy dorośli i wiemy, skąd się biorą dzieci. Nikogo nie zmuszam do aktywności seksualnej, nikomu nie zabraniam stosowania wielorakich metod antykoncepcji dostępnych w naszym kraju. Natomiast pamiętajmy, że ciąża jest wynikiem aktu seksualnego. I dotyczy kolejnego, nowo powstałego człowieka. I on też ma prawo głosu i nikt nie ma prawa decydować o jego zabiciu.

5. „Każdy człowiek ma prawo wyboru”. No wspaniale, że się zgadzamy. Każdy człowiek ma prawo wyboru. Ten, który ma 18 lat, 50 lat, 90 lat, 2 miesiące i 3 miesiące życia prenatalnego.

6. „Czy będzie pani namawiała swoje dziecko, żeby urodziło ciężko chore dziecko?” Od początku wychowuję moje dzieci w szacunku do życia. Każdego życia. W różny sposób pomagamy również chorym, czy niepełnosprawnym. Pokazuję im, że to są tak samo wartościowe osoby, jak my. W niczym nie są gorsi. I na kolejnych etapach życie, kiedy będzie rozmawiać o aborcji również konsekwentnie będę im mówiła o tym, że nie zabija się nikogo. Nawet jeśli w ich życiu pojawi się chore dziecko, to będziemy całą rodziną ja wspierać i wspierać to nowe wyjątkowe życie, aby miało godne (nawet jeśli bardzo krótkie) życie.

7. Nikogo nie zmuszam do wychowywania chorego dziecka. To się wiąże z pkt. 4. Jeśli sytuacja psychologiczna kobiety jest na tyle trudna ma możliwość oddania dziecka do okna życia, adopcji. Jest to zawsze decyzja bardzo trudna, ale lepsza niż zabicie własnego dziecka. I dzieci z domów dziecka, również te chore nie są skazane na porażkę. Wiele z nich ma piękne, godne życie (choć również, jak każdy z nas nie wolne od cierpienia).

8. „Absolutnie nie jestem za zabijaniem, ale dajmy kobietom wolny wybór”. No ja również absolutnie nie jestem za zabijaniem. Ale mamy dać wybór kobietom, czy rodzicom, których dziecko ulega poważnemu wypadkowi np. samochodowemu w wieku 1, czy 3 lat i jest sparaliżowane bez szans na kiwnięcie palcem do końca życia? Oni również mają mieć prawo zabicia dziecka w imię „nie skazywania kobiet na takie cierpienie” oraz „nieskazywania dziecka na tak okrutne życie”?

9. Przy okazji epitet skierowany do mnie „niereformowalna suka” nie wskazuje na to, aby kierowali się Państwo szacunkiem do każdego człowieka. A to mało wiarygodne w dyskusji nt. życia.

10. Może zamiast walczyć o zabijanie dzieci zawalczmy o większą odpowiedzialność ojców? O to, aby oni wzięli na swoje barki życie każdego swojego dziecka? A nie rozleniwiać ich jeszcze bardziej, pozwalając na zabicie dziecka i uwalniając ich z odpowiedzialności za swoje czyny?

10. Tak wiele mówią Państwo o dramacie kobiet, które muszą rodzić i wychowywać, lub patrzeć jak umierają ich ciężko chore dzieci. Polecam http://www.rachelsvineyard.org. Poczytajcie, proszę doświadczenia kobiet po aborcji, często takie, które „ujawniają się” po wielu latach. Może warto zatroszczyć się o zdrowie kobiet tych narodzonych, tych w obliczu ciężkich dramatów życiowych i oczywiście tych nienarodzonych?

Lidia Sankowska-Grabczuk (Prawica Rzeczpospolitej)

Tekst oświadczenia: za zgodą Autorki

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz