Jan Paweł II o Wielkim Piątku

W rozważaniu na zakończenie Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek, wygłoszonym w 2003 roku w Rzymie, Jan Paweł II stwierdził, że słowa „Ecce lignum Crucis in quo salus mundi pependit… Venite adoremus — «Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. Pójdźmy z pokłonem» (…) to kluczowe słowa Wielkiego Piątku. (…) w Wielki Czwartek, usłyszeliśmy: Hoc est corpus meum quod pro vobis tradetur — «To jest ciało moje, które za was będzie wydane»”.

Papież Polak podkreślał, że w Wielki Piątek spełniają się „słowa z Wielkiego Czwartku: oto Golgota, oto Ciało Chrystusa na krzyżu” czyli „Tajemnica wiary! Ta tajemnica, ta rzeczywistość [która] przekraczała granice ludzkiej wyobraźni. Tylko Bóg mógł ją objawić. Człowiek nie może dać życia po śmierci. Śmierć śmierci. W porządku ludzkim śmierć ma ostatnie słowo. Słowo, które przychodzi po niej, słowo zmartwychwstania, jest słowem należącym do Boga, i właśnie dlatego tak głęboko przeżywamy to Triduum Sacrum”.

Jak przypomina Ojciec święty w Wielki Piątek „modlimy się do Chrystusa zdjętego z krzyża i pogrzebanego. Jego grób zostaje zapieczętowany”. W wielką Sobotę „w całym świecie, w całym kosmosie, w każdym z nas panować będzie głęboka cisza. Cisza oczekiwania. (…) To drzewo śmierci, drzewo, na którym poniósł śmierć Syn Boży, otwiera drogę ku następnym dniom. Czwartek, piątek, sobota, niedziela. W niedzielę świętować będziemy Wielką Noc! I słuchać będziemy słów liturgii. Dziś usłyszeliśmy: Ecce lignum Crucis in quo salus mundi pependit. Salus mundi! Na krzyżu! A pojutrze zaśpiewamy: Surrexit de sepulcro… qui pro nobis pependit in ligno — «Powstał z grobu Ten, który dla nas zawisł na drzewie». Oto głębia, prostota Boża tego Triduum paschalnego”.

 

W swojej homilii Jan Paweł II przypomniał, że „trudno znaleźć inne miejsce, w którym tajemnica Krzyża przemawiałaby bardziej wymownie niż tu, przed tym Koloseum”. Dla papieża Polaka Koloseum ma znaczenie symboliczne i „mówi nam ono przede wszystkim o czasach minionych, o tym wielkim imperium rzymskim, które upadło. Mówi nam o męczennikach chrześcijańskich, którzy tu złożyli świadectwo swoim życiem i swoją śmiercią”.

W homilii wygłoszonej podczas beatyfikacji sióstr Bernardyny Marii Jabłońskiej i Marii Karłowskiej w 1997 roku w Zakopanem Jan Paweł II przypomniał, że słowa «Będą patrzeć na Tego, którego przebodli» Św. Jana będące cytatem kończącym opis męki i śmierci Chrystusa na krzyżu stwierdzają, „że w Wielki Piątek przed świętem Paschy Żydzi prosili Piłata, aby wszystkim trzem ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała (por. J 19, 31). Tak też uczynili żołnierze w stosunku do obu złoczyńców ukrzyżowanych z Jezusem. «Gdy (zaś) podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią otworzył Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda» (J 19, 33-34). Był to dowód śmierci. Żołnierze mogli zapewnić Piłata, że Jezus z Nazaretu zakończył życie. Natomiast św. Jan Ewangelista w tym miejscu widzi potrzebę jakby szczególnego uwiarygodnienia. Pisze tak: «Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe». I równocześnie stwierdza, że w tym przebiciu Chrystusowego boku wypełniło się Pismo, które mówi: «Kości jego łamać nie będziecie», a na innym miejscu: «Będą patrzeć na Tego, którego przebili» (por. J 19, 35-37)”.

Jak przypomina Jan Paweł II „ten właśnie ewangeliczny zapis stoi u podstaw całej tradycji kultu Serca Bożego. Tradycja ta rozwinęła się szczególnie od XVII wieku, w związku z objawieniami św. Małgorzaty Marii Alacoque, francuskiej mistyczki. Nasze stulecie jest świadkiem intensywnego rozwoju nabożeństwa do Serca Chrystusowego, o czym świadczy wspaniała litania oraz dołączony do niej Akt Poświęcenia Rodzaju Ludzkiego Sercu Bożemu, a także Akt Wynagrodzenia Najświętszemu Sercu. To wszystko przeniknęło głęboko naszą polską pobożność, stało się udziałem wielu wiernych, którzy czują potrzebę wynagradzania Sercu Jezusa za grzechy ludzkości, a także poszczególnych narodów, rodzin i osób”.

 

Mówiąc o Krzyżu Jan Paweł II zaapelował „Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz”.

Jan Paweł II naucza, że „miłość zawsze kojarzy się z sercem. Apostoł skojarzył ją właśnie z tym Sercem, które na Golgocie zostało przebite włócznią setnika. W Nim objawiła się do końca miłość, którą Ojciec odwieczny umiłował świat. Umiłował tak, że «Syna swego Jednorodzonego dał» (J 3, 16). W tym przebitym Sercu znalazł zewnętrzny wyraz ten wymiar miłości, który jest większy od jakiejkolwiek miłości stworzonej. W Nim objawiła się miłość zbawcza i odkupieńcza. Ojciec — jak czytamy — «swego Syna (…) dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne» (por. J 3, 16). I dlatego św. Paweł pisze: «zginam moje kolana przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelkie ojcostwo na niebie i ziemi» (por. Ef 3, 14) — zginam, ażeby wyrazić wdzięczność za objawienie miłości Ojca w odkupieńczej śmierci Syna. Zginam kolana zarazem, ażeby Bóg «według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka» (Ef 3, 16). Bo serce to właśnie «człowiek wewnętrzny». Serce Syna Bożego staje się dla Apostoła źródłem mocy wszystkich ludzkich serc. To wszystko zostało wspaniale oddane w wielu wezwaniach Litanii do Serca Pana Jezusa”.

Za: Prawy.pl

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz