Słowo na 6 stycznia: Iść ku światłu Bożego Objawienia [ks. Stanisław]

Pogański kult gwiazd, ubóstwienie ciał niebieskich jest wyrazem bałwochwalstwa, w którym wezwane do posłuszeństwa Bogu stworzenia stawia się na miejscu Stwórcy.

Tymczasem gwiazda betlejemska prowadzi Trzech Królów, Mędrców ze Wschodu do Chrystusa, aby objawienie Boże dane było nie tylko narodowi wybranemu, ale i poganom gotowym szukać prawdy, pragnącym odnaleźć Boga. Są więc znaki pozwalające i pomagające przyjąć objawiającego się ludziom niewidzialnego Boga, który zwraca się ku stworzonym na Boży obraz rozumnym stworzeniom z inicjatywą miłości, oczekując odpowiedzi i poddania się prowadzeniu z wysoka. Światło gwiazdy zatrzymuje się nad miejscem objawienia światła Chrystusa.

Spotkany po drodze przez Mędrców obłudny Herod wskazuje drogę do Betlejem z ukrytym zamiarem wysłania siepaczy, aby zabić nowo-narodzonego Króla – Mesjasza jako groźnego konkurenta.

Podobnie i dzisiaj różne ziemskie władze widzą w Chrystusie Królu ograniczenie ich panowania i dlatego poprzez różne formy prześladowań dążą do usunięcia wiary w Chrystusa z życia ludzi, społeczeństw i narodów. Żałosne panowanie okrutnego Heroda trwało tylko kilka lat po rzezi betlejemskich niewiniątek, natomiast władza Chrystusa jest powszechna i wieczna.

Prawomocność ludzkich władców opiera się na ich posłuszeństwie wobec władzy Boga, który dając królestwo wieczne, nie sprzeciwia się królestwom i państwom doczesnym, gdy one nie zamykają poddanym drogi do nieba.

Trzej Królowie wrócili do swojej ojczyzny po oddaniu pokłonu Dziecięciu i ofiarowaniu darów symbolizujących potrójną władzę Chrystusa: królewską (złoto), prorocką (kadzidło) i kapłańską, ofiarną (mirra). Zarazem dary Królów oznaczają to, co my sami możemy ofiarować Bogu mocą wiary, nadziei i miłości, uczestnicząc we władzy Boga na miarę naszego powołania. Sakramenty święte, poczynając od chrztu, dają nam udział w królowaniu, kapłańskim ofiarowaniu i prorockiej wierności zgodnie z wolą Boga. Pełnią Bożego objawienia jest Chrystus oraz Kościół jako wspólnota wiernych uczniów obdarowanych władzą głoszenia prawdy i sprawowania posługi miłości. Uzależnienie Kościoła od władz państwowych nie liczących się z prawem Bożym prowadzi do jego marginalizacji, braku odwagi oraz męstwa wyznających wiarę na zasadzie: „jestem za a nawet przeciw” (czyli teoretycznie, deklaratywnie „za”, a praktycznie „przeciw” jako wierzący i niepraktykujący).

Święto Trzech Króli 6 stycznia jest uroczystością Objawienia Pańskiego. Bóg objawia siebie i swoją wolę, bóstwo i człowieczeństwo. Każdy człowiek wybiera: albo być Boży i ludzki, albo nieludzki i bezbożny zarazem. Bóg nie tylko objawił się ludziom, ale stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie, aby każdy kto uwierzy i zaufa, mógł jako dziecko Boże uczestniczyć teraz i na zawsze w dobrach zawartych we wspólnocie miłości. Nasza miłość jest odpowiedzią na objawienie i darowanie Bożej miłości, której pełnią jest Trójca Święta, obecna w działaniu Syna, który do Ojca prowadzi oraz Ducha, który objawia prawdę o Bogu i uzdalnia, aby ją przyjąć i w niej trwać.

Jednoosobowy bóg islamu nie jest miłością ale rozkazodawcą, wynagradzającym posłuszeństwo orgią przyjemności, nieustającym męskim orgazmem w niebie, które staje się podobne do domu publicznego z darmową obsługą klientów, których szczególną zasługą były zbiorowe morderstwa w zamachach terrorystycznych razem z samobójczą śmiercią sprawców.

Są światła błędne lub gasnące, trzeba je odróżnić od światła Chrystusa – Słońca sprawiedliwości, Gwiazdy porannej (Ap 2,28), światłości nieustającej. Są światła, które przemieniają się w ciemność, ale jest też ciemność, która przemienia się w światło. Ciemność śmierci na krzyżu, mrok cierpienia, prowadzą do zwycięstwa światła. Mądrość pozwala odróżnić światła przegrane w ciemności od świateł zwycięskich poprzez ciemność po to, aby odrzucić pierwsze i przyjąć drugie.

Powiedział o tym w Warszawie 6 stycznia 1978 ks. prymas Stefan Wyszyński: „Cierpienie i trud uczą nas mądrości. Pamiętajmy: nie wszystko złoto ludziom! Trzeba umieć uczynić zeń ofiarę i przezwyciężać głód posiadania za wszelką cenę. I nie wszystko kadzidło ludziom! Bogu się ono należy! Nie chciejmy też całej chwały dla każdego z nas i nie chciejmy wszystkiego tylko dla siebie. Nie chciejmy być wolni od wysiłku, trudu, poświęcenia i ofiar”.

Przed powtórnym przyjściem Chrystusa Sędziego u kresu czasów, ukaże się na niebie światło krzyża, aby rozjaśnić mocą Bożego objawienia wszelkie ciemności zła w każdej postaci. Bóg chce dać nam wieczny udział w zwycięstwie objawionego światła.

ks. Stanisław Małkowski

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz