Pójdźmy do Betlejem [ks. Stanisław]

Czwarta niedziela Adwentu jest w tym roku zarazem Wigilią Bożego Narodzenia. W Ewangelii Anioł Zwiastowania zapowiada wieczne panowanie Boga, spełnione w osobie Syna Najwyższego, który pocznie się w łonie Maryi mocą Ducha Świętego, z Niej się urodzi i otrzyma tron jako Król dzięki posłuszeństwu i odwadze Maryi, która zgadza stać się Matką Syna Bożego.

Wola Boga spotyka się z ludzką wolą.

W lekcji z drugiej Księgi Samuela, król Dawid wyraża pragnienie zbudowania domu Boga, gdy Arka Boża mieszkała wciąż w namiocie, a on sam w pałacu cedrowym. Prorok Natan zapowiada przyjście króla z rodu Dawida wraz z królestwem bez końca. Bóg pierwszy chce zamieszkać wśród ludzi.

Przyjęty przez Maryję znajduje dla siebie dom w postaci człowieczeństwa Syna Bożego oraz wspólnoty ludzi przyjmujących Chrystusa w Kościele. Słowo „dom” ma wiele znaczeń w życiu i w Piśmie Świętym: jest to miejsce zamieszkania, ale również rodzina i środowisko, miejsce schronienia, własność, dziedzictwo. Budowanie domu jest dziełem mądrości i pracy. Domem Izraela poprzez pokolenia, a zarazem domem Bożym stała się Ziemia Obiecana. Wzniesiona świątynia materialna jawi się jako symbol mieszkania Boga w domu duchowym.

Sprofanowanie świątyni sprawia, że chwała Boża ją opuszcza (Ez 10,18). Dom otwarty dla wszystkich narodów staje się zapowiedzią domu wiecznego. Mądrość Boża buduje sobie dom i do niego zaprasza.

Tą mądrością jest Jezus Chrystus, a domem mądrości Kościół. Opuszczenie domu rodzinnego po to, by pójść za Jezusem, stać się Jego uczniem a następnie otrzymać dom wieczny w niebie, prowadzi poprzez umieranie dla świata aż po własną śmierć jako czasowe rozstanie się ze swoim ciałem. W świetle wiary śmierć cielesna jest przeprowadzką. Zadomowienie duchowe wymaga dystansu wobec materialnych domostw, zwłaszcza gdy doczesna siedziba przebywania staje się domem niewoli, co było doświadczeniem Izraelitów przed ich wyjściem z Egiptu. Ziemska droga Jezusa to ubogie narodzenie, ucieczka przed gniewem Heroda, powrót, dzieciństwo i młodość w Nazarecie, drogi głoszenia Ewangelii, odrzucenie przez przywódców narodu wybranego, wejście przez krzyż do nieba, zapewnienie o swojej obecności z nami aż do skończenia świata.

Dobre przeżycie Bożego Narodzenia jest potwierdzeniem wspólnoty rodzinnej, kościelnej, ojczystej, jest zachowaniem tradycji, a zarazem wzmocnieniem osobistej więzi z Bogiem, pragnącym jakby na nowo rodzić się w nas. Dwudziestego szóstego grudnia, w drugi dzień Świąt, widzimy męczeństwo św. Szczepana jako narodziny dla nieba. Bóg rodzi się dla ziemi po to, aby ludzkie narodzenie się dla ziemskiego domu, prowadziło do drugiego porodu ku wiecznej ojczyźnie.

Widzieć śmierć jako poród, często trudny i bolesny, można wtedy, gdy swoją doczesną drogę przeżywa się w jedności z Jezusem i Kościołem. Świąteczne spotkanie z Bogiem i ludźmi w różnych postaciach wspólnoty rozjaśnia mrok, rozgrzewa chłód, pokonuje samotność, uczy posłuszeństwa w wierze. Bezdomność ludzi trzeba widzieć w wielu znaczeniach: jako brak materialnego domu, brak rodziny, brak więzi duchowej i społecznej, brak związku z rodzimą kulturą, tradycją, pobożnością. Modlitwa, udział w liturgii Kościoła, wyjście z własnej samotności ku bezdomnym, znaki dzielenia się i dobroci – oto świąteczne i codzienne sposoby przeżycia radości razem z Jezusem, Maryją, św. Józefem, aniołami, pasterzami i trzema królami.

Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Warszawie 24 grudnia 1976:

Jak Chrystus jesteśmy mocniejsi z Nim w Betlejem i na Kalwarii niż na tronach. My nie chcemy tronów, nie chcemy władzy świeckiej, nie wyciągamy po nią ręki. To nie dla nas, bo jesteśmy od królestwa Bożego i sprawiedliwości jego. Ale gdy walczymy o królestwo Boże i jego sprawiedliwość, wszystko będzie przydane i nam, i tym, którzy usłuchają głosu naszego”.

Szukajmy więc mocy i jedności tam, gdzie można je wraz z Bogiem znaleźć.

A kto szuka, ten znajduje osobiste, rodzinne i społeczne Betlejem – miasto chleba, dzielenia się i radości.

ks. Stanisław Małkowski

Udostępnij przez:

Średnia ocen
0 z 0 głosów.

Dodaj komentarz