Słowo na 12 listopada: Ku Polsce w służbie mądrości, prawdzie i życiu. Żaden sługa nie może dwom panom służyć. [ks.Stanisław]

Mądrość w kulturach starożytnych jest humanizmem, jest właściwością ludzkiego umysłu, jest grecką filozofią. Gdy źródłem mądrości jest człowiek przekonany, że wystarcza sobie samemu, mądry w oczach własnych lub innych ludzi, żyjący niekiedy w zakłamaniu i złudzeniu, niech usłyszy słowa proroka: „Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytni w swoim mniemaniu” (Iz 5,21).

Prawdziwa mądrość pochodzi od Boga, jest zdolnością odróżniania zła od dobra, jej początkiem jest wiara, modlitwa i posłuszne przyjęcie Bożego daru. Natomiast ludzka pycha skłonna jest szukać duchowego przymierza z szatanem, który kusi ludzi od zarania do władzy nad dobrem i złem, prawdą i kłamstwem w myśl ideologicznych projektów samostanowienia, samo-wywyższenia i samowoli. Mądrość religijna czerpie z Bożego źródła, poddaje się myśli i woli Boga.

W Nowym Przymierzu mądrość przychodzi w osobie Syna Bożego, który przez przyjęcie ludzkiej postaci jako Jezus Chrystus jest zrazem Synem Panny Mądrej – Maryi posłusznej Służebnicy Pańskiej. Mądrością uczniów Chrystusa jest posłuszeństwo Panu i Królowi, naśladowanie Mistrza, wierność Bożemu objawieniu. Aktem mądrości jest więc intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski, aktem głupoty – detronizacja. Ludzka przebiegłość i wyrachowanie krzyżuje Chrystusa, czyniąc mimowolnie przemianę krzyża ze znaku przegranej w znaku mądrości, miłości i zwycięstwa. Głupie władze walczą z krzyżem, chcą usunąć ten znak z życia ludzi i zastąpić go innymi znakami na zasadzie tolerancji, bo prawda krzyża uznana jest przez dyktaturę relatywizmu za znak zagrażający wolności wyboru.

Przypowieść czytana w Ewangelii niedzielnej 12 listopada ukazuje panny głupie i mądre oznaczające wszystkich ludzi.

Darowane jest ludziom Królestwo niebieskie w osobie Oblubieńca – Chrystusa i Jego uczty weselnej, obrazującej szczęście wiecznych zaślubin ludzi z Bogiem. Wszystkie panny mają lampy, czyli serca jako siedzibę rozumu i wolnej woli. Nocny sen panien oznacza śmierć. Lampy serc świecą w ciemnościach nocy wtedy, gdy jest w nich oliwa błogosławieństwa i mądrości. Posiadanie oliwy zależy od wiary i woli, a tego kupić, ani pożyczyć się nie da w nocy, trzeba wcześniej o to się postarać, wykorzystując darowany czas życia w świetle dnia. Ostateczna możliwość wejścia wraz z oblubieńcem na ucztę weselną oznacza drogę ludzi zbawionych do nieba. Głupota traci tę wspaniałą możliwość na zawsze.

Powołaniem człowieka jest trwać i wytrwać w gotowości spotkania z Chrystusem Oblubieńcem w postawie duchowego czuwania pomimo nocy, w myśl słów z Pieśni nad Pieśniami: „Ja śpię, lecz serce moje czuwa” (Pnp 5,2). Pochwała owej czuwającej oblubienicy odnosi się najpełniej do Maryi (zob. 6.10), „jaśniejącej jak Słońce”. W szerszym znaczeniu udział w miłości oblubieńczej darowany jest wspólnocie przymierza z Bogiem. Pytanie, „kim jest ta, co wyłania się z pustyni, wsparta na swoim oblubieńcu?” (Pnp 8,5) znajduje odpowiedź w osobie Maryi Wniebowziętej, zaś wcześniej – we wspólnocie ludu Starego Przymierza, zdążającego przez pustynię do Ziemi Obiecanej, a później – we wspólnocie Kościoła pielgrzymującego przez pustynię doczesności ku rajskim ogrodom nieba.

W świetle wiary ciemność jaśnieje, rozjaśnia się, zaś błędne światła doczesne stają się ciemnością i do niej prowadzą. Rolą lampy jest świecić czyniąc z niej mądry użytek, a głupota tę możliwość traci. Droga życia stawia nas przed wyborem światła, gdy wokół ciemność, a nawet zgody na ciemność z nadzieją na światło. Mądrość w tej grze światła i ciemności pozwala określić swoje zadania. Głupota nie korzysta z darowanego czasu aż stanie przed zamkniętymi drzwiami i usłyszy głos mądrości: „Ja ciebie nie znam”.

Wiara jest darem. Maryja Matka otacza opieką tych, którzy uwierzyli. Zbliża się czas nieba dla ziemi, czas rozróżnienia mądrości i głupoty bez względu na liczbę mądrych i głupich. Gdy demokratyczna większość skłania się ku głupocie niewiary i bezprawia, trzeba widzieć Bożą większość mieszkańców nieba ponad strąconymi do piekła. Głupi krzyk zwolenników piekła na ziemi przypomina hałas radiostacji zagłuszających głos prawdy. Dlatego nie wolno poddać się głupim i hałaśliwym zwolennikom zabijania ludzi mniejszych i słabszych na żądanie większych i silniejszych. Obrona życia ludzkiego od poczęcia po naturalną śmierć oznacza bezkompromisowy i bezwyjątkowy sprzeciw wobec aborcji z jakiegokolwiek powodu, wobec in vitro i stosowania środków wczesnoporonnych, zaś zgoda na zło śmierci zadanej wyłącza ze wspólnoty Kościoła poprzez chwilowy tryumf głupoty nad mądrością.

Święty Paweł w drugiej niedzielnej lekcji wyraża pragnienie, abyśmy się „nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei” (Tes 4,13). A nadzieja pokładana w Bogu zawieść nie może.

W Ewangelii w dniu Święta Niepodległości 11 listopada czytamy: Żaden sługa nie może dwom panom służyć(Łk 16,13). Służą Polsce ludzie posłuszni Bożej mądrości. Ks. prymas Stefan Wyszyński powiedział w Lublinie 12 listopada 1978: „Nie jest wszystko jedno, jaka ta Polska będzie dziś i jutro. Już dzisiaj trzeba pracować dla Polski jutra. W tym duchu pracowali nasi ojcowie i dziadowie w okresie niewoli politycznej. (…) Wielka rzesza ludzi objawiła swoją mądrość nie tylko na dziś, ale na jutro – dla nas”.

Bóg poprzez ludzi objawia swoją mądrość na teraz i na zawsze.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz