Dlaczego w sprawie wolnej niedzieli jest trzecie dno?

Adam Świątek

W ostatnich tygodniach furorę robi tekst ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. „ o dniach wolnych od pracy”. Ma ona cztery artykuły i mieści się na jednej stronie.

Stanowi, że dniami wolnymi od pracy są:
– 1 stycznia – Nowy Rok,
– 6 stycznia – Święto Trzech Króli,
– pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
– 1 maja – Święto Państwowe,
– 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja,
– pierwszy dzień Zielonych Świątek,
– dzień Bożego Ciała,
– 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
– 1 listopada – Wszystkich Świętych,
– 25 grudnia – pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
– 26 grudnia – drugi dzień Bożego Narodzenia
– niedziele

Marnie prezentuje się Zjednoczona Pawica, która w ramach / no właśnie – w jakich ramach? / chce dać społeczeństwu mniej, niż otrzymało ono od ówczesnej władzy w 1951 r.; wtedy Naród otrzymał każdą niedzielę wolną. Może to jest tak rozpędzony mechanizm dekomunizacji, że nawet dekomunizowane są wolne niedziele?
Szkoda, że w mediach pro-rządowych jest tak skąpa informacja o „sytuacji niedzieli” np. w Austrii. I wcale Austria nie zbiedniała, respektując prawo do wolnej niedzieli swego społeczeństwa.

A my każdego dnia słyszymy, jak stajemy się zamożni jak wzrasta PKB. To jeżeli tak – to co hamuje rządzących w uznaniu prawa społeczeństwa do każdej wolnej niedzieli ? Przecież wolna niedziela to umacnianie kapitału społecznego, to wzrost „duchowego PKB”, to budowanie coraz silniejszych więzi rodzinnych, towarzyskich, społecznych. Wprowadzenie programu „każda niedziela plus” – to będzie potwierdzenie , że prawica rozumie, co to znaczy być prawicą.

Dziś trzeba pytać p. pos. J. Śniadka, dlaczego nie chce dać rzeszom związkowców wolnej – każdej – niedzieli ? Trzeba pytać kierownictwo PiS: jakie racje przemawiają za poganianiem Narodu do pracy w niedzielę ?  I pytać Rząd, dlaczego jest przywiązany do wizji rozwiązań, które tkwią swymi korzeniami w rewolucji francuskiej ? I dziwi także bierność Pana Prezydenta w tym zakresie, że dobra zmiana tak, ale bez kultury wypływającej z Dekalogu.

Czyżby oni wszyscy nie zaznajomili się z doświadczeniami austriackimi w tym zakresie ? Bez wolnej niedzieli i wolnych świąt, nie można zrozumieć godności ludzkiej pracy. Wolna niedziela – i każdy czas świętowania – sprawia, że rozumiemy wartość pracy, jej ludzkie oblicze. A o taki humanizm chodzi, Półmetek rządów obecnej ekipy – to czas na porządną refleksję nad kondycją wspólnoty narodowej.

Czy jest to wspólnota ducha, czy  może wartości moralne, duchowe, etyczne są poza kręgiem zainteresowań obecnej ekipy rządzącej i partii, które aktualnie mają większość w parlamencie ?
W historii już nie raz bywało, że triumfalizm kończył się bolesnym upokorzeniem. Bo trzeba przypomnieć, że sam Stwórca wziął w obronę człowieka pracy, zapisując III przykazanie Dekalogu: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”.

I trzeba przypominać rządzącym: nie rywalizujcie ze Stwórcą, który wyniósł was tak wysoko w nadziei, że będziecie respektować prawa Narodu do wartości moralnych, do wolnej niedzieli.

A Naród jest inteligentny i pyta: dlaczego w sprawie wolnej niedzieli jest trzecie dno?


Za: Katolickie Media

Komentarz redakcji Polityki Polskiej: Przypominamy, że słowo niedziela pochodzi od ‚nie diela (nie działaj, nie wykonuj), prasłowiańskie nedelja czyli niedziałanie, bezczynność. Ne delati – nie pracować. W polszczyźnie funkcjonuje od XIV wieku.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz