Polityka Polska, Nr 1-2/2017

Od Redakcji

Pojęcie wojny demograficznej nie jest społeczeństwu polskiemu szerzej znane, nie posługują się nim na co dzień media i politycy. Jednak jest to zjawisko realne i niesie ze sobą bardzo realne długookresowe konsekwencje w ekonomii, życiu społecznym, kulturze i polityce. W Polsce to zagadnienie jest obecne w dyskursie naukowym; związek demografii z geopolityką był przedmiotem obrad VII Zjazdu Towarzystwa Geopolityków Polskich w Zabrzu, 3 grudnia 2016 roku. Również temu zagadnieniu, w ujęciu bardziej praktycznym, jest poświęcona nasza dyskusja redakcyjna. Demografia jest ważna również z punktu widzenia konfliktów cywilizacyjnych. Panuje dość powszechne przekonanie, że Europa przegrywa w rywalizacji demograficznej z krajami Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Azji, co nieuchronnie doprowadzi do osłabienia pozycji Europy w międzynarodowym układzie sił.

Pisze o tym Prof. Mirosław Sułek w artykule na temat prognoz ludnościowych: „Najważniejszą konsekwencją geopolityczną regionalnych zmian w strukturze ludności świata są zmiany w międzynarodowym układzie sił. Wzrost udziału liczby ludności w krajach rozwijających się wpłynął na wzrost ich pozycji. W związku z tym, że zmagania o potęgę są grą o sumie zerowej, osłabła – i nadal słabnie – pozycja Zachodu. Szczególnie dotknęło to Europę. Podjęte próby przeciwdziałania pod hasłami „bomby ludnościowej”, przeludnienia i niszczenia środowiska naturalnego były w ogromnej mierze reakcją na malejące znaczenie Zachodu, czyli próbą obrony interesów szczególnej grupy ludzi, z konieczności więc miały charakter bardziej ideologiczny niż naukowy”.

Mateusz Łakomy w artykule pt. „Bezpieczeństwo demograficzne Europy w XXI wieku” wlewa w czytelników odrobinę nadziei: „Demografia nie jest przeznaczeniem, a projekcje demograficzne nie mają charakteru deterministycznego. Bezpieczeństwo demograficzne, które występuje, gdy liczebność i struktura populacji umożliwiają przetrwanie, stabilność i rozwój jednostki politycznej, jest możliwe do zapewnienia. Przywódcy polityczni posiadają szereg opcji, które w dłuższym horyzoncie czasowym dają możliwości przeprowadzenia diametralnej zmiany w stosunku do projekcji opartych na trendach z przeszłości. Szczególnie istotne jest dokonanie zmian w krajach, dla których projekcje demograficzne wskazują na możliwość znacznego osłabienie potencjału, zwłaszcza krajach Europy Wschodniej i Południowej”.

Agnieszka Wolska analizuje zawarty w 1991 roku przez rząd Mazowieckiego, traktat polsko-niemiecki. Pisze: „to był wynik arbitralnych decyzji ówczesnej polskiej dyplomacji, która przygotowując dokument nie przeprowadziła żadnych konsultacji z Polakami i Polonią niemiecką” i dodaje „kiedy w 1990 r. historyk prof. Marek Chodakiewicz pokazał projekt tego traktatu dwóm specjalistom od prawa międzynarodowego, żyjącym na emigracji w USA, profesorom Lenczowskiemu i Wagnerowi, obaj zadali tylko jedno pytanie: „Jacy agenci przygotowywali ten dokument, skoro nie znalazło się tam ani jedno słowo na temat restytucji polskiego mienia w RFN, a także kwestii zadośćuczynienia dla Polaków poszkodowanych przez III Rzeszę.”

W numerze podejmujemy również kompleksowo temat polskiego górnictwa. Polecamy analizę dr Wojciecha Błasiaka (Jak niszczono polskie górnictwo), Krzysztof Tytko w tekście „Polska może być wielka! Ale może nie być jej wcale” opisuje kulisy przejmowania polskich kopalni przez kapitał zagraniczny, głównie niemiecki i pisze: „sprawnie i prawnie, poprzez skrajną niegospodarność i celowe zadłużenie branży, rządy pozbawiają Polaków kontroli nad własnym węglem, a przez to – ostatniego potencjału poprawy standardu życia. Dzisiaj po uszy tkwimy w pułapce zadłużenia zależnego od obcych kapitałów, na skutek wywłaszczenia nas za bezcen z kluczowego majątku przez kapitał zagraniczny”, a Marek Adamczyk w tekście „Wisienka na torcie” relacjonuje sytuację w kopalni węgla kamiennego Krupiński, którą obecny rząd przeznaczył na straty, a potencjalni inwestorzy zagraniczni walczą o koncesje na sąsiednich terenach. Sprawa ma się rozstrzygnąć do końca marca br.

Prof. Artur Śliwiński analizuje zjawisko sentymentalizmu w polskiej polityce, pisząc: „W polskiej polityce sentymentalizm był dotychczas jednym z głównych motywów realizowanych projektów politycznych (choć często był kreowany sztucznie). Idee „powrotu” do rodziny krajów Zachodu, poszukiwanie misji Polski w dziele re-ewangelizacji Europy, podkreślanie znaczenia „solidaryzmu europejskiego”, udział w wojskowych misjach „humanitarnych”, to tylko niektóre aspekty sentymentalnego sposobu uprawiania polityki, w którym brutalne realia geopolityczne i gospodarcze nie były brane pod uwagę”. Apeluje o realizm i określenie polskiej racji stanu w kontekście zmian geopolitycznych, zachodzących w Stanach Zjednoczonych.

Mateusz Antosz w tekście „Charakter narodowy Polaków w wybranych syntezach historii i w myśli politycznej Romana Dmowskiego” analizuje ten charakter w świetle polemiki „pozytywnej” Joachima Lelewela i „negatywnej” Michała Bobrzyńskiego naszych narodowych cech, z puentą Romana Dmowskiego, analizującą różnice w postawach na terenach poszczególnych zaborów, zauważając: „Zarzuca (R. Dmowski) Polakom (w szczególności tym z Królestwa), że skala „intelektualistów” w Polsce osiągnęła poziom absolutnego absurdu. Jak sam mówił: <<nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku>>. Polacy z Królestwa mieli skłonność (słabość?) do kontemplacyjnego pojmowania zagadnień całkowicie oderwanych od rzeczywistości, co odróżniało ich od Poznaniaków i Galicjan, którzy swoje myśli formułowali i kierowali w stronę rozważań praktycznych, użytecznych, które mogłyby być pomocne i przydatne w życiu doczesnym.”

Dr Jan Ciechanowicz, z okazji ogłoszenia przez UNESCO roku Ludwika Zamenhofa, przybliża jego postać i kontekst historyczno-społeczny powstawania języka esperanto, pisząc: „Ludwikowi Zamenhofowi przyświecała szlachetna idea stworzenia uniwersalnego języka dla całej ludzkości: neutralnego (niebudzącego nacjonalistycznych animozji), logicznego, łatwego w użyciu, pokonującego bariery między narodami.” Z pozostałej tematyki tego numeru miesięcznika, pragniemy jeszcze zarekomendować teksty a) Agnieszki Kutyłowskiej ze stowarzyszenia StopNOP na temat zagrożeń płynących z przymusowych, masowych szczepień w Polsce, przeprowadzanych pod dyktando koncernów międzynarodowych, w kontekście rozwiązań przyjętych w innych państwach, b) Tobiasa Plettenbachera z organizacji społecznej z Niemiec monetta.org, który analizuje zjawisko zakazu używania gotówki w krajach europejskich, w kontekście trwającego kryzysu finansowego, ostrzegając, że może to być, po usankcjonowaniu wyłącznie pieniądza elektronicznego, realizacja wizji totalitaryzmu i społeczeństwa zniewolonego, czy c) Barbary Wodzińskiej, która opisuje, na podstawie książki dr Ryszarda Ślązaka, szczegóły likwidacji polskiego przemysłu po 1989 roku.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz