Polityka Polska, Nr 5-6/2016

Od redakcji

Jednym z najbardziej zdumiewających zjawisk polskiego życia politycznego okresu po 1989 roku jest zepchnięcie przedsiębiorców polskich na margines życia państwa. Są oni przecież solą gospodarki. Gdy tracą społeczne znaczenie, gdy politycy nie liczą się z ich interesami a państwo nie bierze ich w obronę przed agresywną ekspansją gospodarczą i finansową obcych państw i ponadnarodowych korporacji, traci na tym cały naród. Ta prosta prawda, stosowana we wszystkich cywilizowanych krajach, nie może się przebić do umysłów polskiej klasy politycznej i mediów. Nie ma silnego państwa bez silnej gospodarki. Nie ma silnej i stabilnej gospodarki bez ufnych we wsparcie ze strony własnego państwa przedsiębiorców.
„Polityka Polska” patronowała medialnie 18 czerwca br. konferencji na temat powołania w Polsce samorządu gospodarczego jako reprezentacji polskich przedsiębiorców.
Istota samorządu – wszystkich jego form – polega na „samodzielnym wykonywaniu zarządu przez bezpośrednio zainteresowanych”. W przypadku samorządu gospodarczego, tymi bezpośrednio zainteresowanymi i najbardziej kompetentnymi w sprawach gospodarki, są przedsiębiorcy. Realny jednak wpływ na gospodarkę zyskują oni wtedy, gdy są zrzeszeni w izbach samorządu gospodarczego jako podmiotach administracji publicznej. Bez izb samorządu gospodarczego – w znaczeniu prawa administracyjnego – przedsiębiorcy są jedynie zbiorowością osób prywatnych, bez władztwa administracyjnego; w relacjach z administracją rządową i samorządem terytorialnym są jedynie petentami. Partnerstwo w tych relacjach zapewni przedsiębiorcom jedynie samorząd gospodarczy, jego  publicznoprawne korporacje, wśród których izby przemysłowo-handlowe powinny mieć do odegrania rolę wiodącą.

Przyszłości polskiego rządu poświęcony jest artykuł prof. Artura Śliwińskiego. Autor pisze: „O błędach politycznych rządu mówimy tutaj umownie, gdyż są to raczej błędy jego zaplecza politycznego. Ponieważ nie chodzi o błędy techniczne, lecz o niedostateczne i błędne rozpoznanie sytuacji geopolitycznej, musimy im poświęcić więcej uwagi. Podstawowy błąd polityczny wynika z liczenia na poparcie Stanów Zjednoczonych, a ściślej biorąc – instytutów i polityków neokonserwatywnych, którzy stanowili wzór referencyjny dla Prawa i Sprawiedliwości. Zmiany polityczne w Stanach Zjednoczonych zaowocowały „zniknięciem” polityków neokonserwatywnych ze sceny politycznej oraz umocnieniem tzw. internacjonalistycznych liberałów (odłamu o odchyleniu lewicowym). Nurt  internacjonalistycznych liberałów (skupiony obecnie wokół Hillary Clinton) jest tradycyjnie wrogi wobec  „konserwatywnego” Prawa i Sprawiedliwości. Ponadto jest mocno zakorzeniony w Polsce (współtworzy go Fundacja im. Stefana Batorego, Gazeta Wyborcza, lewica katolicka etc.). Z tego nurtu wychodzą koncepcje „zarządzania chaosem”, w tym „kolorowe rewolucje”. Najkrócej mówiąc, Prawo i Sprawiedliwość szuka w Stanach Zjednoczonych sojuszników (znikających neokonserwatystów), a znajduje wrogów (internacjonalistycznych liberałów). Oznacza to bardzo wiele, przede wszystkim zaś utratę zewnętrznego wsparcia. Są to zgniłe owoce uzależnienia politycznego”.

Sprawy rosyjskie zajmują w każdym numerze naszego pisma ważne miejsce. Prof Stanisław Bieleń, w artykule „Wizerunki międzynarodowe Rosji”, porusza problem kształtowania przez władze rosyjskie wizerunków własnego państwa oraz obrazu Rosji w oczach Zachodu. „Rosja – pisze Autor – powszechnie uchodzi za państwo  niedemokratyczne. Choć zachowano skromne nisze dla wolności obywatelskich, to jednak zapotrzebowanie na nie wcale nie należy do powszechnych. Demokracja w społeczeństwie rosyjskim ma kiepskie notowania. Przestała uchodzić za niezbędny warunek dobrobytu. Zaś zwycięstwo kapitalizmu w Rosji nie musi warunkować zwycięstwa demokracji. Po doświadczeniach lat dziewięćdziesiątych XX wieku przemiany demokratyczne kojarzą się Rosjanom zazwyczaj ze stratą oszczędności i bogaceniem się oligarchów. W tym kontekście Rosjanie podważają zachodnie instrukcje, dotyczące ich przebudowy ustrojowej. Władisław Surkow, jeden z ideologów Kremla, uważa, że zachodnie elity – pomimo wolnościowej retoryki – wykształciły u siebie systemy blokujące możliwość pełnego odsunięcia ich od władzy. Nawiązuje w ten sposób do „spiżowego prawa oligarchii” Roberta Michelsa, które wskazuje, że władza w państwie należy do bossów partyjnych, a system przybiera charakter oligarchiczny. Zachodnie elity nie mają więc moralnego prawa domagać się od Rosji zmian, jeśli same u siebie do prawdziwie demokratycznej alternacji nie dopuszczają. Surkow zdefiniował założenia rosyjskiej polityki, które wskazują na cechy charakterystyczne kultury politycznej Rosji: dążenie do centralizacji wszystkich funkcji władzy, idealizacji celów w walce politycznej oraz do personifikacji instytucji politycznych. Charyzmatyczna osobowość prezydenta jest ważniejsza od programu politycznego”.
Na krótko przed zamknięciem niniejszego numeru „Polityki Polskiej” świat obiegła informacja o wynikach brytyjskiego referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej, nie mogliśmy więc przedstawić stanowiska w tej sprawie. Wrócimy do tematu w najbliższym numerze. Już dzisiaj jednak pragniemy zauważyć, że wydarzenie to przyśpiesza proces utrwalania hegemonii Niemiec w Europie. Polityka polska stoi dziś przed wielkim wyzwaniem; jak zachować się wobec dwóch rozwijających się żywiołowo zjawisk; przyśpieszonej dekompozycji Unii Europejskiej oraz prób jej ratowania poprzez centralizację Unii aż do granic utraty resztek suwerenności państw narodowych. Polska wprawdzie nie uczestniczy aktywnie w żadnym z tych procesów, nie jest jednak również przygotowana na żaden z tych scenariuszy. Poddaje się biegowi wydarzeń. Powaga sytuacji w której obecnie znajduje się Europa wymaga wypracowania alternatywnego planu bezpieczeństwa europejskiego, opartego na trwałym fundamencie poszanowania suwerenności państw i narodów. Wymaga natychmiastowej polskiej aktywności w konsolidacji państw Europy Środkowo-Wschodniej wokół programu budowy strefy bezpieczeństwa i współpracy.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz