Polityka Polska, Nr 4/2016

Od redakcji

Czy Europa jest na cywilizacyjnym zakręcie? To pytanie jest tematem naszej dyskusji redakcyjnej. Wprawdzie już wielokrotnie wieszczono upadek Europy, lecz kryzys z którym mamy do czynienia obecnie nie miał swojego odpowiednika w przeszłości. Nigdy bowiem Europa nie była tak podatna na moralny relatywizm oraz indywidualistyczny egoizm nigdy tak stanowczo nie odcinała się od swych korzeni, jak obecnie. Przywołujemy kilkakrotnie słowa jednego z największych myślicieli europejskich, wybitnego znawcy protestantyzmu, papieża Benedykta XVI, którego rozważania z 2004 roku są dziś wyjątkowo aktualne: „Europa, właśnie w tej godzinie pełnego sukcesu, wydaje się być pusta w środku, w pewnym sensie sparaliżowana przez kryzys układu krążenia, kryzys, który jest niebezpieczny dla jej życia, a uciekanie się niejako do transplantacji, nie pomoże, a jedynie wyeliminuje jej tożsamość.”
Redakcja nasza otrzymała raport napisany przez Tatjanę Festerling, współzałożycielkę partii AfD (Alternatywa dla Niemiec) oraz szefową Pegidy (ruchu społecznego przeciwnego islamizacji Niemiec), który koresponduje z tematem dyskusji. Autorka potwierdza paraliż, czy raczej bezrozumność, niemieckich elit politycznych z ich kulturą powitalną (Wilkommenskultur) z jednej strony oraz dekadencję, znieczulicę i narcyzm niemieckiego społeczeństwa „multi-kulti” z drugiej. Ukazuje również nieznaną nam problematykę beneficjentów niemieckiego „przemysłu azylowego”.

Profesor Artur Śliwiński kontynuując rozważania o kryzysie globalnym i bierności Kościoła zauważa brak większego odzewu na szalenie trafną encyklikę „Caritas in Veritate” (Miłość w Prawdzie) Benedykta XVI i stwierdza: „Bez śladu pozostało jego nasycone głębokim zaniepokojeniem stwierdzenie: „Kryzys zmusza nas do przemyślenia na nowo naszej drogi, do przyjęcia nowych reguł i znalezienia nowych form zaangażowania, do korzystania z pozytywnych doświadczeń, a odrzucania negatywnych”. Z biegiem lat stało się jasne, że encyklika „Caritas in Veritate” była wołaniem o prawdę, które pozostało bez odzewu.”

Profesor Stanisław Bieleń w artykule „Syndrom wahadła w rozwoju Rosji” poddaje bardzo ciekawej analizie historyczne ścieranie się dwóch modeli modernizacji Rosji aż do czasów współczesnych. Problem jest o tyle istotny, że dzisiejsza Rosja znajduje się na porogu nowych strategicznych decyzji modernizacyjnych. „Władza państwowa w Rosji – pisze Autor – ma uświęcony status, jest nie tyle instytucją społeczno-polityczną, ile mistycznym bytem, życiodajną substancją. W trudnych okresach Rosjanie liczą na władzę państwową, od której oczekują odpowiedzi na wszystkie pytania, podobnie jak oczekiwaliby ich od bóstwa.”

Negatywne skutki braku dekomunizacji w przestrzeni akademickiej na polskie życie społeczne analizuje Józef Wieczorek, jednocześnie apelując o większy udział Polonii w naszym życiu akademickim, nie skrępowanej układami poprzedniego systemu.

Poświęcamy również sporo miejsca naszym sąsiadom na wschodzie, zarówno od strony niebezpiecznych trendów faszyzujących, na Litwie, Łotwie czy Ukrainie, pióra Bohdana Piętki, jak i szczególnie roli Niemiec w początkach sprawy ukraińskiej (M. Siekierka).

Teksty z zakresu polskiej ekonomii dotyczą możliwości po-transformacyjnego rozwoju gospodarczego (dr Kazimierz Golinowski), zjawiska deflacji (Dariusz Grabowski) oraz skutków agresywnej polityki podatkowej ostatnich 25 lat (Ryszard Ślązak). Przedstawiamy ponadto raport ze Szwajcarii, gdzie od ponad 80 lat funkcjonuje system bezodsetkowego pieniądza (waluta komplementarna WIR), z którego korzysta ponad 60 tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw, zapewniając im stabilność finansową w czasach kryzysów.

O zdrowy rozsądek kompromis w polityce polskiej apeluje dr Wojciech Turek, nawiązując do polityki Romana Dmowskiego, pisząc: „Podział na dwie Polski: Polskę <<postkomunistyczną>> i Polskę <<niezłomną>> wciąż istnieje, pomimo upływu ponad ćwierci wieku od upadku komunizmu. To oczywista porażka procesu transformacji. Zamiast zasypywania podziałów i rozumnego rozliczania się z przeszłością, mamy do czynienia z zaostrzającym się sporem w sprawach, które – w miarę upływu czasu – mają coraz mniejszy wpływ na nasze życie i na naszą przyszłość.” I dalej przestrzega: „Jeśli taka oparta na emocjach postawa upowszechnia się w społeczeństwie, rozmaici „gracze” mogą instrumentalnie wykorzystywać Polaków. Na przykład do walki z „na zawsze komunistyczną” Rosją o Ukrainę. Bo przecież oficjalny dyskurs propagowany dnia 1 marca brzmi następująco: walka zbrojna bez względu na szanse powodzenia jest wzorem bohaterstwa. Liczy się tylko to, że na ustach walczących jest Polska Niepodległa. Zagadnienie: czy walka nas do Polski Niepodległej zbliży, czy też Polskę unicestwi, nie jest przedmiotem refleksji. Liczą się przecież patriotyczne emocje”.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz