Węgierska droga do wolności

Prof. Jerzy Robert Nowak

Węgierska droga do wolności, Warszawa 2015, tom 1-2. Wydawnictwo MaRoN.

 

Jedną z wielu rzeczy, która zdumiewa w dzisiejszej Polsce, jest niemal całkowity brak zainteresowania tym, co od kilkunastu lat dzieje się na Węgrzech. Brak jest na ten temat obiektywnych opracowań, relacji, wywiadów czy nawet suchych informacji. Zdumiewa dlatego, że nasze narody, przy podobnym doświadczeniu epoki komunizmu i „transformacji”, wybrały tak różne drogi do wolności. Zwykła ludzka ciekawość powinna była skierować uwagę naszych mediów, ośrodków władzy czy partii politycznych na Węgrów, którzy po ciężkim załamaniu gospodarczym i społecznym zdecydowały się na głębokie reformy, przywracające narodowi suwerenność. Dlaczego dochodzi do spychania tematu Węgier na absolutny margines europejskich wydarzeń? Wśród wielu przyczyn, dwie wybijają się na czoło; pierwsza, to brak akceptacji u naszych elit dla działań, które podejmują odważnie Węgrzy wbrew praktyce politycznej i żądaniom Unii Europejskiej, druga, że pozwalają sobie na prowadzenie polityki względem Rosji zgodnej ze swoim narodowym interesem, który często jest sprzeczny z konfrontacyjnym kierunkiem tej polityki, którą podjął Zachód.
Wszystkich zainteresowanych niezmiernie cieszy wysiłek, jaki włożył Prof. Jerzy Robert Nowak, aby w dwóch tomach przybliżyć nam to, co w ostatnich 26 latach działo się na Węgrzech. Z właściwą sobie skrupulatnością przedstawia Autor drogę, jaką przebyli Węgrzy od załamania dyktatury komunistycznej do dnia dzisiejszego. Ogromny ładunek informacji, poparty niezliczoną ilością cytatów sprawia, że lektura tej pracy jest niezwykle pasjonująca i odkrywa przed nami obraz Węgier jakże inny od tego, co znajdujemy w relacjach mediów głównego nurtu, czy ocenach europejskich polityków.
Pierwszy tom pracy Prof. Nowaka poświęcony jest opisowi, jak rozkradano Węgry. Kraj ten wszedł w 1989 roku na drogę zmian z długiem zagranicznym dwukrotnie większym na głowę mieszkańca, niż Polska. Węgierskie elity władzy powiększyły jeszcze ten dług, wyprzedając jednocześnie majątek narodowy za ułamek jego rzeczywistej wartości. /Skąd my to znamy?!/. Jednocześnie powstały prawdziwe dynastie polityczno-biznesowe, wywodzące się jeszcze z okresu stalinowskiego, które oplotły państwo siecią silnych ekonomicznych, medialnych i politycznych powiązań. Przede wszystkim jednak na czoło ekonomicznych patologii węgierskich wybija się fakt całkowitego niemal przejęcia banków, przedsiębiorstw i handlu przez kapitał zachodni. Zachód nie pomagał Węgrom w zrzuceniu ciężkiego brzemienia przeszłości, lecz wykorzystał ich słabość do przejęcia narodowego majątku.
Tom drugi poświęcony jest trudnemu procesowi zmiany świadomości Węgrów, który doprowadził do odzyskania przez nich suwerenności wewnętrznej i opisowi radykalnych, przełomowych zmian w polityce i gospodarce. Rząd Victora Orbana uderzył w dominację zachodnich instytucji finansowych na Węgrzech, opodatkował banki, przywrócił wpływy dla węgierskiego handlu i przewalutował kredyty frankowe, wyzwalając setki tysięcy obywateli z pułapki kredytowej. Lista działań podjętych przez węgierski rząd jest długa i dotyczy wszystkich niemal dziedzin życia społecznego i ekonomicznego. Węgrzy nie ulegli dyktatowi Międzynarodowego Funduszu Walutowego, zmienili system finansowy, który umożliwił dostęp do tanich kredytów, nie dopuścili do opodatkowania rent i emerytur, przeforsowali zmniejszenie kosztów usług komunalnych, dyktowanych przez zachodnie koncerny, obronili przed sprzedażą w obce ręce węgierskiej ziemi, stanęli na czele walki z GMO w Europie. Podjęli odważną przebudowę systemu politycznego, pisząc nową konstytucję. Zlikwidowali przywileje władzy, tworząc nową ustawę medialną, zwiększając rolę okręgów jednomandatowych w wyborach. To tylko niektóre z opisanych przez Prof. Nowaka działań naprawczych rządu węgierskiego. Autor na zakończenie drugiego tomu daje ponieść się swojemu temperamentowi politycznemu i wymienia wszystkie te obszary, w których, jego zdaniem, Polska powinna korzystać z doświadczeń węgierskich.
Czy zapowiadana 10 lat temu zmiana polityki Polski wobec Węgier, ograniczona w zasadzie do stwierdzenia że „będziemy mieli Budapeszt w Warszawie”, doczeka się swojej realizacji? Chcielibyśmy w to wierzyć, choć podstawy ku temu, w świetle ostatnich działań, są bardzo wątłe. Niezależnie jednak od decyzji nowego rządu, musimy mieć świadomość wagi naszych stosunków z Węgrami dla całego regionu państw Europy Środkowo-Wschodniej. Widzi to premier Orban, wzywając Polskę do aktywnego działania na rzecz konsolidacji ekonomicznej i politycznej tego regionu. Zadaje wręcz pytanie; czy Polacy myślą na poważnie, jak ma wyglądać w przyszłości Europa Środkowa? Nie widzimy poważnej dyskusji na ten temat w Polsce. Nasze ośrodki władzy wolą szlifować posadzki w Brukseli, Berlinie i Waszyngtonie, niż zajmować się mozolnym wypracowywaniem wspólnej, strategicznej polityki państw naszego regionu.

Dalsza część recenzji dostępna w nr.7 Polityki Polskiej.

Średnia ocen
0 z 0 głosów.
Udostępnij przez:

Dodaj komentarz